tancerka, modelka a człowiek
[quote:a564aa1224]no własnie nie...... jeżeli waży powiedzmy 47 kilo, to łatwiej podnieść ta co ma 170 niż tą co ma 160. [/quote:a564aa1224]
A więc to chyba zalezy dla kogo. Większosc partnerów mówi że łatwiej jest podniesc tancerkę, która jest niższa. I to jest według mnie bardzo logiczne, ponieważ wyższe tancerki musza wazyc więcej niz te nizsze, tj oczywiste, poza tym dochodzi ta niewygoda, ze trzeba więcej (w sensie długosci) tego ciała podnosic.
A więc to chyba zalezy dla kogo. Większosc partnerów mówi że łatwiej jest podniesc tancerkę, która jest niższa. I to jest według mnie bardzo logiczne, ponieważ wyższe tancerki musza wazyc więcej niz te nizsze, tj oczywiste, poza tym dochodzi ta niewygoda, ze trzeba więcej (w sensie długosci) tego ciała podnosic.
-
GwiazdkaNadia
- Posty: 293
- Rejestracja: pn sty 21, 2008 7:11 pm
Średnia wzrostu w społeczeństwie wzrasta o 3mm rocznie...
Stereotyp jest taki, że baletnica to chudzinka, mój tata nawet o anoreksję zahacza w swoich wypowiedziach.
Też uważam, że tancerka powinna być niższa od partnera stojąc na pointach, ale wysoki wzrost chyba nie musi być powodem do hm, odradzania szkoły baletowej. Zawsze znajdzie sie jeszcze wyższy partner.
Wg. mnie podnoszenie bardziej zależy od wagi niż od wzrostu. Ale...
Stereotyp jest taki, że baletnica to chudzinka, mój tata nawet o anoreksję zahacza w swoich wypowiedziach.
Też uważam, że tancerka powinna być niższa od partnera stojąc na pointach, ale wysoki wzrost chyba nie musi być powodem do hm, odradzania szkoły baletowej. Zawsze znajdzie sie jeszcze wyższy partner.
Wg. mnie podnoszenie bardziej zależy od wagi niż od wzrostu. Ale...
para ładniej wyglada jak partnerka jest odrobine nizsza.
co do anoreksjii to ja sie nie wypowiadam, bo to jest bezsensowny stereoptyp. owszem duza czesc anorektyczek to rzeczywiscie tancerki, bo im na wygladzie tez bardzo zalezy. jednak to przeciez nie ozacza, ze kazda tancerka musi byc anorektyczka.... strasznie sie wsciekam jak ktos mowi o tancerkach w ten sposob...
co do anoreksjii to ja sie nie wypowiadam, bo to jest bezsensowny stereoptyp. owszem duza czesc anorektyczek to rzeczywiscie tancerki, bo im na wygladzie tez bardzo zalezy. jednak to przeciez nie ozacza, ze kazda tancerka musi byc anorektyczka.... strasznie sie wsciekam jak ktos mowi o tancerkach w ten sposob...
Różnie bywa w życiu. Ale przeważnie jest tak, że szczupłość jest spowodowana bardzo ciężką pracą, plus zdrowym odrzywianiem (częściowo też odpowiednią przemianą materii). Oczywiście bywają chore dziewczyny, ale to margines i taka tancerka za wiele nie pociągnie. W sensie zdrowe odżywianie mam na myśli zbilansowaną dietę. Więc nie ma mowy o żadny wegetarianiźmie, głodówkach itd. Ale też o fast fóodach czy słodyczach. Jeżeli ktoś spożywa te drugie to może miec tylko do siebie pretensje a nie do obecnych kanonów (zresztą ktore w Rosji panują od lat '80). I najgorsze jest to że czasem dziewczyny o świetnej figurze są posądzane o anarokcje całkowicie niesprawiedliwie.
Faktycznie jest tak że społeczeństwo rośnie. I w balecie się pozmieniały linie, wszystko się powydłużało. Kiedyś wzroem była mała drobna tancerka. Dziś się wymaga wyższych, i bardzo szczupłych. Oczywiście mówię o miejscach gdzie balet jest na najwyższym poziemi (Rosja). I to jest uważane za ładne. Bo czasy się zmieniają (choćby pozy.....90 stopni w arabesque to archaizm tak jak niskie passe).
Inna sprawa to relacje partner/ partnerka. Nieciekawie wygląda partenrka wyższa, ale przecież mężczyźni też są coraz wyżsi (znowy za przykład rosja ....tancerze sprzed 30 lat i ci dzisiejsi).
[quote:460fbcb76a]ponieważ wyższe tancerki musza wazyc więcej niz te nizsze[/quote:460fbcb76a]
Nie musi. Chyba że ta niższa też jest bardzo szczupła. Ale pamiętajmy o tym, że tancerka nie może przekroczyć 50 kilo, i ważyć więcej niż wzrost minus 120. I nie widzę problemy z partnerowanie jak dziewczyna ma 170 i waży powiedzmy 46 kilo. Jeszcze dochodzi tu sprawa techniki w parterowaniu. Jeśli za przeproszenie partnerka olewa partnera i kaze mu robić za dźwig to faktycznie może być problem. Ale tu znowu należo się pretensje do partnerki bo jak sama nazwa wskazuje polega to wszystko na współpracy i ciężkie pracy również tancerki.
A kończąc tą jak zwykle przydługą wypowiedź stwierdza że po kilku miesiącach w szkole jeszcze bardziej się utwierdziłem w przekonaniach na temat wagi i figury tancerek. Z różnych doświadczeń. Takie życie......
aaaa..... I co do wyrzyucenia dziewczyn ze szkoły. Jeżeli było to 50 lat temu jeszcze zrozumię. Ale jeżeli to jest sprawa nowsz (choćby ostatnich 10-15 lat) to tyle mogę powiedzień: zła, nieprofesjonalna, archaiczna szkola. W ogóle bardzo głupie to było jeśli dziewczyny były dobre i miały warunki.......
Faktycznie jest tak że społeczeństwo rośnie. I w balecie się pozmieniały linie, wszystko się powydłużało. Kiedyś wzroem była mała drobna tancerka. Dziś się wymaga wyższych, i bardzo szczupłych. Oczywiście mówię o miejscach gdzie balet jest na najwyższym poziemi (Rosja). I to jest uważane za ładne. Bo czasy się zmieniają (choćby pozy.....90 stopni w arabesque to archaizm tak jak niskie passe).
Inna sprawa to relacje partner/ partnerka. Nieciekawie wygląda partenrka wyższa, ale przecież mężczyźni też są coraz wyżsi (znowy za przykład rosja ....tancerze sprzed 30 lat i ci dzisiejsi).
[quote:460fbcb76a]ponieważ wyższe tancerki musza wazyc więcej niz te nizsze[/quote:460fbcb76a]
Nie musi. Chyba że ta niższa też jest bardzo szczupła. Ale pamiętajmy o tym, że tancerka nie może przekroczyć 50 kilo, i ważyć więcej niż wzrost minus 120. I nie widzę problemy z partnerowanie jak dziewczyna ma 170 i waży powiedzmy 46 kilo. Jeszcze dochodzi tu sprawa techniki w parterowaniu. Jeśli za przeproszenie partnerka olewa partnera i kaze mu robić za dźwig to faktycznie może być problem. Ale tu znowu należo się pretensje do partnerki bo jak sama nazwa wskazuje polega to wszystko na współpracy i ciężkie pracy również tancerki.
A kończąc tą jak zwykle przydługą wypowiedź stwierdza że po kilku miesiącach w szkole jeszcze bardziej się utwierdziłem w przekonaniach na temat wagi i figury tancerek. Z różnych doświadczeń. Takie życie......
aaaa..... I co do wyrzyucenia dziewczyn ze szkoły. Jeżeli było to 50 lat temu jeszcze zrozumię. Ale jeżeli to jest sprawa nowsz (choćby ostatnich 10-15 lat) to tyle mogę powiedzień: zła, nieprofesjonalna, archaiczna szkola. W ogóle bardzo głupie to było jeśli dziewczyny były dobre i miały warunki.......
-
Calineczka
- Posty: 121
- Rejestracja: śr kwie 04, 2007 10:00 am
No to teraz wypowiem się ja :smile: czyli "ta wysoka". Pomimo, że tańczę hmm powiedzmy współczesny, a nie klasykę to oczywiście z moimi 176 centymetrami, zawsze tańczyłam w ostatnich rzędach, może teraz się trochę zmieniło. Jest jeszcze jeden minus bycia "aż" taką wysoką, chodzi mi o podnoszenia. Skoro w zespole nie mamy żadnego chłopaka to kto podnosi dziewczyny? Najwyższa i nienajchudsza dziewczyna, no bo w końcu to ona ma siłę i "możliwości". Wszyscy mi mówią, że tez by cgcieli być tak wysocy jak ja (chodzi mi o dziewczyny), ale naprawdę dużo bym dała żeby być niższą.
[quote:d9b0d62cf1="milton"]aaaa..... I co do wyrzyucenia dziewczyn ze szkoły. Jeżeli było to 50 lat temu jeszcze zrozumię. Ale jeżeli to jest sprawa nowsz (choćby ostatnich 10-15 lat) to tyle mogę powiedzień: zła, nieprofesjonalna, archaiczna szkola. W ogóle bardzo głupie to było jeśli dziewczyny były dobre i miały warunki.......[/quote:d9b0d62cf1]
Moze troche archaiczna, ale na pewno nie zla i nieprofesjonalna. Nie badz za madry milton.
Wcale nie bez sensu. Bo co? Mialyby potem tanczyc wiecznie w ostatniej linii? Jezeli dziewczna stojac na calych stopach jest o glowe lub pol, wyzsza od wiekszosci chlopakow? To co bedzie jak stanie na pointy? Moim zdaniem to bylby komiczny widok. Pomimo, ze tanczylaby swietnie.
Moze troche archaiczna, ale na pewno nie zla i nieprofesjonalna. Nie badz za madry milton.
Wcale nie bez sensu. Bo co? Mialyby potem tanczyc wiecznie w ostatniej linii? Jezeli dziewczna stojac na calych stopach jest o glowe lub pol, wyzsza od wiekszosci chlopakow? To co bedzie jak stanie na pointy? Moim zdaniem to bylby komiczny widok. Pomimo, ze tanczylaby swietnie.
[quote:b76cd31478]dziewczyna ma 170 i waży powiedzmy 46 kilo[/quote:b76cd31478]
Wiesz co Milton, tancerki przy wzroscie 170 zazwyczaj ważą max. 49 więc nie przesadzaj z tym 46.
Jeżeli chcesz podnosic anorektyczkę, to prosze bardzo........
[quote:b76cd31478]A kończąc tą jak zwykle przydługą wypowiedź stwierdza że po kilku miesiącach w szkole jeszcze bardziej się utwierdziłem w przekonaniach na temat wagi i figury tancerek. Z różnych doświadczeń. Takie życie......[/quote:b76cd31478]
Ależ wiadomo, że tancerki muszą byc szczuple. Ale bez przesady!!
Mam dla Ciebie propozycję- moze kupisz sobie szkieleta (są takie modele) i będziesz z nim tańczyc?
Do teatru nie przychodzimy po to, żeby zobaczyc kości ale kogoś na scenie. CHUDĄ/SZCZUPŁĄ tancerke, bo tj ładne i to jest charakterystyczne dla baletu ale nie KOŚCI.
A Ty ciągle się wbijasz w przekonanie, że tancerka musi byc jak najlżejsza. Ta waga, którą podajesz ciągle maleje...
...i wydaje mi się, że to dobrze nie wróży :roll:
Tancerki są różne, różne mają budowy i musisz sie do tego przyzwyczaic...jesli nie dzadza Ci tancerki, która jest chudziutka to co zrobisz? Nie dasz rady postawic tancerkom warunkow, bo skreslisz siebie.
Wiesz co Milton, tancerki przy wzroscie 170 zazwyczaj ważą max. 49 więc nie przesadzaj z tym 46.
Jeżeli chcesz podnosic anorektyczkę, to prosze bardzo........
[quote:b76cd31478]A kończąc tą jak zwykle przydługą wypowiedź stwierdza że po kilku miesiącach w szkole jeszcze bardziej się utwierdziłem w przekonaniach na temat wagi i figury tancerek. Z różnych doświadczeń. Takie życie......[/quote:b76cd31478]
Ależ wiadomo, że tancerki muszą byc szczuple. Ale bez przesady!!
Mam dla Ciebie propozycję- moze kupisz sobie szkieleta (są takie modele) i będziesz z nim tańczyc?
Do teatru nie przychodzimy po to, żeby zobaczyc kości ale kogoś na scenie. CHUDĄ/SZCZUPŁĄ tancerke, bo tj ładne i to jest charakterystyczne dla baletu ale nie KOŚCI.
A Ty ciągle się wbijasz w przekonanie, że tancerka musi byc jak najlżejsza. Ta waga, którą podajesz ciągle maleje...
...i wydaje mi się, że to dobrze nie wróży :roll:
Tancerki są różne, różne mają budowy i musisz sie do tego przyzwyczaic...jesli nie dzadza Ci tancerki, która jest chudziutka to co zrobisz? Nie dasz rady postawic tancerkom warunkow, bo skreslisz siebie.