[quote:f5780d2f53="Princess Maron"]http://www.youtube.com/watch?v=hGOTf3Xl6Qs
ten gość ma chyba jakąś rotację nieskończoną, bo wywija tymi ramionami wte i wewte... :roll: :shock: :shock:[/quote:f5780d2f53]
Ja mu wspolczuje. Wyglada mi na cos w rodzaju zespolu Marfana. Bedzie mial duze problemy ze zdrowiem w przyszlosci, o ile juz nie ma.
Bywa, ze ludzie z tego typu zespolami w wieku 30-40 lat juz sa na wozkach, niezdolni do wykonywania wielu podstawowych czynnosci. Inne niebezpieczenstwa to np. 'kruchosc' ukladu krazeniowego, moze peknac jakas tetnica, itd. (m.in. dlatego takie osoby maja zakaz wysilku fizycznego, ale tez dlatego, ze stawy sie bardzo niszcza).
W ogole powazne zespoly zwiazane z nadmierna wiotkoscia tkanki lacznej to jedna z najgorszych rzeczy, jakie moze spotkac dziecko, wiaze sie to z wieloma operacjami, bolem, cierpieniem, stresem (wyobrazcie sobie np. 10-letnie dziecko, ktore ma juz za soba skomplikowana operacje kardiologiczna, dwie operacje przepukliny brzusznej, i pare innych mniejszych... :( )...
Wiec cieszcie sie, ze tego nie macie, bo taki 'prezent' w genach to przeklenstwo! Z nadmiernej mobilnosci nie ma sie co cieszyc, a niektorzy bardzo cierpia z tego powodu.
Elastopatia
-
.:Karina:.
- Posty: 19
- Rejestracja: wt gru 19, 2006 1:02 pm
Jakiś czas temu miałam kontuzję kolana (strasznie spuchło i bolało) po tygodniu wszystko wróciło do normy. W wakacje (w górach) ból powrócił i po niedługim czasie minął. Tydzień temu byłam na warsztatach tanecznych i kolano znowu się odezwało, lecz to nie wszystko. Na moim łokciu pokazał się ogromny siniak, który boli przy każdym dotknięciu. Dzisiaj byłam u chirurga. Dowiedziałam się, że mam elastopateię
- wiązania ścięgien są słabe i zaczynają puszczać. Zalecił pływanie, ćwiczenia na siłowni, zaś zakazał się rozciągać. Tańczę od 10 lat i to naprawdę jest dla mnie duży problem... 
[quote94="kinia876"]Jakiś czas temu miałam kontuzję kolana (strasznie spuchło i bolało) po tygodniu wszystko wróciło do normy. W wakacje (w górach) ból powrócił i po niedługim czasie minął. Tydzień temu byłam na warsztatach tanecznych i kolano znowu się odezwało, lecz to nie wszystko. Na moim łokciu pokazał się ogromny siniak, który boli przy każdym dotknięciu. Dzisiaj byłam u chirurga. Dowiedziałam się, że mam elastopateię
- wiązania ścięgien są słabe i zaczynają puszczać. Zalecił pływanie, ćwiczenia na siłowni, zaś zakazał się rozciągać. Tańczę od 10 lat i to naprawdę jest dla mnie duży problem...
[/quote94]
Czy to oznacza, że elastopatia objawia się również siniakami praktycznie bez powodu? Od urodzenia mam bardzo rozciągnięte nogi, przeprosty w kolanach i rękach, wiotkie więzadła palców... praktycznie od zawsze robię żabę - zarówno od przodu jak i od tyłu, szpagatu nauczyłam się w ciągu miesiąca, za to kręgosłup mam dość nierozciągliwy - na szczęście, jeśli to rzeczywiście ta choroba.
Po każdym rozciąganiu do szpagatu mam siniaki pod kolanami - to norma, czy też objaw elastopatii?
Czy to oznacza, że elastopatia objawia się również siniakami praktycznie bez powodu? Od urodzenia mam bardzo rozciągnięte nogi, przeprosty w kolanach i rękach, wiotkie więzadła palców... praktycznie od zawsze robię żabę - zarówno od przodu jak i od tyłu, szpagatu nauczyłam się w ciągu miesiąca, za to kręgosłup mam dość nierozciągliwy - na szczęście, jeśli to rzeczywiście ta choroba.
Po każdym rozciąganiu do szpagatu mam siniaki pod kolanami - to norma, czy też objaw elastopatii?
Siniaki bez powodu, tzn, wylewy wewnętrzne na skutek pracy ( ekstermalnej ) stawów , a wiec nie bez powodu - warto sprawdzić u lekarza, u ortopedy.
Elastopatia to ogólne czy też potoczne określenie objawu raczej, a nie choroby. Nie jest dobrze miec stawy "drewniane", ale i elastyczne ponad normę, oczywiście odchylenie w kierunku elastycznosci sprzyja wykonywaniu figur gimnastycznych i baletowych.
Inną jest sprawą stopień tej elastyczności, zwiazane z tym zagrożenia ( kontuzje ) oraz przyczyny takiej elastycznosci , wrodzone, nabyte, stany zapalne , degeneracja tkanki itd - dlatego radziłbym konsultowac to o czym tu piszemy na żywo z lekarzem - specjalistą.
Dla tancerza elastopatia w zakresie w ktorym nie wyskakują stawy, przy mocnych miesniach jest zaletą, a chyba nawet niezbedną cechą . Mówi się jednak , ze nawet taka elastopatia ( pozyteczna ) sprzyja potem pojawianiu się problemów w starszym wieku, a czy przeciążenia i trening nie sprzyja ? Napewno wpływa na stan stawow wiązadeł w przyszlosci, w kazdym razie cos za coś. Ale jak sie jest zdrowym i silnym - nie ma sie czego bać - trzeba tańczyć.
Choroba, a cecha z punktu widzenia medycznego to jest tak, ze gdy odchylenie od normy nie powoduje zagrozenia dla zdrowia lub rozwoju innych schorzen, to jest to cecha , ktorej sie nie leczy, ale nalezy wiedziec i stosownie postępować.
W przeciwnym razie nazywana jest taka dysfunkcja jak elastopatia chorobą i po diagnozie terapia, leczenie.
Sorry, za takie teoretyzowanie, i duże uproszczenia, ale IMHO warto przyjać jakies podstawy
Elastopatia to ogólne czy też potoczne określenie objawu raczej, a nie choroby. Nie jest dobrze miec stawy "drewniane", ale i elastyczne ponad normę, oczywiście odchylenie w kierunku elastycznosci sprzyja wykonywaniu figur gimnastycznych i baletowych.
Inną jest sprawą stopień tej elastyczności, zwiazane z tym zagrożenia ( kontuzje ) oraz przyczyny takiej elastycznosci , wrodzone, nabyte, stany zapalne , degeneracja tkanki itd - dlatego radziłbym konsultowac to o czym tu piszemy na żywo z lekarzem - specjalistą.
Dla tancerza elastopatia w zakresie w ktorym nie wyskakują stawy, przy mocnych miesniach jest zaletą, a chyba nawet niezbedną cechą . Mówi się jednak , ze nawet taka elastopatia ( pozyteczna ) sprzyja potem pojawianiu się problemów w starszym wieku, a czy przeciążenia i trening nie sprzyja ? Napewno wpływa na stan stawow wiązadeł w przyszlosci, w kazdym razie cos za coś. Ale jak sie jest zdrowym i silnym - nie ma sie czego bać - trzeba tańczyć.
Choroba, a cecha z punktu widzenia medycznego to jest tak, ze gdy odchylenie od normy nie powoduje zagrozenia dla zdrowia lub rozwoju innych schorzen, to jest to cecha , ktorej sie nie leczy, ale nalezy wiedziec i stosownie postępować.
W przeciwnym razie nazywana jest taka dysfunkcja jak elastopatia chorobą i po diagnozie terapia, leczenie.
Sorry, za takie teoretyzowanie, i duże uproszczenia, ale IMHO warto przyjać jakies podstawy