Czajori, jak to nie spotkałaś się? Czy to nie jest to urocze próbowanie rękami z podśpiewywaniem, które nasz Tanc... robi przed każdym zadawanym nam ćwiczeniem by sprawdzić czy dobrze policzył wszystko z muzyką? :wink: :mrgreen:
hihi, Kasiu G zwrot "w niepełną nogę" jest genialny! :D
pytanie dużej wagi od laika ;)
-
aankaa_baletnica=)
- Posty: 1514
- Rejestracja: śr mar 23, 2005 8:39 pm
No taaak, ale w szkole baletowej się nie uczę, więc nam amatorom - miłośnikom raczej pokazuje się wszystko w pełną nogę, bo jeszcze nie skumamy czegoś :wink:
No i właśnie spotkałam się z opinią, że zawsze należy "przejść" daną sekwencję, a nie tylko machać rękami, dlatego wydało mi się to nieprofesjonalne.
No i właśnie spotkałam się z opinią, że zawsze należy "przejść" daną sekwencję, a nie tylko machać rękami, dlatego wydało mi się to nieprofesjonalne.
Czajori, przeciez chodzi tylko o to, aby przypomniec sobie sekwencje, ulozyc w glowie, itp. Nie cwiczyc sensu stricto. To od strony ucznia. Albo np. w trakcie kiedy nauczyciel pokazuje, mozna sobie to samo probowac wlasnie na rekach, zeby lepiej zapamietac.
Ja tez jesli chodzi o balet jestem typowa amatorka, a nauczyciele u mnie bardzo czesto przedstawienie cwiczenia ograniczaja do rzucenia paru nazw i pomachania rekami (a czasami to nawet i bez tego ;) ), zarowno drazek jak i sporo cwiczen na srodku.
Ja tez jesli chodzi o balet jestem typowa amatorka, a nauczyciele u mnie bardzo czesto przedstawienie cwiczenia ograniczaja do rzucenia paru nazw i pomachania rekami (a czasami to nawet i bez tego ;) ), zarowno drazek jak i sporo cwiczen na srodku.