nowy dyrektor baletu TW-ON
-
Joanna Bednarczyk
- Posty: 549
- Rejestracja: sob lut 26, 2005 2:03 pm
dla dopełnienia wątku wklejam mój własny (ups :oops: ) tekscik z dziesiejszego ŻW:
Pani dyrektor od baletu
Teatr Zmiany w Wielkim
Od tygodnia zespołem baletowym Teatru Wielkiego kieruje Jolanta Rybarska, była solistka baletu, a obecnie pedagog tańca klasycznego w Szkole Baletowej im. Turczynowicza w Warszawie. Poprzedni długoletni dyrektor baletu Emil Wesołowski złożył rezygnację ze stanowiska. Przyznaje, że funkcja dyrektora zespołu to zajęcie męczące i stresujące, zwłaszcza w tak trudnej sytuacji sztuki tańca, jaką mamy obecnie w kraju. Pozostaje w Operze jako choreograf, będzie doglądał swoich dotychczasowych realizacji znajdujących się w repertuarze.
W przyszłym sezonie odbędą się najprawdopodobniej dwie premiery baletowe. Z okazji Roku Karola Szymanowskiego wznowione zostaną „Harnasie” w choreografii Wesołowskiego, na warszawskiej scenie pojawi się też „Stabat Mater” przygotowane przez Ewę Wycichowską oraz „Pieśń nocy” w choreografii Jacka Przybyłowicza. Trwają rozmowy nad sprowadzeniem na stołeczną scenę słynnego baletu „Eugeniusz Oniegin” Johna Cranco.
Rybarska podkreśla, że priorytetem dla niej będzie utrzymywanie w repertuarze klasycznych dzieł baletowych jak „Jezioro łabędzie”, „Śpiąca królewna” czy „Bajadera”. Teraz pani dyrektor przygląda się pracy tancerzy i rozważa przedłużenie (lub nie) umów czasowych z niektórymi artystami.
– Stawiam na pracowitość. Jeśli ktoś ma duży talent, ale nie wspiera go pracą i nie osiąga odpowiednich wyników, nie może liczyć na łaskawe traktowanie – podkreśla Rybarska.
Data: 2006-06-13
KKG
Pani dyrektor od baletu
Teatr Zmiany w Wielkim
Od tygodnia zespołem baletowym Teatru Wielkiego kieruje Jolanta Rybarska, była solistka baletu, a obecnie pedagog tańca klasycznego w Szkole Baletowej im. Turczynowicza w Warszawie. Poprzedni długoletni dyrektor baletu Emil Wesołowski złożył rezygnację ze stanowiska. Przyznaje, że funkcja dyrektora zespołu to zajęcie męczące i stresujące, zwłaszcza w tak trudnej sytuacji sztuki tańca, jaką mamy obecnie w kraju. Pozostaje w Operze jako choreograf, będzie doglądał swoich dotychczasowych realizacji znajdujących się w repertuarze.
W przyszłym sezonie odbędą się najprawdopodobniej dwie premiery baletowe. Z okazji Roku Karola Szymanowskiego wznowione zostaną „Harnasie” w choreografii Wesołowskiego, na warszawskiej scenie pojawi się też „Stabat Mater” przygotowane przez Ewę Wycichowską oraz „Pieśń nocy” w choreografii Jacka Przybyłowicza. Trwają rozmowy nad sprowadzeniem na stołeczną scenę słynnego baletu „Eugeniusz Oniegin” Johna Cranco.
Rybarska podkreśla, że priorytetem dla niej będzie utrzymywanie w repertuarze klasycznych dzieł baletowych jak „Jezioro łabędzie”, „Śpiąca królewna” czy „Bajadera”. Teraz pani dyrektor przygląda się pracy tancerzy i rozważa przedłużenie (lub nie) umów czasowych z niektórymi artystami.
– Stawiam na pracowitość. Jeśli ktoś ma duży talent, ale nie wspiera go pracą i nie osiąga odpowiednich wyników, nie może liczyć na łaskawe traktowanie – podkreśla Rybarska.
Data: 2006-06-13
KKG
-
Tranquility
- Posty: 1123
- Rejestracja: ndz kwie 10, 2005 1:33 pm
No i Przybyłowicz, b. lubię jego prace ;)
No i mam nadzieję, że nasz zespół sobie jak najlepiej poradzi z tymi współczesnymi choreografiami, czego im jak najbardziej życzę :)
Moim zdaniem to lepiej, że wreszcie będą jakieś nowocześniejsze balety niż 'Jezioro...'.
Ale że 'Dziadek do orzechów' wraca, to też dobrze, bo brakowało mi go podczas poprzednich Świąt...
[size=9:87a528eeb0]Jeszcze mógłby 'Zorba'... ;)[/size:87a528eeb0]
No i mam nadzieję, że nasz zespół sobie jak najlepiej poradzi z tymi współczesnymi choreografiami, czego im jak najbardziej życzę :)
Moim zdaniem to lepiej, że wreszcie będą jakieś nowocześniejsze balety niż 'Jezioro...'.
Ale że 'Dziadek do orzechów' wraca, to też dobrze, bo brakowało mi go podczas poprzednich Świąt...
[size=9:87a528eeb0]Jeszcze mógłby 'Zorba'... ;)[/size:87a528eeb0]