Przed występem

Zagadnienia techniczne, problemy tancerzy, zdrowie, pointy, ubiór, ćwiczenia itd.;
kotecek
Posty: 77
Rejestracja: śr maja 10, 2006 2:42 pm

Post autor: kotecek »

A ja pamiętam jak kiedyś miałyśmy występ w holu Dworca Gł. PKP i przebierałyśmy się w pomieszczeniu, gdzie wcześniej znajdowała się mikroskopijna księgarnia w owym holu, zatem jedyne czego tam nie brakowało to ogromne regały na książki. Niestety musiałyśmy (było nas 4) dzielić to pomieszczenie z jakąś parą tańczącą taniec towarzyski i tak się złożyło że oni zajęli kuchnię na zapleczu. My co prawda miałyśmy więcej miejsca, a okna od zewnątrz były przyciemniane, ale ludzie, (szczególnie dworcowi żule :? ) którzy tamtędy przechodzili mieli musieli wszystko widzieć, bo się zatrzymywali i na nas gapili. Muszę przyznać że to było z lekka krępujące :oops:
Columbina
Posty: 1103
Rejestracja: pt sty 06, 2006 9:43 pm

Post autor: Columbina »

Muszę przyznać, że po ostatniej Krakowskiej Paradzie Smoków i pikniku rodzinnym przy Wawelu, gerderobom - namiotom mowie zdecydowane NIE!!! (była wielka ulewa trwajaca prawie 2 godz i w namiocie bylo bloto, a my w kostiumach tam siedzialysmy) :/
Calineczka
Posty: 121
Rejestracja: śr kwie 04, 2007 10:00 am

Post autor: Calineczka »

A kto z was przebierał się w autokarze?? Bardzo miłe uczucie jak wypina się pupę przez okno i wszyscy się na ciebie patrzą :wink:
Olimpia
Posty: 808
Rejestracja: ndz lut 11, 2007 11:02 pm

Post autor: Olimpia »

Ja sie przebieralam w autokarze :) TRAGEDIA! Juz chyba bym wolala na jakiejs lace albo w namiocie. W autokarze nie dosc, ze kazdy przechodzien podziwia nasze wdzieki, to jeszcze miejsca brak. Jest tak ciasno, ze nie mozna swobodnie usiasc a co dopiero ubrac sie w paczke albo w ogole, wykonac jakis manewr :)
aankaa_baletnica=)
Posty: 1514
Rejestracja: śr mar 23, 2005 8:39 pm

Post autor: aankaa_baletnica=) »

Przebierałam się w namiocie na Rynku Głównym w Krakowie... Genialne to było bo namiot miał wielkie dziury i w ogóle polowa jednej ściany nie była zasłonięta. Miejsca było malutko, a rzeczy leżało tam mnóstwo. Zostawiłam tam spodnie (z występu), a potem prawie poszłam w baletkach a spacer po mieście (zapomniałam zmienić :P ).
Kasia :))
Posty: 2628
Rejestracja: pt gru 16, 2005 8:22 pm

Post autor: Kasia :)) »

Nas kiedyś posłano do garderoby, znajdującej się w budynku niedaleko sceny na świeżym powietrzu ;)
Niby fajnie, tylko że padał deszcz(i to dosyć ostro), a ty sobie biegnij w pointach przez deptak O.O
Nati
Posty: 805
Rejestracja: sob sty 13, 2007 12:58 pm

Post autor: Nati »

ja się przebierałam juz chyba wszędzie :) w autokarze, pod krzaczkiem, na korytarzu :)
Piotr Malaga
Posty: 169
Rejestracja: pt sty 20, 2006 4:26 pm

Krzaki

Post autor: Piotr Malaga »

Moje najbardziej niezapomniane przebieranie to pewne krzaki.

To akurat wtedy nie był balet, tylko ludowe (na szczęście, bo nawet nie było sceny).

Widownia liczyła chyba ze 200 krzeseł postawionych amfiteatralnie na wzniesieniu, scena to była łąka, a garderoby w krzakach obok.

Te krzaki były raczej rzadkie, więc widzowie oprócz możliwości podziwiania walorów tanecznych mieli zapewnione jeszcze inne atrakcje.

Jednym słowem "pełny profesjonalizm"!
gonia
Posty: 1705
Rejestracja: ndz paź 30, 2005 6:50 pm

Post autor: gonia »

[quote58="Calineczka"]A kto z was przebierał się w autokarze?? Bardzo miłe uczucie jak wypina się pupę przez okno i wszyscy się na ciebie patrzą :wink:[/quote58]

ja także się przebierałam w autokarze ;-) notabene miałam wątpliwą przyjemność przebierania się w autokarze, który akurat naprawiali jacyś panowie niezbyt speszeni tym, że stado dziewczyn przebiera się nad ich głowami i przesyła im ujmująco wredne spojrzenia pt. 'zboczeńcy, mogliby wyjść!'
~ balerinka ~
Posty: 519
Rejestracja: wt maja 09, 2006 10:55 am

Post autor: ~ balerinka ~ »

Ja tak 10 godzin przed występem zaczynam się stresować i nie ma na to lekarstwa... A póżniej cały występ zawalam :( Dopiero po występie myśle sobie, że chciałabym to jeszcze raz zatańczyć, a jak jest 2 dzień gali to na nowo sie stresuje... Oprócz tago zawsze mam wrażenie, że czegoś zapominam lub, że coś mi wypadło w autobusie... :)
ODPOWIEDZ