Wszelkie sprawy szkolne, np. jak dostać się do szkoły baletowej, wiek, wymagania, adresy nowych szkół, sukcesy, zmartwienia, egzaminy, codzienna szkolna rutyna, edukacja małych dzieci, balet dla dorosłych, studia wyzsze;
No...W Poznaniu byla jedna dziewczyna, ktora zaszla w ciaze w 9 klasie. Nie cwiczyla i nie chodzila do szkoly. Konkursowiczka. Urodzila. Dyplom zdala z opoznieniem. Teraz tanczy w Operze i radzi sobie dobrze.
Mysle, ze to zalezy od szkoly i w ogole. Chociaz...nie wiem co by z nia bylo gdyby to wydarzylo sie w klasie 7 czy 8.
w sumie można tę sytuację porównać do studiów - jeżeli komuś uda się na nie dostać to nie oznacza, że uda mu się je kończyć, może mu się odwidzieć dany kierunek lub może po prostu nie dać sobie z nimi rady...[/quote]
Wydaje mi się, że różnica jednak polega na tym, że to są małe dzieci. Ktoś dorosły podjął za nie decyzję, stwierdził, że się nadają, a potem mówi, że jednak nie. Według mnie to jest dla dziecka trudne. To przecież tak, jakby ktoś nie przepuścił dziecka do kolejnej klasy w zwykłej szkole podstawowej. To jest sygnał, że z dzieckiem jest coś nie w porządku, jest gorsze od innych z klasy. Taka sytuacja krzywdzi dziecko. Co innego, jeśli samo zrezygnuje. Student ma już swoje lata i przeszedł już granicę decydowania o sobie, sam podejmuje decyzje i jest za nie odpowiedzialny. No i zaczyna dorosłe, twarde życie. Wynika więc z tego, że SB wymaga dorosłości od małych dzieci.
Babciu, wymaga przede wszystkim myślę samozapracia i ambicji > małe dzieci często tego nie mają ale to jest całkiem zrozumiałe... ;)
Trudno wymagać od małego dziecka by za wszelką cenę było lepsze od "koleżanki, która stoi przed Tobą".
[quote:2eadfe341e="Cheryl"]Trudno wymagać od małego dziecka by za wszelką cenę było lepsze od "koleżanki, która stoi przed Tobą".[/quote:2eadfe341e]
Mysle, ze akurat nie jest az tak trudno. Dziewczyki bardzo czesto ze soba rywalizuja i kazda chce byc lepsza od drugiej. I robia to za wszelka cene.
Poza tym, wydaje mi się iż ciąża w szkole baletowej to dość ciężka sprawa, przede wszystkim dlatego, iż ma się sporą przerwę w ćwiczeniu, co jest oczywiście niewskazane w tym zawodzie. Ale jeśli ktoś ma tyle samozaparcia w sobie, to myślę że uda mu się pokonać przeciwności i nadrobić cały materiał.
Ciąża w SB? Uh.. Chyba jednak każda dziewczyna ma świadomość, ze to troche skomplikowałoby Jej zycie i się pilnuje...no bynajmniej ja sobiście sie z tym nie spotkałam.
Gościu...Twój avatar... wiesz jakiego mam od tego siniaka na prawym ramieniu? ;)
[quote:243fc9fca8="Bajaderka"]Poza tym, wydaje mi się iż ciąża w szkole baletowej to dość ciężka sprawa, przede wszystkim dlatego, iż ma się sporą przerwę w ćwiczeniu[/quote:243fc9fca8]
Hmmm no a poza tym trzeba szybko zrzucic te zbedne kilogramy, ktore sie pojawily przez czas ciazy...
grotesko, młoda mama która na codzień ma doczynienia z ćwiczeniem nie przytyje tak wiele [tymbardziej jak będzie się ruszać] pozatym młodej dziewczynie jest znacznie łatwiej zrzucić kilogramy niż już dojżałej kobiecie. i generalnie nie to byłoby największym problemem...
No oczywiscie, ze nie najwiekszym, tego nie powiedzialam ;) Jednak cos by tam zawsze przybrala na wadze, a wiadomo, ze w szkole baletowej nie jest to obojetne (jesli jest widoczne)...