Wszelkie sprawy szkolne, np. jak dostać się do szkoły baletowej, wiek, wymagania, adresy nowych szkół, sukcesy, zmartwienia, egzaminy, codzienna szkolna rutyna, edukacja małych dzieci, balet dla dorosłych, studia wyzsze;
Ma ktoś jakiś numer telefonu do szkółki bo ja nic nie mogę znaleźć?
EDIT: Byłam dzisiaj w Capitolu. Co prawda kochany pan ochroniarz mnie i koleżnaki nie wpuścił, ale podał numer do pani Ałły. Po krótkiej rozmowie telefonicznej, dowiedziałam się, ze mam przyjść w poniedziałek na 16:30. Ciekawe jak będzie?? :wink:
A więc Capitolu: PRZYBYWAM
no to przyjdziesz do naszej grupy :twisted: jak będzie? w poniedziałki zwykle jest lekcja z pAłłą - łatwiejsza, ale bardziej dopracowująca szczegóły... do zobaczenia w poniedziałek :D
Myślę, że do waszej grupy trafiłam tylko ze względu na wiek...
Na pewno przeniosą mnie do słabszej. W końcu ćwiczyłam tylko rok u Staszewskiego i niewiele umiem, żeby nie powiedzieć NIC :wink:
heh... nom to jestem już po paru zajęciach... wiem, że jestem za stara i nic nie umiem:/ jeszcze dużo mi brakuje... ba, jeszcze wszystko przede mną :? naprawdę nie wiem, czy da się ze mnie coś jeszcze zrobić:/
[color=violet:6559027bfb]Z całym szacunkiem, ale ten post niewiele wnosi do dyskusji[/color:6559027bfb]
mogłabym się dowiedzieć kiedy ma zajęcia najstarsza grupa, kto ją prowadzi i w ogole coś? np, czy macie koncerty w ciągu roku, repertuary i takie tam podobne?
zajęcia mamy w poniedziałek o 16.30, we wtorek o 17.50, w srode o 18, w czwartek o 17.05, w piatek o 17.30 i w sobote o 17
tylko w poniedziałek mamy z p.Ałłą, reszte dni z p.Givim
No właśnie ja mam pewien problem...chodziłam tam i akurat w tym roku przestałam ze względu na to ,ze zaczęłam chodzić do gimnazjum i jakoś nie moglam dac sobie rady z lekcjami i baletem :( a teraz juz jakos lepiej sobie radze i chcialabym wrocic... ale nie wiem czy bym mogla :(
Jak sądzicie???
No pewnie, że możesz wrócić, już wiele osób tak robiło i jakoś nikt nie miał do nich żadnych pretensji, tylko byli przyjmowani z wielką radością, więc myślę że nie ma się czego bać