Filmy baletowe w Internecie (linki)
[quote:f8a653a7d6="Blanche"] akrobatyka włączona do baletu jako nowy środek wyrazu kompletnie nie mieściłoby się w mojej estetyce .[/quote:f8a653a7d6]
Ale trzeba troche sie wysilić, zgodnie z duchem czasu albowiem świat sie zmienia i nagle można zostać niereformowalnym człowiekiem nieczułym na nowe doznania estetyczne. :D
Może troche przsadziłem za co przepraszam ale ze wzgledu na wiek coś niecoś wiem. :wink:
Ale trzeba troche sie wysilić, zgodnie z duchem czasu albowiem świat sie zmienia i nagle można zostać niereformowalnym człowiekiem nieczułym na nowe doznania estetyczne. :D
Może troche przsadziłem za co przepraszam ale ze wzgledu na wiek coś niecoś wiem. :wink:
Hm, więc całe szczęście, że ja podobnie jak Chiaranzana jestem niereformowalnym człowiekiem kompletnie nieczułym na nowego rodzaju doznania estetyczne. Dla mnie cyrk i balet to dwie zupełnie różne rzeczy, a ich łączenie jest wręcz niesmaczne, poza tym wobec takich nieszczęsnych wzorców jak powyższy już zaczynają się mnożyć nowe pokolenia tancerzy-robotów zupełnie bez wyrazu i artyzmu (chociażby szeroko omawiany przypadek Somovej i nie tylko).
Chiaranzano, ale nie nazwałabym nas mimo wszystko konserwami, sama przecież napisałaś o wspaniałym Eku, skąd wnioskuję, że balet współczesny również jest Ci bliski, ale musi być to jednak sztuka, a nie właśnie cyrk (zauważmy, że coś w tym jest, bo nawet w języku potocznym określenie czegoś mianem "cyrku" ma czysto perojatywny wydźwięk ;) Mamy po prostu bardzo sprecyzowane i powiedziałabym nawet, że wygórowane wymagania wobec sztuki baletowej, ale to przecież bardzo dobrze, więc nie bądźmy przygnębione, ale raczej dumne z tego powodu :) Stworzyć coś pod publiczkę, co przypadnie do smaku masom to tak naprawdę żaden wyczyn (dobrze, przyznaję, że akrobatyka na tym poziomie sama w sobie jest wyczynem, jednak nie to dokładnie mam teraz na myśli), ale tworzenie sztuki, prawdziwej - to dopiero kolosalne wyzwanie ;)
Chiaranzano, ale nie nazwałabym nas mimo wszystko konserwami, sama przecież napisałaś o wspaniałym Eku, skąd wnioskuję, że balet współczesny również jest Ci bliski, ale musi być to jednak sztuka, a nie właśnie cyrk (zauważmy, że coś w tym jest, bo nawet w języku potocznym określenie czegoś mianem "cyrku" ma czysto perojatywny wydźwięk ;) Mamy po prostu bardzo sprecyzowane i powiedziałabym nawet, że wygórowane wymagania wobec sztuki baletowej, ale to przecież bardzo dobrze, więc nie bądźmy przygnębione, ale raczej dumne z tego powodu :) Stworzyć coś pod publiczkę, co przypadnie do smaku masom to tak naprawdę żaden wyczyn (dobrze, przyznaję, że akrobatyka na tym poziomie sama w sobie jest wyczynem, jednak nie to dokładnie mam teraz na myśli), ale tworzenie sztuki, prawdziwej - to dopiero kolosalne wyzwanie ;)
[quote:306b9370a9="Father"]Ale trzeba troche sie wysilić, zgodnie z duchem czasu albowiem świat sie zmienia i nagle można zostać niereformowalnym człowiekiem nieczułym na nowe doznania estetyczne. :D[/quote:306b9370a9]
A niech się świat zmienia, wraz z baletem, ale niekoniecznie w tym kierunku, który zasugerowałeś ;).
A niech się świat zmienia, wraz z baletem, ale niekoniecznie w tym kierunku, który zasugerowałeś ;).
dla mnie więcej było przyjemności z oglądania tego cyrku niż oglądanie Matsa Eka... :roll:
cyrk zawsze stawiał przede wszystkim na ROZRYWKĘ, a nie na doznania "wyższego stopnia" na które zazwyczaj jest przygotowany baletoman
aczkolwiek forma artystyczna moim zadniem jednak została zachowana i dla mnie to nie było tylko fikumiku na ramieniu tylko coś więcej - bo tak czy siak się nie jedno już widziało [w większym lub mniejszym stopniu widząc w tym artyzm - mówię tu i o akrobatyce cyrkowej, i o tańcu, i o sporcie...].
czy przerost formy nad treścią - niekoniecznie, dla mnie to raczej zrobienie "po swojemu". a tak w ogóle - czy kiedykolwiek oglądaliście jakiś cały występ Cirque du Soleil? niejeden teatr mógłby się zawstydzić widząc ich występy cyrkowe-spektakle...
arabesque w 1:24 - myślę że takie coś w ten deseń mogłoby zostać wprowadzone w choreografie klasyczne - bardzo ładnie to wygląda i nawet zatwardziałemu klasykowi nie powinno tu aż tak strasznie śmierdzieć akrobatyką :P
swoją drogą - to się nazywa SIŁA I RÓWNOWAGA!! chyba pójdę trochę poćwiczyć...
cyrk zawsze stawiał przede wszystkim na ROZRYWKĘ, a nie na doznania "wyższego stopnia" na które zazwyczaj jest przygotowany baletoman
aczkolwiek forma artystyczna moim zadniem jednak została zachowana i dla mnie to nie było tylko fikumiku na ramieniu tylko coś więcej - bo tak czy siak się nie jedno już widziało [w większym lub mniejszym stopniu widząc w tym artyzm - mówię tu i o akrobatyce cyrkowej, i o tańcu, i o sporcie...].
czy przerost formy nad treścią - niekoniecznie, dla mnie to raczej zrobienie "po swojemu". a tak w ogóle - czy kiedykolwiek oglądaliście jakiś cały występ Cirque du Soleil? niejeden teatr mógłby się zawstydzić widząc ich występy cyrkowe-spektakle...
arabesque w 1:24 - myślę że takie coś w ten deseń mogłoby zostać wprowadzone w choreografie klasyczne - bardzo ładnie to wygląda i nawet zatwardziałemu klasykowi nie powinno tu aż tak strasznie śmierdzieć akrobatyką :P
swoją drogą - to się nazywa SIŁA I RÓWNOWAGA!! chyba pójdę trochę poćwiczyć...
do niektórych - dajcie spokój... a klasyczna wersja 'Jeziora...' to niby nie przerost formy nad treścią? cały balet się w końcu na tym opiera... jakby odrzucić formę, to mamy ruch organiczny, itp., to może jak tak denerwuje was forma górująca nad treścią merytoryczną, to może z baletu przerzućcie się na physical theatre? rozumiem, że komuś może nie odpowiadać akurat forma cyrkowa, ale to jeszcze nie powód, aby ją dyskredytować, a przynajmniej nie takim 'argumentem'...
[quote:c22893d482="Joanna"]. jakby odrzucić formę, to mamy ruch organiczny[/quote:c22893d482]
Ha, według tej filozofii, to odrzucając formę z każdego spektaklu zostaje nam czysty ruch, ale przecież każdy ruch przybiera jakąś formę. Nigdy nie jest bez formy, więc w zasadzie nie do końca pojmuję, co masz na myśli. Ale dlatego właśnie według mnie istnienie w balecie treści, poza formą, odróżnia go od innych widowisk opierających się na ruchu, które przecież - bez formy wcale nie są. I nie rozumiem czemu mam dawać spokój, skoro wyrażam w ten sposób swoje zdanie i je uzasadniam.
Ale oczywiście, żeby było jasne - nie tylko balet według mnie jest jedynym wartościowym widowiskiem opierającym się na ruchu.
[quote:c22893d482="Joanna"]to może jak tak denerwuje was forma górująca nad treścią merytoryczną, to może z baletu przerzućcie się na physical theatre? rozumiem, że komuś może nie odpowiadać akurat forma cyrkowa, ale to jeszcze nie powód, aby ją dyskredytować, a przynajmniej nie takim 'argumentem'...[/quote:c22893d482]
Owszem, denerwuje mnie w zasadzie zawsze forma górująca nad treścią, ale nic takiego nie stwierdziłam, że w spektaklach baletowych (wszystkich) istnieje taka zależność. To Twój pogląd, ja mam na ten temat całkiem inne zdanie, a z związku z tym i brak potrzeby "przerzucania się" na cokolwiek innego, wyłączając sam fakt, że moje zainteresowania są związane również z innymi dziedzinami, nie tylko z baletem i w pełni zgadzają się z moim poglądem na sztukę jako formę przede wszystkim użytkową, niosącą za sobą konkretne treści, a nie puste zjawisko zaspokajające nie wiadomo jakie potrzeby i nie wiadomo po co. Oczywiście jest to mój pogląd na tą sprawę i jak widać różne osoby mogą bardzo różnie patrzeć na tą kwestię. Tak czy inaczej nie rozumiem Twojego zdziwienia co do, owszem, dyskredytowania "sztuki" cyrkowej, ponieważ ja sama subiektywnie nie uważam tych wyczynów za sztukę i do tego też myślę, że mam pełne prawo. Chyba teraz już wystarczająco jasno i zrozumiale przedstawiłam swoje stanowisko, a to, z jakich powodów kto czego nie lubi, co dyskredytuje etc. to już raczej temat na oddzielną dyskusję.
Ha, według tej filozofii, to odrzucając formę z każdego spektaklu zostaje nam czysty ruch, ale przecież każdy ruch przybiera jakąś formę. Nigdy nie jest bez formy, więc w zasadzie nie do końca pojmuję, co masz na myśli. Ale dlatego właśnie według mnie istnienie w balecie treści, poza formą, odróżnia go od innych widowisk opierających się na ruchu, które przecież - bez formy wcale nie są. I nie rozumiem czemu mam dawać spokój, skoro wyrażam w ten sposób swoje zdanie i je uzasadniam.
Ale oczywiście, żeby było jasne - nie tylko balet według mnie jest jedynym wartościowym widowiskiem opierającym się na ruchu.
[quote:c22893d482="Joanna"]to może jak tak denerwuje was forma górująca nad treścią merytoryczną, to może z baletu przerzućcie się na physical theatre? rozumiem, że komuś może nie odpowiadać akurat forma cyrkowa, ale to jeszcze nie powód, aby ją dyskredytować, a przynajmniej nie takim 'argumentem'...[/quote:c22893d482]
Owszem, denerwuje mnie w zasadzie zawsze forma górująca nad treścią, ale nic takiego nie stwierdziłam, że w spektaklach baletowych (wszystkich) istnieje taka zależność. To Twój pogląd, ja mam na ten temat całkiem inne zdanie, a z związku z tym i brak potrzeby "przerzucania się" na cokolwiek innego, wyłączając sam fakt, że moje zainteresowania są związane również z innymi dziedzinami, nie tylko z baletem i w pełni zgadzają się z moim poglądem na sztukę jako formę przede wszystkim użytkową, niosącą za sobą konkretne treści, a nie puste zjawisko zaspokajające nie wiadomo jakie potrzeby i nie wiadomo po co. Oczywiście jest to mój pogląd na tą sprawę i jak widać różne osoby mogą bardzo różnie patrzeć na tą kwestię. Tak czy inaczej nie rozumiem Twojego zdziwienia co do, owszem, dyskredytowania "sztuki" cyrkowej, ponieważ ja sama subiektywnie nie uważam tych wyczynów za sztukę i do tego też myślę, że mam pełne prawo. Chyba teraz już wystarczająco jasno i zrozumiale przedstawiłam swoje stanowisko, a to, z jakich powodów kto czego nie lubi, co dyskredytuje etc. to już raczej temat na oddzielną dyskusję.
Nie wiem dlaczego nazywa sie to parabalet? Przecież to najczystszy balet naładowany jak rzadko który ekspresją uczuć w bardzo prostej artystycznej formie.
[quote:cfcbbba4ec="Princess Maron"]dla mnie to nie było tylko fikumiku na ramieniu tylko coś więcej -[/quote:cfcbbba4ec]
Tak to było coś wiecej bo nikt mi nie powie, ze ci Chińczycy zrobili to bez artyzmu i to najwyższej próby
Ja z uporem nadal twierdzę , że balet musi sie zmieniać i sie zmienia. Porównajcie spektakle z czasów Króla Słonce z obecnymi.
[quote:cfcbbba4ec="Ewa J."]Dla mnie cyrk i balet to dwie zupełnie różne rzeczy, a ich łączenie jest wręcz niesmaczne,[/quote:cfcbbba4ec]
Ewo tym cytatem sugerujesz iż Chinczycy to wlaśnie uczynili. Ja juz napisalem,że można w pewnym momencie sie tego dopatrzyć. Ale jednoczesnie uwazam, że trzeba mieć naprawde duzo złej woli aby odmawiac im artyzmu i imputować przerost formy nad trescią. A jaka jest tresć? Przecież treść czyli libretto jest niesamowicie wzniosła i zawsze aktualna a zatem żadna forma nie jest w stanie ją przerosnąć. Nawet gdyby tancerze mieli skrzydła to i tak by tego nie dokonali. W tym wlaśnie objawia sie geniusz Czajkowskiego.
Widzę, że Joanna i Coreczka to skumały intuicyjnie a Ty Ewo dzielisz przysłowiowe zapałki na czworo :sad:
[quote:cfcbbba4ec="Princess Maron"]dla mnie to nie było tylko fikumiku na ramieniu tylko coś więcej -[/quote:cfcbbba4ec]
Tak to było coś wiecej bo nikt mi nie powie, ze ci Chińczycy zrobili to bez artyzmu i to najwyższej próby
Ja z uporem nadal twierdzę , że balet musi sie zmieniać i sie zmienia. Porównajcie spektakle z czasów Króla Słonce z obecnymi.
[quote:cfcbbba4ec="Ewa J."]Dla mnie cyrk i balet to dwie zupełnie różne rzeczy, a ich łączenie jest wręcz niesmaczne,[/quote:cfcbbba4ec]
Ewo tym cytatem sugerujesz iż Chinczycy to wlaśnie uczynili. Ja juz napisalem,że można w pewnym momencie sie tego dopatrzyć. Ale jednoczesnie uwazam, że trzeba mieć naprawde duzo złej woli aby odmawiac im artyzmu i imputować przerost formy nad trescią. A jaka jest tresć? Przecież treść czyli libretto jest niesamowicie wzniosła i zawsze aktualna a zatem żadna forma nie jest w stanie ją przerosnąć. Nawet gdyby tancerze mieli skrzydła to i tak by tego nie dokonali. W tym wlaśnie objawia sie geniusz Czajkowskiego.
Widzę, że Joanna i Coreczka to skumały intuicyjnie a Ty Ewo dzielisz przysłowiowe zapałki na czworo :sad: