życie po wypadku
To ciężkie przeżycie i na pewno ciężkie momenty. Musisz jednak wziąć się w garść, nie dać się lękom i znowu wrócić na scenę. Na pewno twoja koleżanka by tego chciała. Dla niej taniec był czymś bardzo ważnym tak jak dla Ciebie, jak dla każdego z nas i jestem pewna że chciałaby abyś dalej trenowała. Nasze życie jest jak droga na której jest masę zakrętów i to jest w pewnym sensie taki zakręt który musisz pokonać. Wierzę w Ciebie i w waszą grupę. Wszystko będzie dobrze. Nie poddawajcie się:*
Ja wierzę, że nie zrezygnujesz. Jeśli uważasz, że musisz odpocząć-zrób sobie jakiś czas przerwę, ale wiem że nawet podczas tej przerwy będziesz chciała tańczyć:)
Bez tego nie da się żyć, taniec to jest Twoje życie więc nie rezygnuj z niego...nie rezygnuj z życia! Bo odstawiając taniec umrze też cząstka Ciebie.
Bez tego nie da się żyć, taniec to jest Twoje życie więc nie rezygnuj z niego...nie rezygnuj z życia! Bo odstawiając taniec umrze też cząstka Ciebie.
-
przyjaciolka
- Posty: 157
- Rejestracja: sob kwie 07, 2007 5:38 pm