Seria La Scala-najpiekniejsze balety
niestety, rozwieję Wasze zludzenia - tak jak pisałam gdzieś wyżej dobór tytułów i inscenizacji (wykonań) jest najzupełniej przypadkowy i powodowany tym co mozna kupić hurtem w tanich firmach oferujacych licencje :roll:
więc na DV8 bym nie liczyła, sama musiałam się sporo nagimnastykowac zeby wmówić szefom ze Kylian jest wart wydaniamimo ze to wieczór baletowy a nie balet w "jednym kawałku"
o Kopciuszku:
O inscenizacji
Bardzo charakterystyczna autorska wizja Maguy Marin, która, mimo że nawiązuje do dziecięcej fantazji i oglądana jest jakby oczyma dziecka, zupełnie nie nadaje sie do prezentacji przed najmłodszymi. Powód? Ten „Kopciuszek” jest straszny, niepokojący, przejmujący i w pewien sposób przerażający. Postaci ucharakteryzowane są na szmaciane lalki z porcelanowymi głowami, złe siostry i Macocha oraz większość postaci drugoplanowych wygląda odpychająco. Tylko Kopciuszek i Książę, oraz Wróżka (w postaci jakiej na pewno nie spodziewa sie nikt z widzów) mogą budzić sympatię. Choreografka umiejscowiła akcję w domku dla lalek, dlatego rozgrywa się ona na kilku poziomach, odarła ją z klasycznej baśniowości, stworzyła fantastyczny świat z mrocznego wnętrza pudełka z zabawkami, które pozywają w nocy. Bardzo interesująca jest strona czysto taneczna lyońskiego przedstawienia. Tancerze często używają techniki klasycznej, ale połączonej z zupełnie zwykłymi codziennymi ruchami albo z ruchami naśladującymi poruszenia automatów i kukiełek. Na czubkach palców tańczą tylko trzy tancerki towarzyszące Kopciuszkowi i główna bohaterka w scenach balu, czyli kiedy ma na stopach czarodziejskie pantofelki. Spektakl zadziwiający, a nawet szokujący oryginalną wyobraźnią autorki, która postanowiła ingerować nawet w muzykę Prokofiewa dodając do niej przekształcone elektronicznie głosy gaworzących dzieci i dziecięcych zabaw.
więc na DV8 bym nie liczyła, sama musiałam się sporo nagimnastykowac zeby wmówić szefom ze Kylian jest wart wydaniamimo ze to wieczór baletowy a nie balet w "jednym kawałku"
o Kopciuszku:
O inscenizacji
Bardzo charakterystyczna autorska wizja Maguy Marin, która, mimo że nawiązuje do dziecięcej fantazji i oglądana jest jakby oczyma dziecka, zupełnie nie nadaje sie do prezentacji przed najmłodszymi. Powód? Ten „Kopciuszek” jest straszny, niepokojący, przejmujący i w pewien sposób przerażający. Postaci ucharakteryzowane są na szmaciane lalki z porcelanowymi głowami, złe siostry i Macocha oraz większość postaci drugoplanowych wygląda odpychająco. Tylko Kopciuszek i Książę, oraz Wróżka (w postaci jakiej na pewno nie spodziewa sie nikt z widzów) mogą budzić sympatię. Choreografka umiejscowiła akcję w domku dla lalek, dlatego rozgrywa się ona na kilku poziomach, odarła ją z klasycznej baśniowości, stworzyła fantastyczny świat z mrocznego wnętrza pudełka z zabawkami, które pozywają w nocy. Bardzo interesująca jest strona czysto taneczna lyońskiego przedstawienia. Tancerze często używają techniki klasycznej, ale połączonej z zupełnie zwykłymi codziennymi ruchami albo z ruchami naśladującymi poruszenia automatów i kukiełek. Na czubkach palców tańczą tylko trzy tancerki towarzyszące Kopciuszkowi i główna bohaterka w scenach balu, czyli kiedy ma na stopach czarodziejskie pantofelki. Spektakl zadziwiający, a nawet szokujący oryginalną wyobraźnią autorki, która postanowiła ingerować nawet w muzykę Prokofiewa dodając do niej przekształcone elektronicznie głosy gaworzących dzieci i dziecięcych zabaw.
-
Joanna Bednarczyk
- Posty: 549
- Rejestracja: sob lut 26, 2005 2:03 pm
[quote:760d8fb589="sfra"]
Ciekaw jestem Waszych opinii, bo jak pierwszy raz obejrzalem ten tytul w tej inscenizacji, to bylem ... zdegustowany brzydota. :roll:[/quote:760d8fb589]
własciwie rozumiem taką recepcje natomiast u Maguy Marin ta swoista "makabreska" jest mimo wszystko dla mnie bardzo ujmujaca. Szególnie w kopciuszku dzieciecy behawioryzm, dzieciece małe okrucieństwa i wyobrazenia o swiecie dorosłych pokazane sa bardzo przekonujaco i przejmujaco.
a przy okazji moze bedzie to kolejny przyczynek do dyskusji bo Marin jest uwazana za przedstawicielke francuskiego wariantu teatru tańca.
Enter Achilles w zestawie z 2 innymi tytułami można kupić w róznych sklepach internetowych np: www.filmydvd.pl
Ciekaw jestem Waszych opinii, bo jak pierwszy raz obejrzalem ten tytul w tej inscenizacji, to bylem ... zdegustowany brzydota. :roll:[/quote:760d8fb589]
własciwie rozumiem taką recepcje natomiast u Maguy Marin ta swoista "makabreska" jest mimo wszystko dla mnie bardzo ujmujaca. Szególnie w kopciuszku dzieciecy behawioryzm, dzieciece małe okrucieństwa i wyobrazenia o swiecie dorosłych pokazane sa bardzo przekonujaco i przejmujaco.
a przy okazji moze bedzie to kolejny przyczynek do dyskusji bo Marin jest uwazana za przedstawicielke francuskiego wariantu teatru tańca.
Enter Achilles w zestawie z 2 innymi tytułami można kupić w róznych sklepach internetowych np: www.filmydvd.pl
[quote:d1edf66179]sama musiałam się sporo nagimnastykowac zeby wmówić szefom ze Kylian jest wart wydaniamimo ze to wieczór baletowy a nie balet w "jednym kawałku[/quote:d1edf66179]
W takim razie dziekujemy bardzo, bo to swietnie, i jednoczesnie zaskakujace, ze Kylian znalazl sie w tej serii :)
...A tego Kopciuszka to juz nie moge sie doczekac, bo wasze opisy jeszcze bardziej podsycaja moja ciekawosc :)
Joanno - dzieki, chociaz z drugiej strony z owych dwoch innych tytulow DV8 widzialam juz oba ;)
sfra - po ilosci 'malo tancecznych rzeczy', jakie juz widzialam, jestem juz na to odporna, i nierzadko jest to bardzo ciekawe, czego innego sie wtedy szuka niz samego 'tanecznia ukladu' :)
A w sumie chyba wszystkie spektakle DV8 sa na swoj sposob dziwne.
W takim razie dziekujemy bardzo, bo to swietnie, i jednoczesnie zaskakujace, ze Kylian znalazl sie w tej serii :)
...A tego Kopciuszka to juz nie moge sie doczekac, bo wasze opisy jeszcze bardziej podsycaja moja ciekawosc :)
Joanno - dzieki, chociaz z drugiej strony z owych dwoch innych tytulow DV8 widzialam juz oba ;)
sfra - po ilosci 'malo tancecznych rzeczy', jakie juz widzialam, jestem juz na to odporna, i nierzadko jest to bardzo ciekawe, czego innego sie wtedy szuka niz samego 'tanecznia ukladu' :)
A w sumie chyba wszystkie spektakle DV8 sa na swoj sposob dziwne.
[quote:d3deb30c3e="ag111111"]1) czy jest szansa, że w ramach kolekcji będzie zakupialne jakieś inne wykonanie Jeziora i Spartakusa???? (W sumie ma to być 48 mumerów, więc może?????????????????????).[/quote:d3deb30c3e]
Niestety nie, bo seria La scala jest z zasady kolekcją prezentującą z zasady TYTUŁY (balety) a nie WYKONANIA. Można by sobie wyobrazić kolekcję 24 wykonań Jeziora ale chyba wyłącznie dla koneserów. La scala ma przedstawiac (w załozeniu) przekrój przez sztukę baletową (raczej tę klasyczną) - jak najwięcej baletów ważnych w jego historii. Oczywiscie w praktyce sprowadza sie to do tego co sie uda firmie tanio kupić, dobrze ze po dystrybutorze Opus arte z marymi nagraniami trafiła na Arthaus Music który ma w swoje ofercie jednak lepsze jakosciowo (wykonawczo) nagrania. Stąd mimo ze trudno ją nazwac najbardziej znanym baletem będzie jeszcze Carmen Eka
Niestety nie, bo seria La scala jest z zasady kolekcją prezentującą z zasady TYTUŁY (balety) a nie WYKONANIA. Można by sobie wyobrazić kolekcję 24 wykonań Jeziora ale chyba wyłącznie dla koneserów. La scala ma przedstawiac (w załozeniu) przekrój przez sztukę baletową (raczej tę klasyczną) - jak najwięcej baletów ważnych w jego historii. Oczywiscie w praktyce sprowadza sie to do tego co sie uda firmie tanio kupić, dobrze ze po dystrybutorze Opus arte z marymi nagraniami trafiła na Arthaus Music który ma w swoje ofercie jednak lepsze jakosciowo (wykonawczo) nagrania. Stąd mimo ze trudno ją nazwac najbardziej znanym baletem będzie jeszcze Carmen Eka
'Carmen' Eka, fajnie :)
Chociaz myslac o tym balecie raczej mam przed oczyma Alicie Alonso, co mowiac szczerze bardziej by mi pasowalo do serii.
Tak swoja droga jestem ciekawa, skad od oni wezma te 48 tytulow :) (bo wydaje mi sie, ze jak na balet klasyczny to dosc duzo; a mnie osobiscie bardzo podoba mozliwosc kupna spektakli typu Kylian... :) )
Chociaz myslac o tym balecie raczej mam przed oczyma Alicie Alonso, co mowiac szczerze bardziej by mi pasowalo do serii.
Tak swoja droga jestem ciekawa, skad od oni wezma te 48 tytulow :) (bo wydaje mi sie, ze jak na balet klasyczny to dosc duzo; a mnie osobiscie bardzo podoba mozliwosc kupna spektakli typu Kylian... :) )
-
Joanna Bednarczyk
- Posty: 549
- Rejestracja: sob lut 26, 2005 2:03 pm
[quote:22550c42ec="Joanna"]
skad od oni wezma te 48 tytulow[/quote:22550c42ec]
( Ja bym znalazła :) i licze ze może jakimś przypadkiem siegną do archiwów telewizji - oczywiscie samych tytułów klasycznych 19 wiecznych tyle nie ma no chyba ze mnozyc wersje tego samego tytułu. ale z XX skolko godno
a co do Carmen to do serii jeszcze pasowałoby wersja Rolanda Petita w sumie jeszcze sławniejsza ( akurat ten balet sie troche zestarzał choć bardzo cenie i lubie Petita) niż choreografia Alberto Alonso, a poza tym Petit to choreograf o wiele lepszy i bardziej znaczocy
skad od oni wezma te 48 tytulow[/quote:22550c42ec]
( Ja bym znalazła :) i licze ze może jakimś przypadkiem siegną do archiwów telewizji - oczywiscie samych tytułów klasycznych 19 wiecznych tyle nie ma no chyba ze mnozyc wersje tego samego tytułu. ale z XX skolko godno
a co do Carmen to do serii jeszcze pasowałoby wersja Rolanda Petita w sumie jeszcze sławniejsza ( akurat ten balet sie troche zestarzał choć bardzo cenie i lubie Petita) niż choreografia Alberto Alonso, a poza tym Petit to choreograf o wiele lepszy i bardziej znaczocy
No ba, obie Joanny mają rację ale "będzie ni to co byc powinno, tylko to co uda się kupić". W kwestii tytułów to problemu by nie było z ilościa - problem jest z nagraniami. Jak dotąd nie udało się La scali znaleśc taniego i mozliwego do kupienia nagrania Don Kichota o innych Esmeraldach, Konikach garbuskach czy Sylwiach nie mówiąć. Tytuły są spisane ale problem jest z konkretnymi licencjami. Amen.
Wlasnie o tym mowie - 48 tytulow tez bym znalazla, tyle ze niekoniecznie tych klasycznych ;)
(mnie sie ta perspektywa bardzo podoba, chyba zaczynam cenic serie LaScala, za pewnie niezamierzone konsekwencje jej polityki 'tytulowej' ;) typu Kylian, Ek, itd. )
Poza tym moze w konce zobacze te wszystkie balety klasyczne, ktorych nigdzie sie nie da obejrzec poza starym plakatem, typu Gajane (ktos to w ogole jeszcze wystawia?) :)
Joanno - co do Carmen i chor. Petita to oczywiscie prawda, ja bardziej mialam na mysli wykonanie - uwazam ze Alicie Alonso po prostu warto zobaczyc.
(mnie sie ta perspektywa bardzo podoba, chyba zaczynam cenic serie LaScala, za pewnie niezamierzone konsekwencje jej polityki 'tytulowej' ;) typu Kylian, Ek, itd. )
Poza tym moze w konce zobacze te wszystkie balety klasyczne, ktorych nigdzie sie nie da obejrzec poza starym plakatem, typu Gajane (ktos to w ogole jeszcze wystawia?) :)
Joanno - co do Carmen i chor. Petita to oczywiscie prawda, ja bardziej mialam na mysli wykonanie - uwazam ze Alicie Alonso po prostu warto zobaczyc.