Jak was postrzegają ludzie nietańczący :)) ??

Miejsce na tematy luźno związane z baletem, tańcem i kulturą, a także posty "zapoznawcze" nowych członków Forum, nawiązywanie kontaktów;
Kasia :))
Posty: 2628
Rejestracja: pt gru 16, 2005 8:22 pm

Post autor: Kasia :)) »

nie pozwalam chodzić na moje występy... wlasciwie to nie wiem czemu... ale na ogol nie chce zeby byli... czasami tylko (jak mi cos odbije) to ich zapraszam... ;)

u mnie jakos nikt nic nie ma przeciwko baletowi... wrewcz przeciwnie dobijaja sie do mnie zebym im cos pokazala i chca sie dowiedziec kiedy mam wystepy...
Marysia W
Posty: 815
Rejestracja: pn wrz 05, 2005 4:17 pm

Post autor: Marysia W »

Rozumiem Kasię, do do "niezapraszania".
Raz zaprosiłam moje najbliższe przyjaciółki- przyszły a po występie skwitowały to słowami: "Rzeczywiście, to było "dobre"... Każdy potrafi tak skakać!" i owa koleżanka, która to mówiła, stanęła w cudownej pozycji piątej i cudownej pozycji trzeciej rąk i poskakał na "półpalcach" ... :roll: Ludzie już tacy są (oczywiście nie wszyscy). Niektórzy podziwiają a niektórzy nie doceniają...
Justi
Posty: 99
Rejestracja: sob gru 17, 2005 4:24 pm

Post autor: Justi »

U mnie rodzinka nie czepia się baletu, bo jest to trochę już tradycja - oprócz mnie chodzą na balet moje dwie młodsze siostry, moja mama tańczyła 18 lat i trochę uczyła, jej mama też tańczyła :D Tylko drugiej babci to się trochę nie podoba - uważa, że nie powinam tracić czasu i pieniędzy ( rodziców :twisted: ) na takie "bzdury" tylko iść np. na kurs języka bo to mi się przyda w przyszłości. Ale ja za nic w świecie nie potrafiłabym zrezygnować z tańca, więc się tym nie przejmuję :wink:
Marysia W
Posty: 815
Rejestracja: pn wrz 05, 2005 4:17 pm

Post autor: Marysia W »

Tak, tyle że ona od razu poszła, kiedy jej powiedziałam, że to nie takie proste.. po paru dniach znowu spotkałam się z tymi dziewczynami i pokazałam im plie-zwykłe demi plie, żadne grand itp... cóż, kostki zawalone, tyłek wypchnięty do tyłu, kolana do przodu i słyszę: "To proste!"... ręce opadają...
*Julinka*
Posty: 102
Rejestracja: śr mar 16, 2005 8:06 pm

Post autor: *Julinka* »

U mnie w rodzinie to wszyscy się zachwycają, że tańczę :wink: Czasem moja babcia mówi:" żebyś tylko nic złego sobie nie zrobiła na tych tańcach" hehe, przyznam , ze to jest zabawne :) ALe ogólnie to moja rodzina nic do mnie nie ma :)
Pati_jazzy
Posty: 65
Rejestracja: pt sty 06, 2006 10:42 pm

Post autor: Pati_jazzy »

A u mnie w szkole jak byłam w gimnazjum, to niektórzy jeszcze się śmiali, ale jak już jestem w 1.klasie liceum, to moim kolegom i kolezankom to nie przeszkadza. Tak samo na mojej pierwszej licealnej Wigilii klasowej duzo osób mi życzyło powodzenia w dalszej nauce. Ale ja nie lubię nikomu pokazywać, co robimy na balecie, bo jak zaprezentuję pozycje rąk albo nóg, to mówią, że to za proste i chcą, żebym stawała na czubkach palców (oczywicie bez point).
Nena
Posty: 704
Rejestracja: wt lis 01, 2005 3:35 pm

Post autor: Nena »

Zdarzają mi się też sytuacje w stylu:

- Stań na palcach!
- Teraz nie mogę.
- Łeee, bo nie umiesz!
- Nie, po prostu nie mam przy sobie point.
- A o tą są point?
- No to są usztywnione baletki, dzięki którym mogę stać na palcach.
- Taa, jaaasne...

:?
Kasia :))
Posty: 2628
Rejestracja: pt gru 16, 2005 8:22 pm

Post autor: Kasia :)) »

Nooo... =/
Albo łapią cię za nogi (2osoby) i się rozchodzą... Koszmar!
<chociaz najlepszy sposob na rozciagniecie :D>
karmolkaaaa
Posty: 2
Rejestracja: śr sty 18, 2006 7:42 pm

Post autor: karmolkaaaa »

Ostatnio występowałam na wigili szkolnej(tańczyłam)teraz mam bardzzo dobrą opinię wsród nauczycieli i przyjacól ,Choć czasem jest to już meczące kiedy przechodzi ktoś koło ciebie i prośi abym stanęla na palcach lub cos w tym stylu!!:/

[color=blue:72fde04a8e]Prosimy o zmniejszenie awataru. Moderatorzy.[/color:72fde04a8e]
Maron
Posty: 2668
Rejestracja: czw gru 15, 2005 11:08 pm

Post autor: Maron »

hoh, karmolkaa, nawet nie wiesz ile bym dała by być na twoim miejscu :P
ODPOWIEDZ