Ćwiczenia na podnoszenie nog ? Jakieś propozycje ?
-
drCoppelius
- Posty: 559
- Rejestracja: pt lut 25, 2005 9:02 pm
-
.:Odylia:.
- Posty: 688
- Rejestracja: sob mar 05, 2005 3:43 pm
[quote:8832070ac0="gonia05"]ja mam takie, może głupie, pytanie- czy czxłowiek może mieć mięśnie, które po prostu nie dają się wyćwiczyć na podnoszenie? (całe wakacje ćwiczyłam podnoszenie nogi, codziennie trzymałam ile wlezie, brzuszki, wszystko. i ŻADNYCH efektów, nawet najmniejszych. i, mówiąz szczerze, zrezygnowałam.)[/quote:8832070ac0]
Moim zadaniem ale mówię to jest moja teoria!
Problemy z podniesieniem nóg powyżej 90 mogą mieć osoby o długich kończynach - fizyka i prawo dźwigni.
Ja tak mam ćwiczę wiele lat, a jestem osoba dośc wysoką do tego długie ręce nogi, i od wielu lat develope mogę podnieśc na 90 i nic więcej a mam wykręcenie, rozciągnięcie itp.
Moge się mylić w tej teori, może poprostu trzeba było zacząć ćwiczyć jak się miało 8 lat... :-(
Moim zadaniem ale mówię to jest moja teoria!
Problemy z podniesieniem nóg powyżej 90 mogą mieć osoby o długich kończynach - fizyka i prawo dźwigni.
Ja tak mam ćwiczę wiele lat, a jestem osoba dośc wysoką do tego długie ręce nogi, i od wielu lat develope mogę podnieśc na 90 i nic więcej a mam wykręcenie, rozciągnięcie itp.
Moge się mylić w tej teori, może poprostu trzeba było zacząć ćwiczyć jak się miało 8 lat... :-(
a to też fakt... raczej mam długie nogi, i ogólnie nie jestem najniższym okazem...
no i też trochę późno się skapowałam, ze jest takie coś jak podnoszenie nogi na więcej niż 90 stopni... :(
ale zauważyłam też to samo przy rozciąganiu się do szpagatu poprzecznego- od dwóch lat nie mogę się rozciągnąć, wręcz czuję, że mi blokują kości przy rozjeżdżaniu się do szpagatu...
no i też trochę późno się skapowałam, ze jest takie coś jak podnoszenie nogi na więcej niż 90 stopni... :(
ale zauważyłam też to samo przy rozciąganiu się do szpagatu poprzecznego- od dwóch lat nie mogę się rozciągnąć, wręcz czuję, że mi blokują kości przy rozjeżdżaniu się do szpagatu...
rozciąganie
Witam Wszystkich ! Mam nadzieję, że nikt się nie obrazi,ale nie posiadam jakiegokolwiek doświadczenia w balecie. Ukierunkowany jestem w strone sztuki walki, natomiast mam podobny problem jak wiele użytkowników tego forum tzn. rozciągnięcie nóg. Moim zdaniem niewątpliwie najwiekszymi ekspertami sposobów rozciągania są adepci sztuki baletu. Problem u mnie polega na tym, że nie potrafię dosyć dobrze rozciagniąć mieśni nóg. Po dłuższej rozgrzewce jetem w stanie usiąść w szpagacie ale przy duzym bólu i pod dużym naciskiem ciała. Muszę dawać duży nacisk na nogi by móc usiąść w szpagacie. Druga rzecz to brak umiejetnosci podniesienia w wymachach nogi nad głową nie mówiac o utrzymianiu jej w powietrzu. Rozciągam się codziennie ,ale niestety nic to nie daje. Wiele Waszych opisów przeczytałem ale jak juz mówiłem nie posiadam wiedzy merytorycznej o technice baletowej oraz stosowanymw nim słowniku.
Czy możecie i cos poradzić,jak i ile ćwiczyć by móc swobodnie "machać" nogami i móc je wstrzymywac w powietrzu. Oraz jak się rozciagac by na drugi dzień nie mieć przykurczów mieśniowych.
Czy możecie i cos poradzić,jak i ile ćwiczyć by móc swobodnie "machać" nogami i móc je wstrzymywac w powietrzu. Oraz jak się rozciagac by na drugi dzień nie mieć przykurczów mieśniowych.
Mam kolejne pytanie
jeśli to będzie offtop to bardzo przepraszam. Czy aby nauczyć się trzymać nogę w górze można to ćwiczyć leżąc na plecach, na brzuchu lub na boku i podnosić nogę do góry i trzymać jakiś czas? Czy lepiej na stojąco? I czy to prawda że niższym osobom trudniej rozciągać, wyginać kręgosłup?
[color=violet28]Takie pytania najlepiej zadawać w wątku "Forumowe korepetycje baletowe".[/color28]
[color=violet28]Takie pytania najlepiej zadawać w wątku "Forumowe korepetycje baletowe".[/color28]
[quote57="lee"]Czy aby nauczyć się trzymać nogę w górze można to ćwiczyć leżąc na plecach, na brzuchu lub na boku i podnosić nogę do góry i trzymać jakiś czas? Czy lepiej na stojąco[/quote57]
Dla mnie najlepszą metodą było stanie, z nogą w ręce i stopniowe puszczanie trzymające ręki. Osobiście uważam, że wszystkie metody są dobre bo każda coś w tam wzmacnia. Generalnie stosuję wszystkie metody, które wymieniłeś
[quote57]Czy lepiej na stojąco? I czy to prawda że niższym osobom trudniej rozciągać, wyginać kręgosłup?[/quote57]
Znak kilka niższych osób, które tańczą i jednym nie bardzo to idzie, drugim z kolei bez problemu.
Być może jest to tylko kwestia warunków motorycznych, które mają ogromne znaczenie nawet dla osób wyższych. Sądzę, że niski wzrost to nie problem dla rozciągania, choć wiadomo - różnie bywa
Dla mnie najlepszą metodą było stanie, z nogą w ręce i stopniowe puszczanie trzymające ręki. Osobiście uważam, że wszystkie metody są dobre bo każda coś w tam wzmacnia. Generalnie stosuję wszystkie metody, które wymieniłeś
[quote57]Czy lepiej na stojąco? I czy to prawda że niższym osobom trudniej rozciągać, wyginać kręgosłup?[/quote57]
Znak kilka niższych osób, które tańczą i jednym nie bardzo to idzie, drugim z kolei bez problemu.
Być może jest to tylko kwestia warunków motorycznych, które mają ogromne znaczenie nawet dla osób wyższych. Sądzę, że niski wzrost to nie problem dla rozciągania, choć wiadomo - różnie bywa