Matthew Bourne
Matthew Bourne
Kilka razy na forum wywoływane było to nazwisko. Wydaje mi się, ze ten choreograf zasłużył na swój topik w tym dziale.
[img:40cafc5f7f]http://img130.imageshack.us/img130/7360/matt19vg.jpg[/img:40cafc5f7f]
Matthew Bourne jest znanym na cąłym świecie rezyserem i choreografem. Zaczął tańczyć, mając 22 lata w Centrum Labana. tańczył z sukcesami, jego ostatnią rolą był "prywatny sekretarz" w broadwayowskiej wersji "Jeziora łabędziego".
Od roku 1987 do 2002 był dyrektorem artystycznym 'Adventures in Motion Pictures' , zespołu który stał sie słynny z nowej wersji "Jeziora Łabędziego", gdzie wszystkie role łąbędzi były tańczone przez mężczyzn.
W 2002 roku załozył własną grupę 'New Adventures', z którą także pracuje nad reinscenizacjami baletów klasycznych (jak np. "Dziadek do orzechów"), a takze kreacją zupełnie nowych widowisk tanecznych (jak np. "Edward Nożycoręki", czy "Mary Poppins").
Jego spektakle emanują niesamowitą wyobraźnią , dziecięcym urokiem, i mocnym naciskiem na grę dramatyczną tancerzy - aktorów.
strona artysty:
http://www.matthewbourne.org/
[u:40cafc5f7f]linki do spektakli (sa tam zdjęcia i filmiki!)[/u:40cafc5f7f]
[b:40cafc5f7f]"Jezioro łabędzie"[/b:40cafc5f7f]
http://www.swanlaketour.com/
[b:40cafc5f7f]"Dziadek do orzechów" [/b:40cafc5f7f] - [size=9:40cafc5f7f]mój ulubiony "Dziadek" spośród wielu![/size:40cafc5f7f]
http://www.matthewbournesnutcracker.com/
[b:40cafc5f7f]inne ...[/b:40cafc5f7f]
http://www.matthewbourne.org/show_time
http://www.matthewbourne.org/photo_gallery
[img:40cafc5f7f]http://img130.imageshack.us/img130/7360/matt19vg.jpg[/img:40cafc5f7f]
Matthew Bourne jest znanym na cąłym świecie rezyserem i choreografem. Zaczął tańczyć, mając 22 lata w Centrum Labana. tańczył z sukcesami, jego ostatnią rolą był "prywatny sekretarz" w broadwayowskiej wersji "Jeziora łabędziego".
Od roku 1987 do 2002 był dyrektorem artystycznym 'Adventures in Motion Pictures' , zespołu który stał sie słynny z nowej wersji "Jeziora Łabędziego", gdzie wszystkie role łąbędzi były tańczone przez mężczyzn.
W 2002 roku załozył własną grupę 'New Adventures', z którą także pracuje nad reinscenizacjami baletów klasycznych (jak np. "Dziadek do orzechów"), a takze kreacją zupełnie nowych widowisk tanecznych (jak np. "Edward Nożycoręki", czy "Mary Poppins").
Jego spektakle emanują niesamowitą wyobraźnią , dziecięcym urokiem, i mocnym naciskiem na grę dramatyczną tancerzy - aktorów.
strona artysty:
http://www.matthewbourne.org/
[u:40cafc5f7f]linki do spektakli (sa tam zdjęcia i filmiki!)[/u:40cafc5f7f]
[b:40cafc5f7f]"Jezioro łabędzie"[/b:40cafc5f7f]
http://www.swanlaketour.com/
[b:40cafc5f7f]"Dziadek do orzechów" [/b:40cafc5f7f] - [size=9:40cafc5f7f]mój ulubiony "Dziadek" spośród wielu![/size:40cafc5f7f]
http://www.matthewbournesnutcracker.com/
[b:40cafc5f7f]inne ...[/b:40cafc5f7f]
http://www.matthewbourne.org/show_time
http://www.matthewbourne.org/photo_gallery
-
Joanna Bednarczyk
- Posty: 549
- Rejestracja: sob lut 26, 2005 2:03 pm
Hm... pytanie nie lada trudne, gdyz jest on zdaje sie jedynym reprezentantem takiego wlasnie stylu.
Nie zgodzilbym sie z zaliczaniem go do neoklasycznych choreografow, chocby przeciez za sama definicje ruchu w jego spektaklach.
Osobiscie, od jakiegos czasu mowie o [i:42361a895f]balecie rezyserskim[/i:42361a895f]...
Nie zgodzilbym sie z zaliczaniem go do neoklasycznych choreografow, chocby przeciez za sama definicje ruchu w jego spektaklach.
Osobiscie, od jakiegos czasu mowie o [i:42361a895f]balecie rezyserskim[/i:42361a895f]...
-
Joanna Bednarczyk
- Posty: 549
- Rejestracja: sob lut 26, 2005 2:03 pm
no własnie tez go nie widzę wśród neoklasyków - argumentem niby miałyby być obciągnięte palce u stóp, i proste elementy zaczerpniete z techniki klasycznej, pewne obroty skoki, itd. ale idąc tym tokiem myślenia równie dobrze Kurt Jooss mógłby zostac nazwany neoklasykiem czy Twyla Tharp i neoklasyka byłaby workiem bez dna do którego mozna wrzucić każdego choreografa który nawiązuje do klasyki w sensie formalnym
poza tym droga Bourne'a do tańca nie wiodła przez wykształcenie baletowe a to jednak istotne dla określenia "rzemiosła" choreografa
co do jak to ująłes "baletu rezyserskiego" to faktycznie w jego przypadku kwestia inscenizacji jest, nie wiem czy nie istotniejsza niż strona choreograficzna. Szczerze mówiąc ja bardziej cenię jego wyobraźnie, , ujecie tematów, poczucie humoru, talent do kreowania wizualnych atrakcji niż zmysł czysto choreograficzny i zawartosć formalną jego utworów.
poza tym droga Bourne'a do tańca nie wiodła przez wykształcenie baletowe a to jednak istotne dla określenia "rzemiosła" choreografa
co do jak to ująłes "baletu rezyserskiego" to faktycznie w jego przypadku kwestia inscenizacji jest, nie wiem czy nie istotniejsza niż strona choreograficzna. Szczerze mówiąc ja bardziej cenię jego wyobraźnie, , ujecie tematów, poczucie humoru, talent do kreowania wizualnych atrakcji niż zmysł czysto choreograficzny i zawartosć formalną jego utworów.
Oczywiscie, to wlasnie pomysly i ujecie tematu najbardziej cenie w jego tworczosci! Taniec rzeczywiscie ma nieco inne tutaj przeznaczenie, ale jakie to wszystko spojne, jakie idealne.
Mozna oczywiscie dodac wiecej baletu do tych spektakli, lepiej technicznie to zatanczyc, ale tu takiej potrzeby sie nie odczuwa, bo wlasnei chodzi o inscenizacje, dzielo calosciowe w odpowiednim kontekscie. :-)
I zgadzam sie z Twoim okresleniem "worka neoklasycznego", przeciez (niekiedy) obciagniete palce czy niektore elementy nie moga przesadzac o stylu, jaki jest tutaj niepowtarzalny.
Mozna oczywiscie dodac wiecej baletu do tych spektakli, lepiej technicznie to zatanczyc, ale tu takiej potrzeby sie nie odczuwa, bo wlasnei chodzi o inscenizacje, dzielo calosciowe w odpowiednim kontekscie. :-)
I zgadzam sie z Twoim okresleniem "worka neoklasycznego", przeciez (niekiedy) obciagniete palce czy niektore elementy nie moga przesadzac o stylu, jaki jest tutaj niepowtarzalny.
Kiedys wspominalem o moich zakupach w Amazonie. Otoz nabylem nowegi Bourne'a!
"The Car Man" - balet oparty na muzyce z wiadomej opery, jest zjawiskiem niepowtarzalnym. Po raz pierwszy widzialem [b:1091a7bda4]thriller baletowy[/b:1091a7bda4], trzymajacy w napieciu, pelen zwrotow akcji, a przy tym fantastycznie opowiedziany, no i jak zwykle doskonale zainscenizowany.
P O L E C A M !
"The Car Man" - balet oparty na muzyce z wiadomej opery, jest zjawiskiem niepowtarzalnym. Po raz pierwszy widzialem [b:1091a7bda4]thriller baletowy[/b:1091a7bda4], trzymajacy w napieciu, pelen zwrotow akcji, a przy tym fantastycznie opowiedziany, no i jak zwykle doskonale zainscenizowany.
P O L E C A M !