Bolace nogi nie daja spac...
[quote:1dbb7b4e5f="Kasia :))"]A można temu jakoś zaradzić? Bo ja na prawą nogę ledwo ćwiczę.[/quote:1dbb7b4e5f]
Nie jest mi znany żaden skuteczny i idealny sposób. Można zrobić sobie operację polegającą na lekkim podcięciu czy podwiązaniu więzadła, coś w stylu, w sumie to nawet zabieg nie operacja, ale zakładam, że ta opcja niezbyt Cię interesuje ;)
Z doświadczenia powiem, że wzmacniać mieśnie, które rozciagasz (szczególnie tylne uda i przywodziciele, bo one są w tańcu mocno rozciągane), a także mniej rozciągania statycznego, a raczej rozciągać się dynamicznie. I z doświadczenia powiem, że to nawet nieźle działa (wiadomo, nie idealnie, ale jakiś rezultat jest) :)
Nie jest mi znany żaden skuteczny i idealny sposób. Można zrobić sobie operację polegającą na lekkim podcięciu czy podwiązaniu więzadła, coś w stylu, w sumie to nawet zabieg nie operacja, ale zakładam, że ta opcja niezbyt Cię interesuje ;)
Z doświadczenia powiem, że wzmacniać mieśnie, które rozciagasz (szczególnie tylne uda i przywodziciele, bo one są w tańcu mocno rozciągane), a także mniej rozciągania statycznego, a raczej rozciągać się dynamicznie. I z doświadczenia powiem, że to nawet nieźle działa (wiadomo, nie idealnie, ale jakiś rezultat jest) :)
[btw to chyba nie ten wątek, więc nie wiem, czy ktoś nie skasuje tego posta?]
Szpagat jako taki to nie jest idealny sposób rozciągania tylnych uda, bo znacznie lepsze są ćwiczenia izolowane (kiedy inne rozciągające się mięśnie nie blokują rozciągnięcia tego konkretnego).
Na pewno znasz te wszystkie ćwiczenia, ale wymienię je dodając trochę wskazówek technicznych, może komuś się przyda.
*Tak więc np. skłon (czyli pełne role), z poglebieniem, czyli np. zgiecie nog (nogi), wyprost - zarowno w siadzie jak i na stojaco.
[size=9:8d97c87232]Oczywiście uważać na plecy - brzuch ma po pierwsze przylegać do ud, a po drugie wydłużać je (nie robić łuku).
Bywa jest tak, że w tej formie ćwiczenie jest łatwe, wtedy trzeba odstawić jedną nogę nieznacznie do tyłu, na mniej szerokość stopy, i to już nie będzie łatwe, pod warunkiem poprawnego (koniecznie równoległego) ustawienia bioder i ciężaru ciała (na przedniej nodze). Można to ćwiczenie kontrolować naciskiem rąk na podłogę (ręce jak normalnie - wiszą są przy przedniej nodzę, tudzież opierają się o podłogę).[/size:8d97c87232]
*Innym cwiczeniem jest w lezeniu na plecach jedna noge wyprostowana zgiac w biodrze i ja przyciagac do siebie.
[size=9:8d97c87232]Druga lepiej zeby byla wtedy zgieta, przy czym tu jest istotne, aby nie starac sie ciagnac tej nogi tylko do siebie, a 'wydluzac;, myslec o ciagnieciu jej w dal i dopiero potem do siebie - najpierw rownolegle, potem można ją wykręcić.[/size:8d97c87232]
[size=9:8d97c87232]Drugą nogę też można wyprostować, ale naturalne wtedy jest, że zakres tej pracującej trochę się wtedy zmniejszy, bo dojdzie jeszcze wyprost i lekkie rozciągnięcie innych mięśni, koniecznie pamiętać o tym, że ta noga też się 'ciągnęła' gdzieś w dal, a nie leżała zupełnie luźno (bez względu na to, czy wyprostowana czy zgięta). I ważne - pilnować lędźwi - nie robić hiperlordozy w tym ćwiczeniu, zginając nogę w biodrze i przyciągając ją pilnować równoległego ustawienia bioder, i - na co się rzadziej zwraca uwagę - przechylenia miednicy, nie może ona nagle zmienić swojego przechylenia, jak np. przy kontrze, tylko zostać w tej pozycji co jest.[/size:8d97c87232] [size=12:8d97c87232][/size:8d97c87232]
*Przy adagiu na drążku też się rozciągają ładnie te mięśnie.
*Wzmacniać je może najlepiej izometrycznie, czyli oporując. Są też oczywiście ćwiczenia na ich wzmocnienie, zwykle polegają na nieznacznym unoszeniu nóg w leżeniu na brzuchu (nieznacznym, bo większy ruch już zbyt angażuje kręgosłup i lędźwia, a nie to jest celem ćwiczenia).
Szpagat jako taki to nie jest idealny sposób rozciągania tylnych uda, bo znacznie lepsze są ćwiczenia izolowane (kiedy inne rozciągające się mięśnie nie blokują rozciągnięcia tego konkretnego).
Na pewno znasz te wszystkie ćwiczenia, ale wymienię je dodając trochę wskazówek technicznych, może komuś się przyda.
*Tak więc np. skłon (czyli pełne role), z poglebieniem, czyli np. zgiecie nog (nogi), wyprost - zarowno w siadzie jak i na stojaco.
[size=9:8d97c87232]Oczywiście uważać na plecy - brzuch ma po pierwsze przylegać do ud, a po drugie wydłużać je (nie robić łuku).
Bywa jest tak, że w tej formie ćwiczenie jest łatwe, wtedy trzeba odstawić jedną nogę nieznacznie do tyłu, na mniej szerokość stopy, i to już nie będzie łatwe, pod warunkiem poprawnego (koniecznie równoległego) ustawienia bioder i ciężaru ciała (na przedniej nodze). Można to ćwiczenie kontrolować naciskiem rąk na podłogę (ręce jak normalnie - wiszą są przy przedniej nodzę, tudzież opierają się o podłogę).[/size:8d97c87232]
*Innym cwiczeniem jest w lezeniu na plecach jedna noge wyprostowana zgiac w biodrze i ja przyciagac do siebie.
[size=9:8d97c87232]Druga lepiej zeby byla wtedy zgieta, przy czym tu jest istotne, aby nie starac sie ciagnac tej nogi tylko do siebie, a 'wydluzac;, myslec o ciagnieciu jej w dal i dopiero potem do siebie - najpierw rownolegle, potem można ją wykręcić.[/size:8d97c87232]
[size=9:8d97c87232]Drugą nogę też można wyprostować, ale naturalne wtedy jest, że zakres tej pracującej trochę się wtedy zmniejszy, bo dojdzie jeszcze wyprost i lekkie rozciągnięcie innych mięśni, koniecznie pamiętać o tym, że ta noga też się 'ciągnęła' gdzieś w dal, a nie leżała zupełnie luźno (bez względu na to, czy wyprostowana czy zgięta). I ważne - pilnować lędźwi - nie robić hiperlordozy w tym ćwiczeniu, zginając nogę w biodrze i przyciągając ją pilnować równoległego ustawienia bioder, i - na co się rzadziej zwraca uwagę - przechylenia miednicy, nie może ona nagle zmienić swojego przechylenia, jak np. przy kontrze, tylko zostać w tej pozycji co jest.[/size:8d97c87232] [size=12:8d97c87232][/size:8d97c87232]
*Przy adagiu na drążku też się rozciągają ładnie te mięśnie.
*Wzmacniać je może najlepiej izometrycznie, czyli oporując. Są też oczywiście ćwiczenia na ich wzmocnienie, zwykle polegają na nieznacznym unoszeniu nóg w leżeniu na brzuchu (nieznacznym, bo większy ruch już zbyt angażuje kręgosłup i lędźwia, a nie to jest celem ćwiczenia).