Hej dziewczyny :D Jestem tu nowa, więc nie wiem czy temat mojego postu się powtarza... Chodzi o rozgrzewkę. Czy wy, baletnice też popieracie dobrą mocną rozgrzewkę?? Typu bieganie, przysiady itp. czy może od razu się rozciągacie? Napiszcie jak to jest w waszym przypadku :) Ja tańczę fitness, czyli taniec nowoczesny pomieszany z akrobacjami, piramidami itp. i za 3 miesiące mam mistrzostwa szkolne..... więc muszę sie ostro wziąć :D Pozdrowionka :*
Witaj olciu_olciu!
No więc, ja uczennica OSB jestem oczywiście za bardzo porządną rozgrzewką. W balecie jest od najłatwiejszego ćwiczenia do najtrudniejszego, i najpierw żby coś zrobić musisz się koniecznie rozgrzać, bez tego ani rusz! Możesz sobie zrobić wtedy tylko krzywdę!!
ja zawsze rozgrzewam się tak-
1) poimprowizować
2) jakieś takei battements, rond de jambe, releve, developpe, port de bras, pozycje nóg (żeby poćwiczyć odkręcenie), plie... te okolice... wszelkie ćwiczenia jakie tlyko wymyślę "przy drążku" (czyli w moimprzypadku przy krześle :D)
ja coprawda nie jestem w szkole baletowej i tez głównie tańczę nowoczesny z elementami akrobatycznymi, no i również jestem zwolenniczką niekoniecznie "10-cio godzinnej" rozgrzewki, ale musi byc porządna!!! Strasznie mnie "irytuje" ból po tańczeniu-nogi, wszystko ponaciągane i ogólnie bezdnadzieja...więc radzę wmiarę długą i PORZĄDNĄ rozgrzewkę...a jak masz mistrzostwa to zaczynaj juz dziś bo tez nieźle jest sie tak w ostatniej chwili mocno rozciągać... :D
rozciaganie powinno sie zaczynac od kregosłupa a rozgrzewka powinnna doprowadzić do tego zebys czuła już ze miesnie masz rozgrzane i przygotowane do wysilku.. morzesz robić skip'y, biegac w miejscu, skakac.... kazdy indywidualnie dobiera sobie czas, ale mysle ze 20 minut minimum jesli chcesz uniknąć kontuzji... pozdrawiam :)
Proponuje także krążenia głową, ramionami, korpusem, skłony, trochę pajacyków, wymachy nóg, bieganie w miejscu, trochę przysiadów. Również chwila na rowerku, albo steperze jest dobrym pomysłem, ale wiadomo, że nie każdy ma do nich dotęp.