Balet "od kuchni". Style i "szkoły" (np. rosyjska, francuska, włoska, duńska itp.), choreografia, pantomima, poszczególne balety, muzyka baletowa; historia baletu; zagadki;
[quote:5f6df811c0=".:Odylia:."]i jak Ci idzie magiczna przekątna? ja też uwielbiam tę wariację od kiedy zobaczyłam ją w wykonaniu Agnes Latestu...piorunujące wrażenie :shock: :roll: :shock: a poza tym kocham Esmeraldę z tamburynem,wszystkie wariacje Kitri i Odylię rzecz jasna-ale chyba sie powtarzam bo gdzies mówiłam już że wariacje i pas de deux z charrrrakterem to jest to co tygrysy lubią najbardziej :twisted: :wink: muzycznie podobają mi się też Wrózka Bzu i Wieszczka Cukrowa[/quote:5f6df811c0]
Odylio, to z tą przekątną było do mnie, odnośnie bajadery...? jeśli tak, to idzie mi nawet nawet, ale jeszcze muszę ją wyćwiczyć, chociaż wiadomo, że nigdy nie będzie idealnie(:
[quote:fd89d32788="Monia"]Umierający Łabędź jest po prostu piękny!!! Ja widziałam w wykonaniu Pawłowej i uważam, że zapiera dech! :D[/quote:fd89d32788]
Też widziałam, ale raczej mnie nie zaciekawiło. Wręcz przeciwnie znudziło :roll:
A co do moich ulubionych wariacji to chyba Korsarz i Don Kichot
widzisz takie wariacje jak "umierający łabędź" trzeba poczuć...
każda baletnica może zatańczyć jakąkolwiek wariacje, ale nie każda potrafi zatańczyć "umierającego łabędzia"....
Malgo... moze nie to, ze umrzec, ale zagrac i wytanczyc role umierajacego labedzia, tak, aby publicznosc czula to, co chcemy wyrazic poprzez taniec..[/list]
no właśnie- trzeba się wczuć w tańczoną rolę, a moim zdaniem, takie 'umierające' są naprawdę trudnę. Ale warto, gdyż jak zatańczy się to z sercem to efekty są naprawdę zadziwiające. a pawlowa moim zdaniem wlasnie tak umie :wink: