..gdy czuje ze zbliza sie premiera-jestem jedną wielką kontuzją,nie moge jesc,spac,myslec o niczym innym niz o ukladach choreograficznych,nie umiem odpoczywac :neutral:
..gdy wracam do domu po spektaklu i widze ze mam mnostwo siniakow,ran i "bóli" a nie pamietam kiedy to zrobiłam(=zatracam sie w tańcu)
Kiedy tata mówi : "Patrzcie,Domi nawet na chwilke nie może ustać w miejscu.
Kiedy jedząc obiat jedną nogę mam normalnie, a drugą zozciągam.
Kiedy nauczyciel mówi : "Świetnie ci to wyszło. Popatrzcie na Dominike. Tak to trzeba zrobić"
Jest jeszcze wiele kiedy wiem, że jestem tancerką...
... kiedy mam świadomość, że wszystko wyszło mi bardzo dobrze.
... gdy stoję za kulisami i zżera mnie trema :lol:
... kiedy słucham muzyki i nie mogę usiedzieć w miejscu.
... gdy wiem, że taniec to nie tylko moja pasja, ale i życie.
...kiedy największą frajdę sprawiają mi postępy w tańcu
...kiedy w pokoju w którym nie leci muzyka cisza mnie dobija
...kiedy naukę biologii z przyjemnością zamieniam na ćwiczenia choreografii
...kiedy wiem że mogłabym tańczyć przez całe życie i jeden dzień dłużej
[quote:0344ffc18b]...kiedy naukę biologii z przyjemnością zamieniam na ćwiczenia choreografii [/quote:0344ffc18b]
Tyle że ja zamieniam naukę z każdego przedmiotu na ćwiczenie...
[quote:0344ffc18b]...kiedy wiem że mogłabym tańczyć przez całe życie i jeden dzień dłużej[/quote:0344ffc18b]
ja to tam jeszcze na chmurkach będę tańczyć i umilać życie wszystkim w niebie :D
a no masz rację Aniu, nie wzięłam tej możliwości pod uwage w przypływie euforii pisania posta :wink:
ALE...
...ale jak nie w niebie to diabełkom będę tańczyć :D W czerwonych pointach i paczce (też czerwonej) :D :D
Aż się mi będzie pod pointami iskrzyć :twisted: