śmieszne sytuacje ze sceny

Zagadnienia techniczne, problemy tancerzy, zdrowie, pointy, ubiór, ćwiczenia itd.;
Jenn
Posty: 33
Rejestracja: ndz cze 25, 2006 4:55 pm

Post autor: Jenn »

ja kiedyś jak grałam role śmiesznej postaci... to był moment w akcie że niby mam spać i ja wymyśliłam to tak że będzie śmieszne jak będe ssać kciuk i głowa będzie zwisać poza sceną... niestety za bardzo byłam z przodu sceny i od pasa w góre zwisałam...aż wkońcu sie zsunełam i z niezłym łomotem spadłam :P wiara to miała polewy....


za to kolega z klasy ale to już inne przedstawienie miał grać role płuca, podszedł do mikrofonu zakaszlnął (bo to był spektakl "sąd nad papierosem" płuca był jako świadek) chwila ciszy i nagle z głośników słychać głos kolegi : "prosze pani tekstu zapomniałem" ludzie zaczeli sie śmiać poniewaz śmiesznym głosem to powiedział :lol:
Nena
Posty: 704
Rejestracja: wt lis 01, 2005 3:35 pm

Post autor: Nena »

[quote:d89530b831="Jenn"]ja kiedyś jak grałam role śmiesznej postaci... to był moment w akcie że niby mam spać i ja wymyśliłam to tak że będzie śmieszne jak będe ssać kciuk i głowa będzie zwisać poza sceną... niestety za bardzo byłam z przodu sceny i od pasa w góre zwisałam...aż wkońcu sie zsunełam i z niezłym łomotem spadłam :P wiara to miała polewy....
[/quote:d89530b831]
Przynajmniej byłaś jeszcze śmieszniejszą postacią :D
Agasiek
Posty: 761
Rejestracja: pt maja 26, 2006 11:00 am

Post autor: Agasiek »

My na gali mieliśmy z tyłu na scenie siedzieć i ogladac wystepy, no i oglądamy. aha i jeszcze chcę powiedzieć ze jeżeli ktos wstanie z nas to mieliśmy zejść ze sceny. I wstaliśmy nie w tym momencie. Jak sie o tym dowiedzieliśmy to był ubaw.. :D :D :D :D :D :D Ale pani nie była zadowolona... :( :( :(
Cheryl
Posty: 1890
Rejestracja: czw sie 03, 2006 1:21 pm

Post autor: Cheryl »

Tak, Agasiek pamiętan. Ale może ja opowiem to dokładniej. Bo jakbym tego nie widziała, to chyba bym nie zrozumiała.
Było to tak, że w drugiej części gali [po przerwie] były praktycznie same solówki i maturalna klasa. Młodsze klasy tam chyba od 1-2 miały siedzieć wokół sceny. p.F powiedziała, do jakiejś tam dziewczynki, kiedy ma wstać. Jednak okazało się, że dziewczynka wstała w trakcie jakiejś tam wariacji. No i jak ona wstała to zamiast wszyscy zjeść zeszło tylko kilka osób. :? No ale cóż :D
aankaa_baletnica=)
Posty: 1514
Rejestracja: śr mar 23, 2005 8:39 pm

Post autor: aankaa_baletnica=) »

To ja na ostatnich występach mialam 1min 40sek żeby się przebrac i przeczesac do mojej wariacji z modernu. No i na pierwszym występie zaciąl mi sie w spodniach rozporek i nie udalo mi sie go zapiac... musialam wyjsc z rozpiętym... z pod spodu ukazywaly sie widowni moje cudowne zólte gatki z poprzedniego ukladu.
Na ostatnim występie nie zdążylam sobie przypiac tak jak trzeba marynarskiego kolnierza... i troche mi latal na glowe wtrakcie tanca...
Jeszcze podczas ostatniego występubyla jedna śmieszna sytuacja... Ustawilyśmy się wszystkie do zbiorowego ukladu z klasyki. Zaczyna leciec muzyka, zaczynamy tańczyc. Jeszcze nie zdążylyśmy zrobic drugiego ruchu, a tu muzyka przestaje grac. To my zostajemy w pozach. Czekamy tak już jakis czas, a na scenie caly czas świecą się światla No i my robimy dobre wrażenie do zlej sytuacji uśmiechając się, a tak naprawde bylyśmy mocno wkurzone. Potem gaszą (wreszcie) światla na scenie i świecą na widowni, a jakiś facet mówi "Przepraszamy, mamy problemy techniczne" (zabic!!!). Na widowni wszyscy wachlowali się zótymi programamy bo bylo w sali cholernie duszno. Potem wreszcie puścili muzyke izatańczylyśmy. Na sam koniec przedstawienia byl jeszcze jeden numer... Zatańczylyśmy finalowy uklad w którym tańczyli dokladnie wszyscy. Potem klaniamy się i zbiegamy, a tu jeszcze raz puszczają muzyke. No i tańczymy jeszcze raz :D
gonia
Posty: 1705
Rejestracja: ndz paź 30, 2005 6:50 pm

Post autor: gonia »

ja raz tak miałam w poprzednim zespole jak byłam... w połowie układu muzyka się zacięła, a my nie wiemy, co robić... to stałyśmy i czekałyśmy... kazali nam zejść ze sceny, to zeszłyśmy... i potem miałyśmy jeszcze raz zatańczyć... to tańczymy, tańczymy i znowu się muzyka zacięła. to już zeszłyśmy i stwierdziłyśmy, że już wicej nietaczymy, bo płyta jest zepsuta. w oóle dziewczyna jedna się popłakała...

a ze śmiesznyc sytuacji to było jeszcze takie coś, że na próbie (na szczęście!) jak zbiegałyśmy ze sceny jedna dziewczyna baletke zubiła :) i baletka została na samym środeczku sceny... :lol: na szczęście była czarna, i podłoga też czarna, więc raczej nie było tego widać... potem dziewczyny tańczące następny układ jakoś nam cichcem wykopały tą baletkę za kulisę... ale ubaw był cudny :lol: :D
Martis95
Posty: 79
Rejestracja: sob sie 26, 2006 8:10 pm

:)

Post autor: Martis95 »

[color=blue:96a565e3e1][/color:96a565e3e1]Ja miałam taką sytuację że w układzie "Złota Rybka"
[color=blue:96a565e3e1][/color:96a565e3e1]wynoszę Rybkę w Koszu na scenę z kolęzanką...
i chyba wyniosłmy ją za wcześnie bo biedna prawie sie udusiła od dymów!
Ludzie sie nie skapneli ale my tak i szeptałyśmy do niej tylko "Martynka Żyjesz" :lol:
Albo raz w tym samym układzie dziewczyna która była rybakiem zgubiła kapelusz :P Albo któś podebrał kapelusz mi i mojej kolężance a obydwie stoimy w pierszym rzędzie :evil:
I jeszcze jak tańczyłyśmy znowy ten układ to Ja i 3 inne dziewczyny wynośiły Złota rybkę w sieci a ona ześlizgiwałą się na szpagat niestety...raz zaplątała się w sieć i prawie rąbneła o snenę :wink:
I jak tańczyłyśmy jakiś mały występ to było strasznie ślizgo bo tańczyłyśmy na kafelkach...mósiałyśmy ślinić baletki a i tak sie ślizgałyśmy :D :mrgreen:
I to chyba wszystko :P
PavlovaAnna
Posty: 139
Rejestracja: sob sie 05, 2006 7:40 pm

Post autor: PavlovaAnna »

U nas jednej dziewczynie na występie się zacieła płyta w miejscu, gdzie kręciła fouette i musiała tak długo kręcić, aż muzyka nie ruszy...
gonia
Posty: 1705
Rejestracja: ndz paź 30, 2005 6:50 pm

Post autor: gonia »

ło matusiu... i ile zakręciła fouette? :shock:
PavlovaAnna
Posty: 139
Rejestracja: sob sie 05, 2006 7:40 pm

Post autor: PavlovaAnna »

Nie pamiętam, bo byłam wtedy w pierwszej klasie, ale wiem że dużo. Pani ją potem pochwaliła :D
ODPOWIEDZ