Czy mam jeszcze szansę dostać się do szkoły baletowej?
-
alessandra18
- Posty: 2
- Rejestracja: ndz sty 04, 2009 10:39 am
Czajori w sumie to zgadzam się z Tobą, bo to byłoby bardzo trudne i byłoby to trochę niewykonalne jeżeli nie ma się masy czasu. :) Ale ogólnie to czy uważasz np., że dostanie się jeszcze w okolicach mojego wieku do OSB ma sens. Bo tak naprawdę jest to o niebo lepsze od np. 2-3 razy w tyg. zajęć z tańca klasycznego, gdyż wiadomo w SB przeznacza się na to o wiele więcej czasu i jeszcze za to nie płacisz. Ja bym najchętniej chodziła 5 rayz lub przez cały tydzień na zajęcia, ale rzadko kiedy (ja eszcze się z tym nie spotkałam) jest możliwość tak obfitego uczęszczania. Dlatego też myślę, że warto by było chodzić chociaż do szkoły przez 3 lata. :( Ale niestety wiem, że jest to niemalże niewykonalne jeśli się nie uczęszczało jeszcze wcale na takie zajęcia. Czasami mnie to przygnębia :(.
P.S. Sorry, że się tak rozpisałam. :D Często mi się to zdarza. ;)
P.S. Sorry, że się tak rozpisałam. :D Często mi się to zdarza. ;)
[quote:f883743c22="Zuzannka"]Ale ogólnie to czy uważasz np., że dostanie się jeszcze w okolicach mojego wieku do OSB ma sens.[/quote:f883743c22] jest praktycznie niewykonalne jeśli wcześniej nie tańczyłaś klasyki
[quote:f883743c22="Zuzannka"]Bo tak naprawdę jest to o niebo lepsze od np. 2-3 razy w tyg. zajęć z tańca klasycznego, gdyż wiadomo w SB przeznacza się na to o wiele więcej czasu i jeszcze za to nie płacisz.[/quote:f883743c22]zawsze szkoła baletowa jest lepsza niż zwykłe zajęcia ale przychodzisz tam jako dziecko i przez lata na to pracujesz, SB to szkoła baletowa płatna, OSB jest bezpłatna[quote:f883743c22="Zuzannka"]Dlatego też myślę, że warto by było chodzić chociaż do szkoły przez 3 lata. [/quote:f883743c22]OSB ukierunkowuje Cie do zawodu tancerza, nie można sobie uznać pochodzę chociaż 3 lata
[quote:f883743c22="Zuzannka"]Bo tak naprawdę jest to o niebo lepsze od np. 2-3 razy w tyg. zajęć z tańca klasycznego, gdyż wiadomo w SB przeznacza się na to o wiele więcej czasu i jeszcze za to nie płacisz.[/quote:f883743c22]zawsze szkoła baletowa jest lepsza niż zwykłe zajęcia ale przychodzisz tam jako dziecko i przez lata na to pracujesz, SB to szkoła baletowa płatna, OSB jest bezpłatna[quote:f883743c22="Zuzannka"]Dlatego też myślę, że warto by było chodzić chociaż do szkoły przez 3 lata. [/quote:f883743c22]OSB ukierunkowuje Cie do zawodu tancerza, nie można sobie uznać pochodzę chociaż 3 lata
Trochę sie czuję jakbym była panienką, która ma kaprys i chcę się dostać do OSB. Przepraszam, nie chciałam, żeby tak wyszło. Poważnie myślałam o OSB, lecz tak jak już inni wspominali jest to wlaściwie niemożliwe w mojej sytuacji ( żadnej styczności z tańcem klasycznym i 14 lat). :cry:
Obecnie chcę jakoś skomponować oferty że tak powiem "ośrodków" baletowych, które proponują zajęcia dla amatorów, bo niestety większość to raz lub 2 razy wtygodniu, lecz nie wiem czy to nie będzie przeszkadzać. Mam na myśli to, że w różnych miejscach może być inaczej prowadzona lekcja, chociaż uważam, że chyba nie będzie to kłopotliwe.
A co do OSB, uczęszczanie do tej szkoły byłoby wielką szansą na rozwijanie umiejętności. Ja w balecie zakochałam się potwornie i chcę, żeby moje życie było związane z tańcem, a w szczególności z baletem.
Lecz co do OSB w Warszawie, to gdybym dostała się tam chociaż po roku ciężkiej pracy i masy ćwiczeń, to niestety nie wiem jak mogłabym to zrealizować, gdyż nie mam tam rodziny ani żadnego znajomego, więc nie wiem jakbym mogła tam mieszkać przez czas nauki. Przepraszam jeżeli napisałam coś głupiego, co dla Was wydaje się oczywiste, ale ja nie mam za bardzo pomysłu.
Ale mimo wszytsko nie chcę tracić nadziei i pozytywnego nastawienia, ponieważ bez niego to się chyba nic nie osiągnie.
Obecnie chcę jakoś skomponować oferty że tak powiem "ośrodków" baletowych, które proponują zajęcia dla amatorów, bo niestety większość to raz lub 2 razy wtygodniu, lecz nie wiem czy to nie będzie przeszkadzać. Mam na myśli to, że w różnych miejscach może być inaczej prowadzona lekcja, chociaż uważam, że chyba nie będzie to kłopotliwe.
A co do OSB, uczęszczanie do tej szkoły byłoby wielką szansą na rozwijanie umiejętności. Ja w balecie zakochałam się potwornie i chcę, żeby moje życie było związane z tańcem, a w szczególności z baletem.
Lecz co do OSB w Warszawie, to gdybym dostała się tam chociaż po roku ciężkiej pracy i masy ćwiczeń, to niestety nie wiem jak mogłabym to zrealizować, gdyż nie mam tam rodziny ani żadnego znajomego, więc nie wiem jakbym mogła tam mieszkać przez czas nauki. Przepraszam jeżeli napisałam coś głupiego, co dla Was wydaje się oczywiste, ale ja nie mam za bardzo pomysłu.
Ale mimo wszytsko nie chcę tracić nadziei i pozytywnego nastawienia, ponieważ bez niego to się chyba nic nie osiągnie.
[b:b799a1aada]Zuzannko[/b:b799a1aada] uważam, że jeżeli nie miałaś żadnej styczności z tańcem do tego wieku to raczej możesz pomarzyć, o dostaniu się do OSB w Warszawie. Nie to, że Ciebie zniechęcam czy coś, ale ostatnio miałam podobne marzenie i bardzo wierzyłam w siebie, jednak ostatnio popatrzyłam na to również trochę realnie. Musiałabyś nadrobić 5/6 klas szkoły baletowej, a wiem, że w gimnazjum jest już poziom zaawansowany, a jeśli nigdy nie miałaś styczności z baletem to szanse na dostanie się tam do szkoły są raczej nikłe:( Tak mi się wydaje. Jeśli jednak planujesz jakąś przyszłość z tańcem (niekoniecznie z baletem) to uważam, że nie jest za późno. Tańczyć balet możesz góra do 30-go roku życia, jak nie krócej. A jeśli chciałabyś związać swoją przyszłość z tańcem - pójść na jakieś studia, to tam nie patrzą na to czy masz dyplom ukończenia szkoły baletowej czy nie, tylko patrzą na Twoje umiejętności. Możesz np tańczyć taniec współczesny, lub jazz. I dodatkowo dla uzupełnienia techniki zapisać się na prywatne zajęcia baletowe:) Jednak jeśli chodzi o karierę baletnicy, to niestety jest już za późno:*
A co do [b:b799a1aada]pri-pri[/b:b799a1aada] i [b:b799a1aada]KsiężniczkiIzy[/b:b799a1aada] to jeśli nie myślicie o zawodowym tańczeniu baletu, tylko tak dla siebie to zawsze jest szansa zacząć. Gdzie nie gdzie są zajęcia baletowe wręcz tylko dla dorosłych, więc Wy tym bardziej macie jeszcze szansę zacząć próbować swoich sił w balecie:)
A co do [b:b799a1aada]pri-pri[/b:b799a1aada] i [b:b799a1aada]KsiężniczkiIzy[/b:b799a1aada] to jeśli nie myślicie o zawodowym tańczeniu baletu, tylko tak dla siebie to zawsze jest szansa zacząć. Gdzie nie gdzie są zajęcia baletowe wręcz tylko dla dorosłych, więc Wy tym bardziej macie jeszcze szansę zacząć próbować swoich sił w balecie:)
Zaś jeśli chodzi o moją sytuację, to mogę Was już poinformować co postanowiłam:)
Ostatnio rozmawiałam z moją panią instruktor i ona sama chodziła do szkoły baletowej i powiedziała, że na dostanie się do niej jest dla mnie raczej za późno. Powiedziała, że mam ogromne ambicje i z każdymi zajęciami widać postępy, jednak to chyba nie wystarczy - przede wszystkim musiałabym ogromnie pracować nad sobą w domu. Pani Renia powiedziała mi również, że jeśli chciałabym się dostać na studia to nie patrzą tam czy jest dyplom ukończenia studiów czy nie, tylko na zdolności:)
Ja też tak na trzeźwo o tym pomyślałam to w sumie też doszłam do wniosku, że jednak chyba 6 klas do nadrobienia to strasznie dużo. Jednak nie skreśliłam zajęć prywatnych. Dzwoniłam już do szczecińskiego Ogniska Baletowego i kazali mi się zgłosić na rekrutację po feriach. Nie mam pojęcia czy mnie przyjmą, bo tam również trzeba stanąć przed komisją. Przez ferie chciałabym się mocno rozciągnąć, ponieważ chciałabym w końcu dojść do szpagatu, bo niewiele mi brakuje, a przez święta troszkę zastałam:(
Zajęcia podobno są prawie codziennie, tak więc jest to dla mnie bardzo pozytywna wiadomość. 60zł, tak więc przystępna cena jak na balet. Najgorsze jest to, ze musiałabym dojeżdżać, ale o to będę się martwić, gdy już mnie ewentualnie tam przyjmą:P :) Nawet gdybym się nie dostała to usłyszę nad czym muszę popracować:) 3majcie kciuki!
[aaa.. Szczerze zaczęłam się stresować! :) Ale przecież mam dosyć dużą styczność z tańcem, więc może nie będzie tak strasznie?:)]
Ostatnio rozmawiałam z moją panią instruktor i ona sama chodziła do szkoły baletowej i powiedziała, że na dostanie się do niej jest dla mnie raczej za późno. Powiedziała, że mam ogromne ambicje i z każdymi zajęciami widać postępy, jednak to chyba nie wystarczy - przede wszystkim musiałabym ogromnie pracować nad sobą w domu. Pani Renia powiedziała mi również, że jeśli chciałabym się dostać na studia to nie patrzą tam czy jest dyplom ukończenia studiów czy nie, tylko na zdolności:)
Ja też tak na trzeźwo o tym pomyślałam to w sumie też doszłam do wniosku, że jednak chyba 6 klas do nadrobienia to strasznie dużo. Jednak nie skreśliłam zajęć prywatnych. Dzwoniłam już do szczecińskiego Ogniska Baletowego i kazali mi się zgłosić na rekrutację po feriach. Nie mam pojęcia czy mnie przyjmą, bo tam również trzeba stanąć przed komisją. Przez ferie chciałabym się mocno rozciągnąć, ponieważ chciałabym w końcu dojść do szpagatu, bo niewiele mi brakuje, a przez święta troszkę zastałam:(
Zajęcia podobno są prawie codziennie, tak więc jest to dla mnie bardzo pozytywna wiadomość. 60zł, tak więc przystępna cena jak na balet. Najgorsze jest to, ze musiałabym dojeżdżać, ale o to będę się martwić, gdy już mnie ewentualnie tam przyjmą:P :) Nawet gdybym się nie dostała to usłyszę nad czym muszę popracować:) 3majcie kciuki!
[aaa.. Szczerze zaczęłam się stresować! :) Ale przecież mam dosyć dużą styczność z tańcem, więc może nie będzie tak strasznie?:)]
Miki : Heh no też tak czasem myślę.... że to całe jest niemożliwe, no cóż jest bardzo trudne do osiągnięcia. Mnie martwi to, że na zajęciach, które odbywają sie np. 2 razy w tygodniu niekoniecznie będzie dużo nauki i za mało się nauczę... ale mam nadzieję, że wszystko okaże się pozytywne. Chciałabym być kimś więcej w przyszłośco niż tylko amatorem... mówię tu o balecie.
Ale mimo wsyztsko dzięki za wszystko.
Ale mimo wsyztsko dzięki za wszystko.