Kolejny sezon (2007/8)

Dyskusje o spektaklach, programach TV, książkach, artykułach, nagraniach CD/video/DVD, fotografii, stronach internetowych;
Kasia G
Posty: 4391
Rejestracja: śr mar 30, 2005 2:02 pm

Post autor: Kasia G »

Będę jutro razem z Kasią W (dawno nie pisząca już na forum) - powinny być wolne miejsca i wejsciówki, dziś było wykupione 80 procent widowni i bez problemu siedzielismy na parterze!
W takim razie w przerwie spotkajmy sie we foyer głownym na pietrze (na wysokości 1 balkonu mniej więcej - w razie co zapytacie bileterki) - będe się kręcić gdzies na samym srodku, w białych spodniach :)
M.
Posty: 737
Rejestracja: wt lut 13, 2007 3:42 pm

Post autor: M. »

Czekając na dzisiejsze wieści z Wwy, przypomnę, że u nas już za tydzień - benefis pożegnalny M. Insadowskiej.

O Wasze nastawienie przed niedzielą nawet nie pytam, bo podejrzewam, że wszyscy czujemy i myślimy podobnie...
Beata-wielbicielka baletu
Posty: 90
Rejestracja: sob mar 10, 2007 10:07 pm

Post autor: Beata-wielbicielka baletu »

Czy nie wiecie może kto w dzisiejszym spektaklu Romeo i Julia (w Poznaniu) zatańczy główne role? Informacyjnie tylko dodam, że w Nowościach Baletowych na DVD zapowiedziałam kolejny nowy balet.
Tegoroczna Wiosna Baletowa w Poznaniu powoli dobiega końca i muszę przyznać, że dostarczyła mi mnóstwa wrażeń. Byłam na trzech spektaklach, w tym po raz pierwszy na Greku Zorbie (a co tam, lepiej późno, niż wcale).Jak uda mi się znaleźć trochę wolnego czasu, to podzielę się z Wami moimi spostrzeżeniami.
Torin
Posty: 1577
Rejestracja: wt cze 19, 2007 9:10 am

Post autor: Torin »

Jako, że nie wolno robić zdjęć podczas przedstawienia to ja poniższego zdjęcia z finału Śpiącej ani nie robiłem ani tym bardziej tu nie zamieściłem ;)

[URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=965cc64c936123f6][img:345c7a56b8]http://images24.fotosik.pl/224/965cc64c936123f6m.jpg[/img:345c7a56b8][/URL]


Torin - sam mimo wszystko już śpiący ....
M.
Posty: 737
Rejestracja: wt lut 13, 2007 3:42 pm

Post autor: M. »

No Kochani, M. mało, że była wczoraj wszystkimi swoimi myślami w Wwie, to dziś z niecierpliwością czeka na rzetelny opis wszystkich Waszych wrażeń!
Torin, dziękuje za zdjęcie, ale za tą skromność w pisaniu to chyba się zaraz obrażę... :wink:
Torin
Posty: 1577
Rejestracja: wt cze 19, 2007 9:10 am

Post autor: Torin »

Droga M. wszyyyystko ładnie i z pikantnymi szczegółami opisze jutro.
Dziś jak na złość cały dzień (pewnie za kare, że mi tak dobrze było ...) harowałem jak koń do upadłego i właśnie idę spać (dość dawno nie pamiętam abym o takiej porze lądował w łóżku .... :) )

Torin
Scarpia
Posty: 208
Rejestracja: czw maja 25, 2006 8:58 am

Post autor: Scarpia »

Oszałamiająca oprawa plastyczna - dekoracji, kostiumów, rekwizytów, charakteryzacji postaci i oświetlenia. Jednym słowem cudna scenografia! (co widać na zdjęciu Torina) No ale ze wsparciem genueńskiego Teatro Carlo Felice to sobie można na taki rzadki w naszej strefie geograficznej luksus pozwolić. Z zadowoleniem potwierdzam, że wszystko to prawda co napisano na odwrocie programu o 1 solistce tańczącej 1.06.2008 rolę Aurory.
[img:e2aa55ef42]http://balletbookstore.com/ballerina/pic/lunk09.jpg[/img:e2aa55ef42]
Светлана Александровна Лунькина (Svetlana Lunkina) jest 1 solistką Teatru Bolshoi. "Jej wspaniałe warunki, piękne proporcje i eteryczna powierzchowność znakomicie sprawdzają się w głównych rolach wielkiego repertuaru romantycznego". Wprawdzie ja akurat nie doznałem jakiś ponadszczególnych odczuć podczas obserwacji jej tańca – ot zawsze znakomite wykonanie adeptek szkół rosyjskich, które przez to że stanowi standard staje się "normalne". Natomiast nie byłbym sobą gdybym nie wynalazł jakiejś szczególnej zalety baleriny. Co nią było zachowam dla siebie, choćby po to aby w czasie zweryfikować czy też był to przypadek czy też permanentna zaleta. Z walorów fizycznych baleriny wymienię cudnie zarysowane podbicie i wspaniale prezentująca się szerokość stopy, co z mojej perspektywy 3 rzędu w TW-ON dało dodatkową przyjemność patrzenia. Zresztą o ile zauważyłem dużo większą przyjemność miało w pewnym momencie 4 pretendentów do ręki Aurory. Gdy po ukłuciu wrzecionem solistka spoczęła na rękach klęczących po lewej stronie sceny książąt szczególny wyraz zadowolenia malował się na twarzach 1 i 4 pretendenta. No pewnie! O ile pierwszy z ujmującą błogością i czułością podtrzymywał śliczną małą i kształtną główkę baleriny, która mieściła się prawie w jego 1 dłoni, to ostatni z wymowną troską i przyjemnością obejmował a wręcz otulał dwoma rękoma jej zgrabne i niewielkie pęciny. Te błogie wymowne wyrazy twarzy panów, których momentami nie mogli ukryć... no ładnie.... aż im jako facet zadrościłem. :twisted: :wink:

Z pozostałych wykonawców moją uwagę zwrócił interesujący debiut Emilii Stachurskiej jako Czerwonego Kapturka. Wykreowana postać była przekonująca, a pokazane emocje bajecznie żywe i wyraziste.

Zawsze atrakcyjny występ „latającego Maksa” (Maksima Wojtiula) z Izabelą Milewską dodały spektaklowi polotu, w każdym sensie tego słowa. Mając ostatnimi miesięcy więcej okazji do oglądania tego artysty stwierdzam, że jego obecność w klasycznych produkcjach – czyli takich gdzie ruch jest ścisły i określony dodaje całości przestrzeni i oddechu. Kontrasty z definicji się widzom podobają, a umiejętność wytworzenia w widzu wrażenia znacznej przestrzeni za pomocą dość sztywnych środków tańca akademickiego budzi we mnie jako wielbiciela tego akurat stylu tańca niekłamane uznanie.

Przyjemnie było zobaczyć na deskach TW-ON i tancerzy którzy onegdaj tańczyli już za mojej kadencji „stałego widza” w Poznaniu. Marta Fiedler jako Wróżka Śmiałości, czy Sebastiana Soleckiego jako Księcia w towarzystwie Kopciuszka. Chociaż ten ostatni miał definitywne kłopoty z założeniem pantofelka-pointy swojej partnerce, a w dodatku nie zrobił tego dobrze co niestety było potem u partnerki widać. No cóż... nie tak łatwo być księciem, a jeszcze trudniej panną w pointach. Za to zawsze fajnie siedzieć na widowni i patrzeć jak artyści ciężko pracują aby zadowolić oczy marudnego widza wygodnie moszczącego się w teatralnym fotelu jak duży leniwy kocur na przypiecku. :D

Za tę możliwość i organizację wypadu podziękuję naszej Szacownej Pani Redaktor i Administrator Kasi G. :) Ojej no i zobaczyłem nie-witrualnego Torina z córką. A już myślałem że Torin to witrualny em-bot z zaawansowanym generatorem slangowych zapytań do bazy SQL. :mrgreen: :wink:
Joanna Bednarczyk
Posty: 549
Rejestracja: sob lut 26, 2005 2:03 pm

Post autor: Joanna Bednarczyk »

nie wiem czy mi umkneło, ale mam wrażenie że nikt nie pisnął ani słowa o tym że 1 czerwca goscinnie wystapi Lunkina, nawet nasz mistrz promocji baletu rosyjskiego, szkoda bardzo chętnie bym ja zobaczyła.
tajne przez poufne?
Joanna
Posty: 2952
Rejestracja: pt lis 07, 2003 7:37 pm

Post autor: Joanna »

mam mowiac szczerze takie samo wrazenie jak Joanna B. - moze wtedy bym sie nawet wybrala? (mimo malej dyspozycyjnosci czasowej)...
Kasia G
Posty: 4391
Rejestracja: śr mar 30, 2005 2:02 pm

Post autor: Kasia G »

no jak sama Opera Narodowa poinformowała o tym pokatnie na stronie internetowej niezbyt długo przed wystepem to nie ma sie co dziwic. ja np. obsad po zakupie biletów nie sprawdzałam bo i tak szłam na wszystkie Śpiące i dowiedziałam sie o "gościach" od innego forumowicza. Wtedy przekazałam info Scarpii i Torinowi ze ich zakupione miesiac temu bilety okazały sie być przepustką na spektakl z udziałem gwiazd Bolszoj. Ci co i tak sie wybierali w niedziele nieoczekiwanie obejżeli gwiazdy, a Ci co moze by chcieli tylko ze wzgledu na to wybrac się na spektakl nie zauwazyli informacji w necie i na słupach ogłoszeniowych (rozlepionych na kilka dni przed przedstawieniem w dodatku w kolorze szarym). Dlatego gwiazdy Bolszoj oklaskiwały głównie malutkie dzieci które przyszły w rodzicami do teatru na Dzień Dziecka... Nie wiedziały one czemu orkiestra grała sto lat dla jednej z "prządek" - tancerki odchodzącej na emeryturę, ani kim był ten siwy pan, który klaniał sie pod koniec a był to sam Jurij Grigorowicz, który zawitał do Warszawy dopilnowac swej choreografii.

Do tego co Scarpia napisał ze swego męskiego puktu widzenia dodam ze rzeczywiscie Svietlana Lunkina okazała się byc znakomita tancerka - wyglad, urok, uroda, technika. jesli miałabym się do czegos przyczepić (a czepiałam sie mająć na gorąco w oczach wystep I. Milewskiej w tej samej roli) to do nietrzymania póz i zbyt szeroko prowadzonych rąk - czasem nie ozdabiały one tańca. Poza tym brakowało mi dziecięcości w jej grze aktorskiej - ta piekna tancerka od poczatku do konca była tryumfująca primabaleriną świadomą roztaczanego przez siebie czaru. No ale urocza była!
partnerujacy jej Aleksander Vołczkow tez był świetny mimo ze "spalił" swoją wariację w 3 akcie oraz nie okazał sie idealnym partnerem w pas de deux (brzydka postawa w partnerowaniu, brak kregosłupa). Chyba na codzień tańczy nna wersję tej wariacji bo zupełnie się posypał, a dodatkowo musiał na chybcika zmieniac stroę seny przed grand jete po kole bo on skacze w "drugą stronę". Ale uroda, postawa, gest, arcywysoki skok i piekne stopy to jego niewątliwe plusy. Dla wielbicielek rosyjskich tanecerzy dodam ze to niemal "skóra zdarta" z młodego Jurija Smiekałowa z Baletu Ejfmana.

Sposród warszawskiego zespołu na wyróznienie zasłuzyli:
oczywiscie M. Wojtiul jako Błękitny Ptak i I. Milewska jako Florina - Maks za skok, miekkośc gestu, płynnośc całego tańca dzięki nienagannemu plie, Iza za bardzo wysokie attitude, pozę i precyzję.
B. Bartnik, która po ubiegłorocznym debiucie (udanym) w roli Wrózki Bzu w tym roku była po prostu świetna - wszytsko jak trzeba, piekne pas de bourre i pozy, ładne arabeski
zawsze i we wszystkim pełna wdzięki Ewa Nowak - wróżka Żywotnosci,
koty, a własciwie biała kotka - Aneta Zbrzeźniak
Emilia Stachurska w niedziele w roli Kapturka, ale dzień wczesni8ej jako wrózka złota - w ogóle "drugi" zestaw klejnotów był bardziej udany

i wreszcie forumowo: fajnie ze udało się na jednym spektaklu zgromadzić Scarpie, Torina z latoroslą (pozdrowienia dla Doroty-pochłaniaczki lodów!), Kasię W, Florine, Rotbarta, girl interupted i pare innych osób z warszawskiego kółka baletomanów i baletomaniaków ;)
ODPOWIEDZ