dyskoteki

Miejsce na tematy luźno związane z baletem, tańcem i kulturą, a także posty "zapoznawcze" nowych członków Forum, nawiązywanie kontaktów;
Alleoya
Posty: 340
Rejestracja: czw mar 06, 2008 2:41 pm

Post autor: Alleoya »

U mnie z dyskotekami to jest tak: jak u mnie w gimnazjum jest dyskoteka, to ja mam klasykę i oczywistym jest że wybieram to drugie :) W podstawówce dość często chodziłam na dyskoteki... Ale gimnazjum to nie podstawówka... Poza tym na dyskotekach nie puszczają prawdziwej (jak dla mnie) muzyki. Nie potrafię bawić się do techna i disco polo.
CzarnoCzarna
Posty: 42
Rejestracja: wt cze 24, 2008 6:56 pm

Post autor: CzarnoCzarna »

Hmm, a ja byłam ostatnio na dyskotece..więc wspomnienia nadal świeże:)
Poszłam tylko ze względu na to, że my- 3 klasy tańczyliśmy na początku poloneza. To taki szkolny zwyczaj. I to pół godziny najbardziej mi się podobało. A muzyka z Pana Tadeusza jest bardziej 'cool' od tego badziewia, które później leciało jeszcze przez 4GODZINY. No i jak zwykle zasiliłam skład parapetowy.
Co moge poradzić na to, że po 10 minutach gibania się na prawo i lewo robi się nudno?
A poza tym mam chyba jakiegoś fioła, ale te tańce dyskotekowe mnie denerwują i są strasznie...no...nie estetyczne.
Juda
Posty: 2
Rejestracja: czw lut 19, 2009 8:59 pm

Post autor: Juda »

Ja chodzę na szkolne dyskoteki.
Tylko na ostatniej źle się czułam i byłam 40 minut.
Prawdę mówić to nie przepadam.
Nataszaa
Posty: 527
Rejestracja: pn cze 29, 2009 9:05 am

Post autor: Nataszaa »

Hm, ja na szkolne dyskoteki nie chodzę praktycznie wcale - nie ta muzyka, itp.
Niestety, moja wychowawczyni nie przyjmuje odmowy do wiadomości, i za opuszczenie dyskoteki wpisuje uwagi negatywne. ;/
Jakby każdy musiał to lubić!!!
Na szczęście czasem udaje mi się wymigać z dyskotek szkolnych. ;)
A jeśli jest jakaś dyskoteka na której nie ma techno i jest miła atmosfera - jak najbardziej! =)
Maron
Posty: 2668
Rejestracja: czw gru 15, 2005 11:08 pm

Post autor: Maron »

poczekajcie aż skończycie 16-18-21 lat [w zależności jakie miejsce] i zaczniecie chodzić do prawdziwych klubów :D
tak w przeciągu dwóch dni wieczornego tańczenia tracę w udach jakieś 2-3 cm :576:
Alya
Posty: 153
Rejestracja: wt sie 11, 2009 1:26 pm

Post autor: Alya »

Ja na dyskoteki chodzę raczej z przymusu, bo znajomi mnie zmuszają. Zawsze mówią, że jak ja nie pójdę to oni też nie. czasem wykręcam się treningiem, ale nie zawsze się udaje. W sumie nie podpieram wtedy ścian, ale okropnie się czuje tańcząc do takiej muzyki, bo ogólnie nie nie przepadam za klubową. Chociaż na wolnych piosenkach raczej jest miło ;P . Tak jak większość wolę domówki, ale imprezy w klubie takie jak 18-stki też są niczego sobie. Nie ma to jak porządna muzyka i znajomi ;)
Paulina P
Posty: 32
Rejestracja: wt wrz 22, 2009 3:53 pm

Post autor: Paulina P »

Przeczytałam w książce Katarzyny Krenz "Lekcja tańca" coś na kształt regulaminu tancerza.
Oto pewien punkt.

5. Dyskoteki są szkodliwe dla rozwoju duchowego tancerki.

:) to tak przy okazji:P
TheRytmiczka
Posty: 70
Rejestracja: śr gru 09, 2009 1:59 pm

Post autor: TheRytmiczka »

To racja. Co do dyskotek, to raczej mnie na nie nie ciągnie. Na szczęści w szkole nie mamy przymusu chodzenia na tego typu imprezy... :)
TheKasia
Posty: 7
Rejestracja: pt gru 18, 2009 6:48 pm

Post autor: TheKasia »

Mnie też raczej nie ciągnie na tego typu imprezy, ta muzyka i w ogóle wszyscy tak jakoś skaczą...
TheRytmiczka
Posty: 70
Rejestracja: śr gru 09, 2009 1:59 pm

Post autor: TheRytmiczka »

Tak. Skaczą i ryczą :D
ODPOWIEDZ