Czy mam jeszcze szansę dostać się do szkoły baletowej?
Mam 16 (właściwie 15 lat) , od 8 lat tańcze w ZPiT UW "Warszawianka" i marzę o szkole baletowej( mam 169cm \ 54kg szybko się uczę i nie jestem kompletnym drewnem , nauczycielka która zrobiła mi mały egzamin powiedziała; że gdybym przyszedł do IV klasy bal. to by mnie z otwartymi rękoma przyjeli ) niestety jestem za stary , a zaległości w ćwiczeńach są ogromne :( . Gdy byłem mały , zespół w zupełności zaspokajał moje potrzeby taneczne , wraz z wiekiem zacząłem poważniej podchodzić do tańca .....................................................................................................
Lecz z każym rozciąganiem nachodzą mnie myśli że nie ma sensu nawet próbować i zawracać głowę , bo i tak mnie nie przyjmą , a jak przyjmą to wyrzucą . Jedyne co
jest jeszcze nadzieją to przyjąc do niższej klasy , chyba warto poświęcić pare lat dla marzeń. :sad:
Lecz z każym rozciąganiem nachodzą mnie myśli że nie ma sensu nawet próbować i zawracać głowę , bo i tak mnie nie przyjmą , a jak przyjmą to wyrzucą . Jedyne co
jest jeszcze nadzieją to przyjąc do niższej klasy , chyba warto poświęcić pare lat dla marzeń. :sad:
Ostatnio przyjęto do warszawskiej OSB chłopca w Twoim wieku i już po niecałym roku tańczył wariację na szkolnym pokazie, więć... moze warto spróbować. Znając historię choćby naszego Miltona który został przyjęty do OSB na zajecia praktyczne jako ekstern po maturze to jak widac wiele jest możliwe... Zadzwoń, zapytaj, pokaż się w szkole, a nóż... zalezy oczywście ile jstes skłonny poświęcić dla tańca, np. cofnięcie się o parę lat w edukacji....
Jesli Twoje umiejetności i predyspozycje nie wystarcza - słowa nikogo w OSB nie przekonają. Jesli uznają ze nie masz zadatków na co najmniej przyzwoitego tancerza i na nadrobienie zaległości w stosunku do uczących się tam od początku chłopców to żadne prośby nie pomogą. Pamietaj ze to szkoła państwowa, bezpłatna, a nauka w niej (wyposarzenie, zatrudnieie pedagogogów, akompaniatorów itd) kosztowna bardziej niż w zwykłej szkole, więc nieuzasadnione przyjmowanie tam osób nie rokujących nadziei można by śmiało nazwac niegospodarnością ;) A na serio to po prostu nie ma sensu uczyć baletu zawodowo kogoś kto nigdy nie wyjdzie na scenę a tylko sobie zdrowie nadwyręzy, albo na scene wyjdzie bo moż ei ma talent ale potańczy 5 lat i pójdzie na rentę (gdyby były przeciwskazania zdrowotne na przykład do uprawiania tego zawodu)
Tak, chłopcy i dziewczeta w większosci maja klasyke osobno i z innymi pedagogami - chłopców ucza najczesciej pedagodzy mężczyźni - w warszawskiej osb praktycznie jeden pedagog, a dziewczynki - kobiety. Oczywiscie bywa ze klasy sa łączone z powodu zastępstwa, przy nauce partnerowania (to oczywiste) i gdy np. w klasie jest tylko 1-2 chłopców, a nie mozna ich połaczyć z klasa o jeden wyższą lub niżższą. Generalnie jednak - osobno
Tak, chłopcy i dziewczeta w większosci maja klasyke osobno i z innymi pedagogami - chłopców ucza najczesciej pedagodzy mężczyźni - w warszawskiej osb praktycznie jeden pedagog, a dziewczynki - kobiety. Oczywiscie bywa ze klasy sa łączone z powodu zastępstwa, przy nauce partnerowania (to oczywiste) i gdy np. w klasie jest tylko 1-2 chłopców, a nie mozna ich połaczyć z klasa o jeden wyższą lub niżższą. Generalnie jednak - osobno
moim zdaniem powinienes sprobowac :) moja dyrektorka z POB powiedziala ze moge, z dziewczynami z mojej klasy tez udac sie do jakiejs szkoly baletowej na rozmowe... tylko nie wiem co to moze mi dac. boje sie ze poziom jest za wysoki no i bardzo duza konkurencja... a moze ktos byl juz na takiej rozmowie, zeby dojscia do jakiejs klasy?na czym to polega i na czym oparta jest ocena?