Przyrost masy mięśniowej...
hm, ze nalezy zmieniac cwiczenia, aby działały na przyrost masy miesniowej to swiadczy o wiedzy szerokiej,
ale szczególnie imponuje mi to czego ja zupelnie nie znam, te niuanse dotyczace roznch technik, stylow , calej pracy treningowej dot. baletu klasycznego, wiesz jak wynika z postu wiecej niz niejeden pedagog, ktory ma czesto duze doswiadczenie, ale z wiekiem już swej wiedzy nie pogłębia, dlatego nie mozna sie dziwić, ze uczeń opiera wiedze na ten temat o jedno, ( pedagog ), czy dwa ( atlas anatomi ) zrodla i wtedy juz wydaje sie jemu, ze wie bardzo duzo, tymczasem, jak wszystko , sprawy sa bardziej zlozone.
P.s. oczywiscie szeroka wiedza i poglebiona to jeden z aspektow, czasami dobry pedagog to przedewszystkim ten ktory potrafi zmusic , zmotywowac do pracy, do cwiczen, a także przkonac np. przerazone dziewczyny, ze nie nalezy obawiac sie przyrostu miesni, bo sa niezbedne, aby cokolwwiek zrobic
ale szczególnie imponuje mi to czego ja zupelnie nie znam, te niuanse dotyczace roznch technik, stylow , calej pracy treningowej dot. baletu klasycznego, wiesz jak wynika z postu wiecej niz niejeden pedagog, ktory ma czesto duze doswiadczenie, ale z wiekiem już swej wiedzy nie pogłębia, dlatego nie mozna sie dziwić, ze uczeń opiera wiedze na ten temat o jedno, ( pedagog ), czy dwa ( atlas anatomi ) zrodla i wtedy juz wydaje sie jemu, ze wie bardzo duzo, tymczasem, jak wszystko , sprawy sa bardziej zlozone.
P.s. oczywiscie szeroka wiedza i poglebiona to jeden z aspektow, czasami dobry pedagog to przedewszystkim ten ktory potrafi zmusic , zmotywowac do pracy, do cwiczen, a także przkonac np. przerazone dziewczyny, ze nie nalezy obawiac sie przyrostu miesni, bo sa niezbedne, aby cokolwwiek zrobic
[quote:e466db8171="jaromir"]wiesz jak wynika z postu wiecej niz niejeden pedagog[/quote:e466db8171]
ja bym tu zaznaczyła - NIESTETY.
(aczkolwiek nie powiedziałabym, że 'więcej', a że 'szerzej' - to znacznie właściwsze słowo)
[size=9:e466db8171]Ale to też może trochę wyjaśnię. Tak jest, jak się czerpię wiedzę z różnych źródeł - uczyli mnie zarówno pedagodzy, którzy uczą w polskich OSB, jak i tancerze/ pedagodzy, którzy uczą w Europie lub USA (specjalnie oddzielam, bo to też różne rzeczy...), w tym np. taie cuda jak released ballet;) Jak ma się kontakt z tak różnymi rzaczmi, oraz z różnych podejściem do wykonywania tej samej rzeczy, to siłą rzeczy coś tam się otwiera w głowie. Jest zreszą takie powiedzenie, że im więcej się wie, to tym bardziej się wie, ile się nie wie ;)
Czemu to mówię - bynajmniej nie o self promotion tu chodzi, ale niestety o zwrócenie uwagi na fakt, że zdarzają się pedagodzy, którzy owszem, są bardzo dobrzy, ale tkwią w jednym tylko sposobie myślenia, jednej technice, i nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie to, że idzie to często w parze z negowaniem czegoś co inne, co z założenia jest niepoprawne (mimo iż wg innej techniki jest).
Osobiście dość często spotkałam się z takim nauczycielami, którzy mieli wbity pewien system, pewną wiedzę, należy dodać że dużą, popartą doświadczeniem, itp., ale ograniczali się tylko do tego, i za błąd uznawali np. to, co jest poprawne wg innej szkoły. Mowa cały czas o klasyce, oczywiście. Za to na Zachodzie znacznie częściej zdarzało mi się usłyszeć, że 'ok, rób w swoim nauczonym stylu, byle dobrze', albo że 'tak jest też ok, ale ja chcę inaczej', tudzież 'nie wiem, jak to jest w innych szkołach, ale wg tej jest tak', itp. Wśród polskich nauczycieli znacznie częściej zdarzało mi się słyszeć, że coś jest 'absolutnie niedopuszczalne', i że 'w balecie wg żadnej szkoły tak nie ma', i że 'mogę przynieść swoje notatki z pedagogiki baletu, że u Waganowej jest wyraźnie napisane to, i to' - w sytuacji kiedy NA PEWNO wiedziałam, że jest tak wg innych szkół (bo osobiście widziałam lub słyszałam uwagi), i czasem wręcz to dotyczyło rzeczy tak banalnych i łatwych do sprawdzenia, jak np. inny układ/nazwa rąk czy arabesque... Smutne to trochę...[/size:e466db8171]
Sorry za off.
ja bym tu zaznaczyła - NIESTETY.
(aczkolwiek nie powiedziałabym, że 'więcej', a że 'szerzej' - to znacznie właściwsze słowo)
[size=9:e466db8171]Ale to też może trochę wyjaśnię. Tak jest, jak się czerpię wiedzę z różnych źródeł - uczyli mnie zarówno pedagodzy, którzy uczą w polskich OSB, jak i tancerze/ pedagodzy, którzy uczą w Europie lub USA (specjalnie oddzielam, bo to też różne rzeczy...), w tym np. taie cuda jak released ballet;) Jak ma się kontakt z tak różnymi rzaczmi, oraz z różnych podejściem do wykonywania tej samej rzeczy, to siłą rzeczy coś tam się otwiera w głowie. Jest zreszą takie powiedzenie, że im więcej się wie, to tym bardziej się wie, ile się nie wie ;)
Czemu to mówię - bynajmniej nie o self promotion tu chodzi, ale niestety o zwrócenie uwagi na fakt, że zdarzają się pedagodzy, którzy owszem, są bardzo dobrzy, ale tkwią w jednym tylko sposobie myślenia, jednej technice, i nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie to, że idzie to często w parze z negowaniem czegoś co inne, co z założenia jest niepoprawne (mimo iż wg innej techniki jest).
Osobiście dość często spotkałam się z takim nauczycielami, którzy mieli wbity pewien system, pewną wiedzę, należy dodać że dużą, popartą doświadczeniem, itp., ale ograniczali się tylko do tego, i za błąd uznawali np. to, co jest poprawne wg innej szkoły. Mowa cały czas o klasyce, oczywiście. Za to na Zachodzie znacznie częściej zdarzało mi się usłyszeć, że 'ok, rób w swoim nauczonym stylu, byle dobrze', albo że 'tak jest też ok, ale ja chcę inaczej', tudzież 'nie wiem, jak to jest w innych szkołach, ale wg tej jest tak', itp. Wśród polskich nauczycieli znacznie częściej zdarzało mi się słyszeć, że coś jest 'absolutnie niedopuszczalne', i że 'w balecie wg żadnej szkoły tak nie ma', i że 'mogę przynieść swoje notatki z pedagogiki baletu, że u Waganowej jest wyraźnie napisane to, i to' - w sytuacji kiedy NA PEWNO wiedziałam, że jest tak wg innych szkół (bo osobiście widziałam lub słyszałam uwagi), i czasem wręcz to dotyczyło rzeczy tak banalnych i łatwych do sprawdzenia, jak np. inny układ/nazwa rąk czy arabesque... Smutne to trochę...[/size:e466db8171]
Sorry za off.
Ja mam tylko jedno pytanko do Joanny oczywiście: czy Ty studiowałaś gdzieś na medycynie ew na AWF-ie?, bo Twoja wiedza z anatomii wydaje się byc profesjonalna.
[quote:3e50847205="jurecq"]a tu dziewczyny przejmuja sie ze zaczynaja miec ladne nogi[/quote:3e50847205]
Jurecq! Dziewczyny inaczej rozumieją pojecie ladnych nóg niż my, nawet sa pod tym względem duże różnice wśród facetów. Stereotyp długich i szczupłych nóg wcale nie jest akceptowany przez wszystkich mężczyzn.
[quote:3e50847205="jurecq"]a tu dziewczyny przejmuja sie ze zaczynaja miec ladne nogi[/quote:3e50847205]
Jurecq! Dziewczyny inaczej rozumieją pojecie ladnych nóg niż my, nawet sa pod tym względem duże różnice wśród facetów. Stereotyp długich i szczupłych nóg wcale nie jest akceptowany przez wszystkich mężczyzn.
Kiedyś może zobaczycie :wink:
porky - miło, że pytasz, ale na Śląsku jakoś nie tańczę. kolejną rzeczą jest - tak już na marginesie - że wiedza, a talent sceniczny oraz talent np. pedagogiczny to różne rzeczy, czasem się łączą, czasem niekoniecznie.
aczkolwiek o sobie nie mówię, bo mnie samej nie wypada.
porky - miło, że pytasz, ale na Śląsku jakoś nie tańczę. kolejną rzeczą jest - tak już na marginesie - że wiedza, a talent sceniczny oraz talent np. pedagogiczny to różne rzeczy, czasem się łączą, czasem niekoniecznie.
aczkolwiek o sobie nie mówię, bo mnie samej nie wypada.