Taneczny Idol. (You can dance - Po prostu tańcz)

Dyskusje o spektaklach, programach TV, książkach, artykułach, nagraniach CD/video/DVD, fotografii, stronach internetowych;
Tranquility
Posty: 1123
Rejestracja: ndz kwie 10, 2005 1:33 pm

Post autor: Tranquility »

tak, Joanno, zgadzam się, to jest cudowne uczucie. i ciesze się, że ludzie zostali uświadomieni, że istnieje coś takiego jak modern, jazz czy locking. może wreszcie doczekam się czasów, kiedy każdy będzie rozróżniał taniec współczesny i nowoczesny... ;)
Torin
Posty: 1577
Rejestracja: wt cze 19, 2007 9:10 am

Post autor: Torin »

Za dwie trzy edycje wszystkim się znudzi i ludzie pozapominają :) :D
Więc cieszcie się cieszcie póki czas ;)

Torin vel złośliwiec
nathaliye
Posty: 2264
Rejestracja: czw wrz 27, 2007 6:51 pm

Post autor: nathaliye »

tak samo było z Idolem, a w świecie medialnym finaliści pierwszej edycji będą historią
.:Odylia:.
Posty: 688
Rejestracja: sob mar 05, 2005 3:43 pm

Post autor: .:Odylia:. »

[quote:2ba48361bc="~ balerinka ~"]

Mam jeszcze takie jedno pytanie - czy ktoś może wie w jakim studiu w Paryżu odbywały się warsztaty, na które wyjechali uczestnicy?[/quote:2ba48361bc]

LE CENTRE INTERNATIONAL DE DANSE JAZZ
nathaliye
Posty: 2264
Rejestracja: czw wrz 27, 2007 6:51 pm

Post autor: nathaliye »

[quote:8e10689d8b="Joanna"]Jesli ktos ma pojecie o tancu, to juz na pierwszy rzut oka powie, ze to dobry tancerz. Juz nie przesadzajmy, ze sie jakos drastycznie rozwinal podczas programu - po prostu juz od poczatku byl niezly.[/quote:8e10689d8b]

nie chodziło mi o to że się rozwinął tylko pokazał też inne rzeczy niż tylko padanie na głowie na castingach, bo jego pokaz pierwszy nie był zachwycający
turban13
Posty: 19
Rejestracja: czw lut 07, 2008 10:24 pm

Post autor: turban13 »

Przykre, że Gleba wygrał. Nie wiem czemuale zauważyłem, że tańcząc miał dziwną manierę ścinania ruchu, wyglądał na spiętego. Poza tym jego solówki wyglądały jakby nadużył jakichś leków, rzucał się po scenie jak niepoczytalny, a jego ruchy były strasznie nieskoordynowane. Jeśli chodzi o to jego "rozwinięcie się" to według mnie on przechodził dzięki dobrym partnerkom, one tańczyły - on był lewarem który je podnosił.
Wygrał tylko dzięki poparciu Piróga, ludzie nabrali się na tajemniczy mistycyzm jego tańca współczesnego, zrobił wokół siebie dużo szumu tymi skokami ala kamikadze.
Jedyne co mnie pociesza, to to, że inni uczestnicy dostali bardzo dobre propozycje od sponsorów i choreografów, podobno Natalia jedzie na pół roku na Broadway :mrgreen:

Mam nadzieje, że losy YCD w Polsce potoczą się tak jak w Ameryce. U nich program osiągnął najwyższy poziom dopiero w 3 sezonie - dopracowano reguły show [w tygodniu były 2 odcinki 1: taniec w parach, widzowie głosowali na swoich ulubieńców, 3 osoby z najmniejszą liczbą głosów przechodziły do 2 odcinka - tańców solowych, osobe która odpadnie wybierali jury], zatrudniono b.dobrych choreografów [Wade Robson, Mia Michaels, Shane Sparks]. Efekt był taki, że w finale znaleźli się doskonali tancerze, a publiczność nie miała wybrać najlepszego tylko najpopularniejszego, ponieważ ich przypotowanie techniczne itp. było perfekcyjne.
Cheryl
Posty: 1890
Rejestracja: czw sie 03, 2006 1:21 pm

Post autor: Cheryl »

Turbanie, a jakże miałby być nie spięty gdy rzuca się na ziemię? ;]
Tranquility
Posty: 1123
Rejestracja: ndz kwie 10, 2005 1:33 pm

Post autor: Tranquility »

polecam filmik z amerykanskiej wersji YCD... poziom nieporównywalny...
http://www.youtube.com/watch?v=04Jit0_F3-8
Cheryl
Posty: 1890
Rejestracja: czw sie 03, 2006 1:21 pm

Post autor: Cheryl »

Czasem na Fox Life, jest YCD właśnie w tej wersji.
Lepiej się prezentują...
raisa
Posty: 1070
Rejestracja: ndz paź 16, 2005 4:07 pm

Post autor: raisa »

Ludzie ale to ameryka! (chociaż trochę jednak wystyd). Większe pieniądze - większy show
ODPOWIEDZ