wymiary baletnic

Zagadnienia techniczne, problemy tancerzy, zdrowie, pointy, ubiór, ćwiczenia itd.;
Cheryl
Posty: 1890
Rejestracja: czw sie 03, 2006 1:21 pm

Post autor: Cheryl »

[quote:a3c175e7f5="veronik@"]A do jakiego wzrostu powinny być baletnice ?
Bo ja w wieku 12 lat mam 165cm i wszyscy mi mówią ,że będę bardzo wysoka .
A tak marzę o balecie , a podobno nie mogą być za wysokie.
Z wymiarami to u mnie chyba dobrze , bo jestem szczupła.
A i jeszcze jedno . Podobno , baletnice muszą mieć mały biust. To prawda ?[/quote:a3c175e7f5]

Baletnice nie mają określonego wzrostu. Z niższymi tancerkami bądź z tymi o średnim wzroście łatwiej się partneruje, ponieważ mężczyzna i kobieta w pas de deux powinni być dopasowani wzrostem (ew. kobieta może być niższa niż partner).
Czasem to już tak jest (szczególnie w okresie dojrzewania), że dzieci rosną wolniej inne szybciej.
Ktoś może być niski, ale za kilka lat będzie najwyższy w klasie.
A czasem ktoś urośnie i już 'stoi w miejscu'.
Biust to po prostu tkanka tłuszczowa a kiedy dużo się ćwiczy redukuje się ona do minimum stą 'deski' u tancerek ;]
.:Agga:.
Posty: 1165
Rejestracja: wt cze 28, 2005 6:52 pm

Post autor: .:Agga:. »

Oczywiscie nie wszystkie tancerki maja maly biust - np Polina Semionova.

Nie musisz sie martwic, ze jesli zaczniesz tanczyc pomniejszy Ci sie biust. Nie tak szybko.
Z malym biustem latwiej sie tanczy, latwiej jest tez utrzymac rownowage ;)
VisVersa
Posty: 149
Rejestracja: pt kwie 27, 2007 7:50 pm

Post autor: VisVersa »

A mnie to właśnie zastanawiało bardzo, czy zbyt duży- jak na balet- biust może stać się przyczynkiem usunięcia uczennicy z OSB ?? Z biustem to jest tak, że czasem ma się naprawdę okazały, nawet praktycznie nie mając tkanki tłuszczowej w innych częściach ciała i intensywnie trenując- znam takie przypadki, tylko akurat nietańczące. Stąd zastanawiam się czy naprawdę duży biust może stać się jedynym powodem, że ktoś nie będzie mógł tańczyć profesjonalnie ?
Sephia
Posty: 246
Rejestracja: pn sie 27, 2007 2:35 pm

Post autor: Sephia »

Gdzieś chyba tu na forum czytałam ale już jakiś czas temu, że mogą byc przez to wyrzucone, bo jednak w tańcu trochę taki duży biust przeszkadza. Kiedys w programie widziałam jak ważyli biust dośc duzy u pewnej kobiety miseczkę miała bodajże D i okazało się że to tak jakby nosiła cztery kilogramy mąki, także może on trochę przeciążać i zmieniać srodek ciężkości. Jeśli ktos jest bardzo zawzięty to jeszcze zostaje operacyjne zmniejszenie biustu
Father
Posty: 1604
Rejestracja: śr lip 04, 2007 2:15 pm

Post autor: Father »

Z praw mechaniki wynika niezbicie iż im srodek ciężkosci ciała jest wyżej tym gorzej z jego stecznością i bezwładnoscią poziomą.
Zatem wszelkie dyskusje i rozważania w kwestji dużego biustu a także dużej głowy sa bez sensu albowiem do tańca klasycznego lepiej nie mieć biustu wogóle a główkę mieć jak orzeszek. To tyle z punktu widzenia mechanika natomiast z punktu widzenia klasycznego faceta sprawa wyglada inaczej.
Cheryl
Posty: 1890
Rejestracja: czw sie 03, 2006 1:21 pm

Post autor: Cheryl »

Nie wydaje mi się, żeby mogło być to powodem wyrzucenia.
W OSB dziewczyny mają miseczki B,C... ja mam A i jestem bardzo zadowolona ;p
Nati
Posty: 805
Rejestracja: sob sty 13, 2007 12:58 pm

Post autor: Nati »

no wg mnie baletnica z miseczką D nie wygląda zbyt ładnie. Powinna chyba tańczyć orientalny taniec jakiś :) ale jak kobieta prawie wcale nie ma biustu (0 lub małe A) to też wg mnie nie za ładne. Ale tańczyć każdy może :) ja mam większe B i w sumie nie narzekam na zbyt mały czy zbyt duży :)
VisVersa
Posty: 149
Rejestracja: pt kwie 27, 2007 7:50 pm

Post autor: VisVersa »

ale pomijając preferencje estetyczne i dajmy na to środek ciężkości- bo nie znam się na fizyce ale chyba jest to przeszkoda do przeskoczenia... - czy biust ce i wzwyż nie stanowi problemu technicznego jeżeli chodzi o garderobę ? pomijając, że stroje do ćwiczeń zwykło się w balecie zakładać na gołe ciało, ale przede wszystkim kostiumy sceniczne bardzo często mają to do siebie, ze nie wyobrażam sobie żeby założyła je osoba o znacznym obwodzie w klatce... raz że krój uniemożliwiający założenie pod spód bielizny, dwa że raczej jedynie przysłania niż coś podtrzymuje, co moze stanowić problem, zwłaszcza w ruchu... czy starsze dziewczyny o znacznie większym biuście mogą na lekcje ewentualnie zakładać stanik czy jak sobie radzą z unieruchomieniem tej części ciała (widziałam wątek gdzie mowa o ewentualnych bandażach, tylko jestem ciekawa w kontekście własnie "biuściatej", czyli specyficznej jak na beltnicę budowy) i czy generalnie nie mają problemu ze strojami ?
Cheryl
Posty: 1890
Rejestracja: czw sie 03, 2006 1:21 pm

Post autor: Cheryl »

Moje kumpele nie mają tego problemu.
Z tego co wiem żadna nie używa bandaża :)
A staników nie wolno nosić, chyba że tak jak w strojach Blocha są podszyte.
Olimpia
Posty: 808
Rejestracja: ndz lut 11, 2007 11:02 pm

Post autor: Olimpia »

Nie wydaje mi się, żeby mogło się to stać powodem wyrzucenia. Chociaż...już mnie chyba nic nie zdziwi w tych kwestiach.
Ale owszem, zdarzają się niewybredne komentarze i wyzwyska nauczycieli. A to jak wiadomo miłe nie jest. Bo nikomu innemu poza nimi to nie przeszkadza.
ODPOWIEDZ