Wszelkie sprawy szkolne, np. jak dostać się do szkoły baletowej, wiek, wymagania, adresy nowych szkół, sukcesy, zmartwienia, egzaminy, codzienna szkolna rutyna, edukacja małych dzieci, balet dla dorosłych, studia wyzsze;
[quote:67ce3e8475="Paula"]Zdziwił mnie trochę ostatni dialog, bo jeśli dobrze zrozumiałam to ta nauczycielka pod koniec tłumaczyła że ta jest za bardzo zestresowanan przy ćwiczeniach i za bardzo spięta. Poradziła jej aby ta po powrocie to domu nie ćwiczyła tylko zajęła się tym co sprawia jej przyjemność a co nie jest baletem: zabawą czy inną rozrywką.[/quote:67ce3e8475]
Paulo, w tym nie ma nic dziwnego. Jeżeli ktoś ćwiczy codziennie przez dajmy na to 2,3 godziny (lub mniej, więcej) to po powrocie do domu musi być chociaz trochę zmęczony; to już jest indywidualna sprawa, zależy od organizmu każdego z nas. Noi gdy w domu jeszcze dodtkowo będzie ćwiczyć, to na następny dzień już nie będzie mieć siły i nie bedzie jej wszystko tak dobrze wychodzić, niż by była rozluźniona i wypoczęta.
Dokładnie. Co za dużo to nie zdrowo. Jeszcze się zniechęci, zbrzydnie mu.. Skoro i tak ma dużo godzin zajęć, lepiej, żeby w domu trochę odpoczął, żeby korzystał też z życia na inne sposoby.. ;)
Kasiu myslę, że nie zbrzydnie. Skoro tyle ćwiczy nie myślę, żeby ta dziewczzyna chciała przestać. Wyobraź sobie, że my jak mamy Dziadka do Orzechów grać rano o 11 i wieczorem o 19 to każdego mu się chce? Ludzie są zmęczeni, ja nie! :)) Bo kocham to co robię i mogłabym grać jeszcze 2 spektakle!!
Uch, jak ja nie znoszę ballone na pointach...
Ogólnie lekcja u mnie wygląda podobnie jak u Cheryl. Tyle, że trwa półtorej godziny. Ale to zależy od nauczyciela. Każdy ma jakiś inny sposób prowadzenia lekcji. Ale kolejnośc i elementy ("zakres materiału" jeśli tak to można ująć) są raczej takie same.