OOO! Libretto! No pięknie! Ja tez zawsze tak robię gdy jestem chora . Pisz, pisz, może to jeszcze kiedyś będzie słynny balet XXI wieku... I na pewno jeśli wypali zobaczycie w nim MNIE XDD.
Co do palenia, to właśnie najgorsze, że palacze mają świadomość że to niezdrowe ale jednak to robią.
Możesz też zacząć szukać odpowiednią muzyke do tego baletu, bo na pewno to dużo zajmuje czasu. W czasie weny wymyśl kostiumy itd.
to jak napiszesz libretto to koniecznie nam go daj tu na forum! I podoba mi się strasznie pomysł z robieniem ocieplaczy....(dla mnie niestety nie wykonanlny, bo nie umiem szydełkować, ani robić na drutach ;( )
Oj carewno
Nie zawsze robi się to co się lubi ;]
Ale rozumiem Cię bo sama nie mam cierpliwości do grania na pianie.A muszę, żeby potem na studiach mieć łatwiej
Muszę-nie muszę ale chcę..
Ale skumpy się na Twoich zajęciach. Bo my tu gadu-gadu a noga w gipsie.
Więc kolejnym sposobem za zabicie czasu jest zakup może jakiegoś zwierzaka. Rybka? Świnka morska? A może chomik?
Żadnego nie trzeba wyprowadzać na spacer no i mogą być same w domu
Może odpowiem za carewnę
Otóż stało się to podczas skoku. Kózka skoczyła i nie zauważyła, że o but zaplątał się kawałek sukienki i spadła na takią zwiniętą stopę...
Pieknie Cheryl heheheh jeszcze trzeba dodac ze cos chrupnelo ale naiwana carewna zerwala sie z podlogi i dotanczyla spektakl do konca,dzienki Bogu ze nie bylo zbyt wiele
Wiesz co za zwyczaj jak cos mi sie dzialo to ryczalam ale to bylo kiedys(ostatni raz jakies 6lat temu).A teraz nie wiem co sie stalo ale bylo bez lez,jedynie jak doskakalam do kulis to zwijalam sie z bolu.Na scenie bol inaczej sie czuje.