Wrażenia po pierwszych zajęciach :)
-
baletnicamarta
- Posty: 57
- Rejestracja: sob mar 29, 2008 7:42 pm
Trochę odświeżę ten temat! Ja w wieku 3,5 lat zostałam zapisana na balet połączony z rytmiką co tak naprawdę było tylko samą zabawą bez elementów baletu! Chodziłam tam rok, później poszłam do innej szkoły coś w typie tamtej, ale były podstawy baletu. Jednak po 2 miesiącach przestałam tam chodzić i miałam przerwę! W wieku 6 lat poszłam już do prywatnej szkoły baletowej ale chodziłam do klas dziecięcych gdzie nie całe lekcje to był balet! W wieku 9 lat przeszłam do klasy "baletowej" gdzie mieliśmy sam balet a od 2 półrocza nawet pointy! I tu miałam swoją pierwszą solówkę! W wieku 10 lat przeszłam do najlepszej grupy w szkole gdzie tańczyliśmy na pointach regularnie! Już gdy miałam 11 lat tańczyłam układy w pointach, a nawet maiłam ze swoimi koleżankami "trio"! Rok temu pierwsza solówka w pointach.Teraz mam 13 lat i sobie tańcuje i chciałabym iść do OSB<marzenia>!
Ja zaczęłam jak miałam 11lat i jest dobrze uczę się na pointach a moją pierwsząsolówkę przeżyję w szkole dalej mam jedynaście lat i będę miała tę solówkę za 23dni
znaczy będą one dwie jeden taniec będzie gimnastyczny a drógi balet na pointah!!
BARDZO SIĘ CIESZĘ ALE JEDNAK BARDZO DENERWUĘ
gdy chciałam iść do osb to moja pani z baletu powiedziała że mam bardzo dóże szanse
ale sama mi odradziła bo chodziła i był to wielki wysiłek psyhiczny i mówiła ż prawie nie wytrzymała!!!!
wię zdecydowanie odradzam!!!
znaczy będą one dwie jeden taniec będzie gimnastyczny a drógi balet na pointah!!
BARDZO SIĘ CIESZĘ ALE JEDNAK BARDZO DENERWUĘ
gdy chciałam iść do osb to moja pani z baletu powiedziała że mam bardzo dóże szanse
ale sama mi odradziła bo chodziła i był to wielki wysiłek psyhiczny i mówiła ż prawie nie wytrzymała!!!!
wię zdecydowanie odradzam!!!
[quote28="ewa99229"]wię zdecydowanie odradzam!!![/quote28]
Jak możesz wypowiadać się o czymś czego nie doświadczyłaś? Tak w zasadzie nie masz pojęcia jak wygląda prawdziwe życie w osb (ja swoją drogą też) i moim zdanie odradzanie nauki w baletówce jest hmmm... nie na miejcu
Pytanie do mądrzejszych:
A tak poza tym, to czy nauka tańczenia na pointach w pierwszym roku nauki jest... odpowiednia, właściwa?
Jak możesz wypowiadać się o czymś czego nie doświadczyłaś? Tak w zasadzie nie masz pojęcia jak wygląda prawdziwe życie w osb (ja swoją drogą też) i moim zdanie odradzanie nauki w baletówce jest hmmm... nie na miejcu
Pytanie do mądrzejszych:
A tak poza tym, to czy nauka tańczenia na pointach w pierwszym roku nauki jest... odpowiednia, właściwa?
[bde]ewa99229[/bde], niektorzy sa w stanie poswiecic czas, sile, itp., i zgodza sie na tak duze obciazenie fizyczne i psychiczne, jak w szkole baletowej, by moc tanczyc. Wiec to nie jest powod, zeby zaraz odradzac - to kazdy powinien rozwazyc sobie sam, na miare swoich mozliwosci.
[bde]Siunia[/bde], w szkole baletowej pointy zaczyna sie juz od pierwszej klasy, ale sa to bardzo podstawowe rzeczy, zadych wariacji itp. (ktorych notabene nawet bez point sie jeszcze na samym poczatku nauki nie tanczy). W innych szkolach (zajeciach, itp.) moze to wygladac inaczej, bo nie musi byc zgodne z programem (i zakresem...) nauczania tanca klasycznego w szkole panstwowej.
[bde]Siunia[/bde], w szkole baletowej pointy zaczyna sie juz od pierwszej klasy, ale sa to bardzo podstawowe rzeczy, zadych wariacji itp. (ktorych notabene nawet bez point sie jeszcze na samym poczatku nauki nie tanczy). W innych szkolach (zajeciach, itp.) moze to wygladac inaczej, bo nie musi byc zgodne z programem (i zakresem...) nauczania tanca klasycznego w szkole panstwowej.