Moim zdaniem (tak jak Cherly) wkładki z grishko są za cienkie
a te akcesowe -niby takie grube- mi pasują mogę je nawet
poruwnac z grishko LIko. LIKO od zwykłych silikonek różnią
się także kolorem! A z Shansy to jeszcze nie miałam. :)
bardzo dobrze :) w sumie to mam jej już od 5 lat lat ale wcześniej pierwsza parę ktoś mi ukradł wiec ta druga mam od 2 lat i stwierdzam ze są trale i wygodne. i nigdy nie kupujcie piankowych, są strasznie nie wygodne i strasznie zdzierają palce (sama sie o tym przekonałam)
Też mam silikonowe wkładki do point, ale sa bardzo grube i źle się w nich ćwiczy. Zwykle ćwicze w piankowych, choć to prawda,że zdzierają się palce, ale w tych sylikonowych nie da się ćwiczyć, bo wogule nie czuć podłogi i strasznie się w nich noga poci.