Na tremę dobre jest np... Stoisz np przed tańcem, to najlepiej się poruszaj, zajmij czymś... Ja zawsze gadam albo sobie truchtam aby się nie zamęczyć.. I jak nie myślę o tym tylko o czymś innym to trema idzie w las : )
A na stres taniec wymiata. : ]
Wasze sposoby na stres :)
[quote:dbf8d7d330="Joanna"]roszę pamiętać, że temat nie dotyczy stresu jako takiego, a konkretnie, stresu przed np. audycją, lekcją, itp. - co jest zaznaczone w pierwszym poście.[/quote:dbf8d7d330]
Joanno błagam, przestań być surową Pani profesor, bo poszufladkowane życie jest nudne. Melduję, że piszę to pod wpływem wypicia jednego piwa. :D
Proszę przyjąć ten fakt jako okoliczność łagodzącą
[color=olive:dbf8d7d330]Wyjątkowo tym razem okoliczność łagodzącą mogę uwzględnić :) Ale na przyszłość trzymajmy się tematu!
O. [/color:dbf8d7d330]
Joanno błagam, przestań być surową Pani profesor, bo poszufladkowane życie jest nudne. Melduję, że piszę to pod wpływem wypicia jednego piwa. :D
Proszę przyjąć ten fakt jako okoliczność łagodzącą
[color=olive:dbf8d7d330]Wyjątkowo tym razem okoliczność łagodzącą mogę uwzględnić :) Ale na przyszłość trzymajmy się tematu!
O. [/color:dbf8d7d330]
A ja nie piję tylko jem czekoladę ;D najlepiej taką z dużymi orzechami, albo truskawkową. Przed każdym występem, wykupuje je wszystkie z okolicznych sklepów ;D
Oprócz tego słucham muzyki i rozciągam się ;D Zwykle kiedy jestem zdenerwowana, nachodzi mnie wena twórcza więc często stoję sobie daleko od innych i tańczę to co podpowie mi mój szalony umysł ;P
Oprócz tego słucham muzyki i rozciągam się ;D Zwykle kiedy jestem zdenerwowana, nachodzi mnie wena twórcza więc często stoję sobie daleko od innych i tańczę to co podpowie mi mój szalony umysł ;P
-
Lady_Gold_Moth
- Posty: 107
- Rejestracja: pn gru 15, 2008 1:25 pm
A propos czekolady, offtopowo oświadczam, że genialna czekolada do picia jest w Wedlu na rynku krakowskim, najlepsza jak dla mnie w wersji z syropem miętowym... ;)
Żeby nie być tak całkiem poza tematem powiem, że moje sposoby na stres są wprawdzie do bólu standardowe, ale bywają skuteczne ;) Poza czekoladą stosuję sesje muzyczne, czytanie (sprawdzają się tu jakieś lekkie czytadła traktujące o przyziemnych sprawach, żeby uświadomić sobie, że niezależnie od wszystkiego, życie i tak płynie utartym torem.. ;) ) i ulubione filmy. A najlepiej jest, jeśli ma się możliwość, oderwać się od problemów, wyjechać w jakieś spokojne miejsce i zrobić sobie długi spacer po okolicy. Po powrocie sprawy zaczynają się pomału układać.. :) Równie dobrze działa przegadanie problemu, ale to nie zawsze się niestety da.
Żeby nie być tak całkiem poza tematem powiem, że moje sposoby na stres są wprawdzie do bólu standardowe, ale bywają skuteczne ;) Poza czekoladą stosuję sesje muzyczne, czytanie (sprawdzają się tu jakieś lekkie czytadła traktujące o przyziemnych sprawach, żeby uświadomić sobie, że niezależnie od wszystkiego, życie i tak płynie utartym torem.. ;) ) i ulubione filmy. A najlepiej jest, jeśli ma się możliwość, oderwać się od problemów, wyjechać w jakieś spokojne miejsce i zrobić sobie długi spacer po okolicy. Po powrocie sprawy zaczynają się pomału układać.. :) Równie dobrze działa przegadanie problemu, ale to nie zawsze się niestety da.