NA początku, jak mi przyszły to ich na nogę nie moglam włożyc...teraz już z tą czynnością sobie radzę, chociaż nadal są ciasne... Najbardziej mnie wkurza, jak mi 'spadają' z nogi jak schodzę z releve...:/ I wtedy to nogi mnie bolą że to szok ;P
Dodam jeszcze że mam bardzo grube silikonowe wkładki (sansha- punsil) A bez wkładek są w sam raz...
"Spadaniu z nogi" możesz zaradzić przyszywając pętelkę z gumki na pięcie i albo nakładać ją wokół kostki, albo przedziewać przez nią troczki - już o tym kiedyś pisaliśmy, poszukaj.
Jeśli bez wkładek są Ci w sam raz, a we wkładkach ciasno, no to moja droga masz chyba za małe pointy.
Gumka może pomóc, ale nie na długo. Znowu zaczną spadać i nogi będą Cie boleć coraz bardziej, albo nabawisz się jakichś koszmarnych odcisków.
A może spróbuj założyć pointy z cieńszymi wkładkami? Albo nawet i bez tylko troszkę waty włóż?
Ale tak jak napisała Olimpia - jeśli Ci ciasno w poincie razem z wkładką to są za małe. I osobiście i z dobrego serca radzę w nich nie ćwiczyć, bo nie dość, że odciski to początki deformacji palców (heh... tak jakby pointy nie deformowały stopy ). Też kiedyś miałam przez chwilkę za małe pointy i nie wspominam tego za dobrze...
Ogólnie to na nogę je 'wciskam'...
Pani od klasyki powiedziała mi że pointy powinny być takie ciasne bo inaczej by mi kostki latały... Ale bez przesady
Hmmm... czyli mówicie, że prawdopodobnie "najlepszmi" pointami na pierwszy raz sa sansha recital... chyba skorzystam z tej rady
CZy takie pointy można znleźć w poznańskim sklepiku na Starym Rynku ?:)
Niezbyt ufam przesyłkom internetowym... tym bardzej jak nie wiem jaki dokońca ma rozmiar stopiszcz mój piękny:D
Duduś, pierwszych niby nie powinno się przez Internet, ale ja kupiłam i trafiłam. Właśnie na stronie Elite, którą podała Alice jest tabela rozmiarów. Możesz rozmiar swojego stopiszcza poznać.