[quote:4c77f10ea1="sfra"]Podobno rekordziści dochodzą do ponad setki...[/quote:4c77f10ea1]
ale skąd to wiadomo? czy w jakimś balecie jest choreografia ułożona na ponad 32? bo jakoś nie wyobrażam sobie żeby tancerka przychodziła na salę i
"dobra, to teraz kręcę aż mi się znudzi"... :P
kurcze,chyba z 2001 r. A ze kreci ponad 100, to wiadomo wlasnie z ksiegi guinessa, nie krecila napewno tak sobie, tylko pewnie przy kims, bo przeciez musieli jej uwierzyc :lol:
Ja widziałam Jezioro w wykonaniu Moscow Ballet City to tam napewno było wiecej niż 32 fouette. Ale ona robiła podwójne, potrójne itd... naliczyłam chyba 45... ale i tak pewnie było więcej...
wydaje mi sie ze ilość fouete zalezy od muzyki, na przykładzie don Quixote tak na poczatku jest taka muzyka ze tancerzka kreci co drugi potrójny, a potem muzyka staje sie troszke wolniejsza i zaczyna kręcić pojedyncze :) dobrze mi się wydaje?
wydaje mi sie ze w Don Kichocie tancerka na poczatku [przy pierwszej muzyce ;) ] robi fouette i podwojny i tak w kolko a w drugiej czesci robi same fouette...
nie, to nie koniecznie musi byc tak, bo wiele tancerek kręci w Don Kichocie po prostu pojedyncze fouette cały czas. W takcie muzyki można zmieścic albo pojedyńcze f. albo podwójne - podwójne jest szybsze bo po zamachu nogą następują po prostu dwa obroty a nie jeden, więc wszystko zalezy od szybkości "kręcenia" no i fajnie by było zeby pasowało do akcentów muzycznych. Czasem jak tancerka nie jest pewna w fouette to tak sie koncentruje na kręceniu że w ogóle nie zwraca uwagi na muzyke i kręci "obok niej"