[quote6c="Beata-wielbicielka baletu"]
Myślę,że Kenneth MacMillan -który balet kochał ponad wszystko,a w szczególności klasyczny -potrafił niezwykle ciekawie spojrzeć na choreografię, tworząc bardzo nowatorskie figury taneczne i piękne,choć trudne podnoszenia,które dodawały do spektaklu niesamowitej "świeżości",a przecież były oparte na klasycznych podstawach.W efekcie osiągnął coś,czego żaden inny choreograf wcześniej nie osiągnął - jego własna choreografia przekroczyła granice czysto choreograficzne, pozwalała bowiem tancerzom,a w szczególności solistom,(przy odrobinie talentu aktorskiego), perfekcyjnie wyrażać - właśnie poprzez tę choreografię - dramatyzm lub liryzm danej chwili, albo przeciwnie - upojenie miłością i poczucie szczęścia.
[/quote6c]
Beato widze że naprawde MacMillan cie urzekł, ja też uważam ze był wybitnym choreografem, jego rozwiązania formalne tworzone w materiale klasycznym sa bardzo innowacyjne i pomysłowe, ale mimo to nie jestem aż tak radykalna i uwazam iz było jeszcze "paru" twórców tańca którzy przekroczyli granice czysto choreograficzne. Faktycznie Macmillan potrafił poprzez ruch pokazać namietnosci i emocje. zlekcewazył pewną zasade Balanchine'a który mówił iż "w balecie nie ma szwagierek". MacMillan lubił mnożyć watki i postacie drugoplanowe.Co do "Romeo i Julii"(zazdroszcze Joannie wrazeń na żywo) tez uważam ze ta wersja jest wrecz paradygmatyczna choć przecież wielu twórców zrealizowało ten temat, (choć ja nie widziałam tych chodzonych

)m.in wspomniany Nurejew - faktycznie stworzył maraton taneczny naszpikowany elemenatami technicznymi ale pozbawiony finezji, czułości i mimo iż mamy nagranie ze wspaniałą parą Manuel Legris i Monique Lourdies to czegoś brakuje.
Ja natomiast widział w teatrze Manon która robi nie mniejsze wrazenie jak "Romeo i Julia "własnie z Legris i pewnie już żaden tancerz w roli les Grieux nie jest w stanie mnie tak zachwycic. "Manon" mozna obejrzec w Berlinie