jakie wariacje najbardziej wam sie podobają???

Balet "od kuchni". Style i "szkoły" (np. rosyjska, francuska, włoska, duńska itp.), choreografia, pantomima, poszczególne balety, muzyka baletowa; historia baletu; zagadki;
Monia
Posty: 100
Rejestracja: czw gru 29, 2005 8:01 pm

Post autor: Monia »

Umierający Łabędź jest po prostu piękny!!! Ja widziałam w wykonaniu Pawłowej i uważam, że zapiera dech! :D
Bajaderka
Posty: 2382
Rejestracja: wt lis 22, 2005 8:45 pm

Post autor: Bajaderka »

[quote:5f6df811c0=".:Odylia:."]i jak Ci idzie magiczna przekątna? ja też uwielbiam tę wariację od kiedy zobaczyłam ją w wykonaniu Agnes Latestu...piorunujące wrażenie :shock: :roll: :shock: a poza tym kocham Esmeraldę z tamburynem,wszystkie wariacje Kitri i Odylię rzecz jasna-ale chyba sie powtarzam bo gdzies mówiłam już że wariacje i pas de deux z charrrrakterem to jest to co tygrysy lubią najbardziej :twisted: :wink: muzycznie podobają mi się też Wrózka Bzu i Wieszczka Cukrowa[/quote:5f6df811c0]
Odylio, to z tą przekątną było do mnie, odnośnie bajadery...? jeśli tak, to idzie mi nawet nawet, ale jeszcze muszę ją wyćwiczyć, chociaż wiadomo, że nigdy nie będzie idealnie(:
nutriaa
Posty: 223
Rejestracja: czw cze 30, 2005 8:36 am

Post autor: nutriaa »

[quote:fd89d32788="Monia"]Umierający Łabędź jest po prostu piękny!!! Ja widziałam w wykonaniu Pawłowej i uważam, że zapiera dech! :D[/quote:fd89d32788]
Też widziałam, ale raczej mnie nie zaciekawiło. Wręcz przeciwnie znudziło :roll:

A co do moich ulubionych wariacji to chyba Korsarz i Don Kichot
Maron
Posty: 2668
Rejestracja: czw gru 15, 2005 11:08 pm

Post autor: Maron »

widzisz takie wariacje jak "umierający łabędź" trzeba poczuć...
każda baletnica może zatańczyć jakąkolwiek wariacje, ale nie każda potrafi zatańczyć "umierającego łabędzia"....
nutriaa
Posty: 223
Rejestracja: czw cze 30, 2005 8:36 am

Post autor: nutriaa »

Może masz rację, ale jednak pozostanę przy moim zdaniu. Mi się to po prostu nie podoba :twisted: Może kiedyś "dorosnę" do "umierającego łabędzia"
małgo...
Posty: 166
Rejestracja: wt mar 07, 2006 10:10 pm

Post autor: małgo... »

...rzeczywiście nie każdy umie umrzeć na scenie.....to trzeba poczuć....
Bajaderka
Posty: 2382
Rejestracja: wt lis 22, 2005 8:45 pm

Post autor: Bajaderka »

Malgo... moze nie to, ze umrzec, ale zagrac i wytanczyc role umierajacego labedzia, tak, aby publicznosc czula to, co chcemy wyrazic poprzez taniec..[/list]
.:tutu:.
Posty: 404
Rejestracja: czw gru 01, 2005 3:51 pm

Post autor: .:tutu:. »

Bajaderko, chyba malgo o to chodzilo tylko napisala to w duzym skrocie myslowym :P
Monia
Posty: 100
Rejestracja: czw gru 29, 2005 8:01 pm

Post autor: Monia »

no właśnie- trzeba się wczuć w tańczoną rolę, a moim zdaniem, takie 'umierające' są naprawdę trudnę. Ale warto, gdyż jak zatańczy się to z sercem to efekty są naprawdę zadziwiające. a pawlowa moim zdaniem wlasnie tak umie :wink:
małgo...
Posty: 166
Rejestracja: wt mar 07, 2006 10:10 pm

Post autor: małgo... »

chyba tylko wielki i doświadczone tancerki obsadzane są w roli 'umierajacego' łabedzia.....tak mi sie zdaje
ODPOWIEDZ