Lekcja baletu - help!

Zagadnienia techniczne, problemy tancerzy, zdrowie, pointy, ubiór, ćwiczenia itd.;
gonia
Posty: 1705
Rejestracja: ndz paź 30, 2005 6:50 pm

Post autor: gonia »

o ile wymachną te nogi wysoko ^^
Kasia :))
Posty: 2628
Rejestracja: pt gru 16, 2005 8:22 pm

Post autor: Kasia :)) »

Ważne, żeby one myślały, że to robią :roll: :P
Anna-Maria
Posty: 640
Rejestracja: sob gru 23, 2006 3:40 pm

Post autor: Anna-Maria »

Błehehehe, Kasiu ja nie chcę ich zmęczyć za bardzo ;) chociaż wiem że to niemożliwe :P
Porobię przy "drążku" (niech się czują jak "baletnice) potem na środku i po przekątnej może obrotny itd.
Ale te wymachy nóżkami na pewno im zrobią :D
aankaa_baletnica=)
Posty: 1514
Rejestracja: śr mar 23, 2005 8:39 pm

Post autor: aankaa_baletnica=) »

A czemu ich nie chcesz zmęczyć? Ja bym tam zmęczyła, czemu nie :P
Zafunduj im też sporo rozciągania, ogólnie dużo osób chce sie rozciągać, robić szpagaty.
Wiem na własnym przykładzie... Chodzę sobie w szkole na taniec (współczesny, układy różne robimy i jest fajnie) i zawsze mamy przy rozgrzewce troche rozciągania, które się przeciąga do jakiś 30 minut, bo dziewczyny chcą. Mają mnie za przykład :P Postanawiają, że będą się rozciągać, bo chcą tak jak ja robić szpagaty itp. Cały czas pytają mnie o nowe metody rozciągania itp. nawet te z bardziej drastycznych je interesują...
Anna-Maria
Posty: 640
Rejestracja: sob gru 23, 2006 3:40 pm

Post autor: Anna-Maria »

Ale mój Boże, one takie nie porościągane ani nic ;) dlatego nie chcę.
Ale spokojnie, na drążku je wymęczę :twisted: :twisted: i na środku też :P będą błagały o koniec :D:D:D <HAHAHA! - dzika satysfakcja>
aankaa_baletnica=)
Posty: 1514
Rejestracja: śr mar 23, 2005 8:39 pm

Post autor: aankaa_baletnica=) »

Moje koleżanki też nie są rozciągnięte, ale do rozciągania chętne. Nawet do sposobów ze stawaniem na nogach w szpagacie tureckim im sie spodobał czy siadanie na tyłku w żabie, albo stawanie na kolanach w żabie...
Ale wszystkie najbardziej lubią się na mnie odgrywać po tym jak im jakiś sposób pokarze...
Więc Anno-Mario, może twoje też tak będą chciały (i rozciągać się i odgrywać :P )
Anna-Maria
Posty: 640
Rejestracja: sob gru 23, 2006 3:40 pm

Post autor: Anna-Maria »

Błehehe, ja już widzę jak te moje będą reagowały - "Jaaaa, ja nie umiem", "Ała, wszystko mnie boli (po 15 minutach ćwiczeń)" itd. ;) no ale jestem dobrej myśli, że będą mimo marudzenia dzielnie znosić moje spartańskie ćwiczenia :P
gonia
Posty: 1705
Rejestracja: ndz paź 30, 2005 6:50 pm

Post autor: gonia »

mimo wszystko (jak sama powiedziałaś, twoje koleżanki są słabo rozciągnięte) polecam na końcu zrobić chociaż minutkę rozciągania... pokazać ćwiczenia i zadać pracę domową- codziennie się rozciągać ;) i żeby ogólnie w domu ćwiczyły, a potem może wykombinuj, żeby im, np. za dwa tygodnie zrobić drugą lekcję i zobaczyć, jakie postępy zrobiły ;) niech zobaczą, że taniec to nie jest takie 'fiku-miku, godzinkę poćwiczę i będzie super' :twisted:
Anna-Maria
Posty: 640
Rejestracja: sob gru 23, 2006 3:40 pm

Post autor: Anna-Maria »

Błehehe, uważaj jak one będą ćwiczyły ;]
Nie w głowie im takie coś, tzn. może nie wszystkim, ale wszystkie mówią jedno: Wow! Ale super! A jak dochodzi co do czego, to "Ała, ała" ;] no cóż...Trzeba cierpieć i się poświęcać dla celu.
aankaa_baletnica=)
Posty: 1514
Rejestracja: śr mar 23, 2005 8:39 pm

Post autor: aankaa_baletnica=) »

Lepiej je znasz więc pewnie będzie jak mówisz, ale może niektórym się spodoba :D
Moim się spodobało (mówię tu o rozciąganiu, bo żadnej lekcji baletu nie prowadziłam).
ODPOWIEDZ