Ćwiczenia na podnoszenie nog ? Jakieś propozycje ?
nie wiem, popadam w depresję! :cry:
ćwiczę to podnoszenie nogi ale to nic nie pomaga! ja nawet podnieść nogi na 90* nie mogę! podniose tak, że łydkemam gdzieś 85cm nad ziemią i właściwie mogę tak nogę utrzymać z 3 sek. bo tak mnie boli, że wytrzymać nie da rady. a niżej z kolei wcale nie boli... i już nie wiem jak mam ćwiczyć!
wstyd podnosić tak nisko nogę, tymbardziej, że dziewczyna dużo młodsza ode mnie ma już prawie 180* :( :cry:
ćwiczę to podnoszenie nogi ale to nic nie pomaga! ja nawet podnieść nogi na 90* nie mogę! podniose tak, że łydkemam gdzieś 85cm nad ziemią i właściwie mogę tak nogę utrzymać z 3 sek. bo tak mnie boli, że wytrzymać nie da rady. a niżej z kolei wcale nie boli... i już nie wiem jak mam ćwiczyć!
wstyd podnosić tak nisko nogę, tymbardziej, że dziewczyna dużo młodsza ode mnie ma już prawie 180* :( :cry:
Ja podnoszę i trzymam ile wlezie, choć najczęściej "nie wlezie" więcej niż 5 sek. Odpoczywam i znowu hop do góry. Wydaje mi się, że takie trzymanie z zaciśniętymi zębami i pięśćmi daje najlepsze efekty :(
Zastanawiam się tylko, czy ma to jakieś znaczenie, czy trzymam się czegoś przy tym podnoszeniu, czy nie?
Bo najchętniej bym się trzymała, wtedy dłużej mogę utrzymać nogę w górze. Wydaje się, że to trochę mniej efektywne ale za to mogę dłużej mieć podniesioną. Z drugiej strony boję się, że potem jak odejdę od ściany, czy półki, to będzie mi ciężej złapać równowagę. Sama nie wiem... Co o tym sądzicie?
Zastanawiam się tylko, czy ma to jakieś znaczenie, czy trzymam się czegoś przy tym podnoszeniu, czy nie?
Bo najchętniej bym się trzymała, wtedy dłużej mogę utrzymać nogę w górze. Wydaje się, że to trochę mniej efektywne ale za to mogę dłużej mieć podniesioną. Z drugiej strony boję się, że potem jak odejdę od ściany, czy półki, to będzie mi ciężej złapać równowagę. Sama nie wiem... Co o tym sądzicie?
A ja teraz zabrałam się za podonoszenie mojej nieszczęsnej lewej nogi i jakoś mi idzie. A ćwiczę tak: mam taką wstążkę od pidżamy i zakładam na nią nogę, biorę do obydwu rąk wstążkę i ciągnę wstążką nogę. Później ściągam wstążkę i trzymam nogę. Jak już nie moge wytrzymać to opuszczam. Bardzo dobre ćwiczenie.
[quote:2a3c4be90f="Nusia"]
Zastanawiam się tylko, czy ma to jakieś znaczenie, czy trzymam się czegoś przy tym podnoszeniu, czy nie?
[/quote:2a3c4be90f]
Generalnie, robiąc nowe ćwiczenie możesz ćwiczyć przy drążku po to, by wyrobić sobie nawyk dobrej pozy, a potem spróbować zrobić to samo na środku. Trzymając się drążka przy podnoszeniu nogi, skupiasz się na pracy mięsni nóg i trzymaniu prostych pleców (jeśli oczywiście ćwiczysz poprawnie :twisted:), co oczywiście ułatwi potem prawidłowe wykonanie na środku tego samego ćwiczenia.
goniu, co do słąbego Twoim zdaniem podnoszenia nogi, to wydaje mi się, że na razie masz po prostu za słabe mięśnie i być może jesteś za słabo rozciągnięta. Może powinnaś poćwiczyć grand battements?
Zastanawiam się tylko, czy ma to jakieś znaczenie, czy trzymam się czegoś przy tym podnoszeniu, czy nie?
[/quote:2a3c4be90f]
Generalnie, robiąc nowe ćwiczenie możesz ćwiczyć przy drążku po to, by wyrobić sobie nawyk dobrej pozy, a potem spróbować zrobić to samo na środku. Trzymając się drążka przy podnoszeniu nogi, skupiasz się na pracy mięsni nóg i trzymaniu prostych pleców (jeśli oczywiście ćwiczysz poprawnie :twisted:), co oczywiście ułatwi potem prawidłowe wykonanie na środku tego samego ćwiczenia.
goniu, co do słąbego Twoim zdaniem podnoszenia nogi, to wydaje mi się, że na razie masz po prostu za słabe mięśnie i być może jesteś za słabo rozciągnięta. Może powinnaś poćwiczyć grand battements?