rozciąganie- gdzie i kiedy ?

Zagadnienia techniczne, problemy tancerzy, zdrowie, pointy, ubiór, ćwiczenia itd.;
Goosia
Posty: 449
Rejestracja: śr wrz 28, 2005 2:32 pm

Post autor: Goosia »

a jak to jest u was z rozciąganiem wieczorem lub późnym wieczorem? bo jak próbowałam przed snem troche sie porozciagać to zawsze wychodziło mi to znacznie lepiej i lżej niż w dzień (zero uzycia siły) a rano wszystko mnie bolało...
dziwny jest ten organizm :evil:
Paula
Posty: 1116
Rejestracja: wt gru 28, 2004 11:55 am

Post autor: Paula »

My zawsze mamy zajęcia wieczorem :) A "rozciąganie" tzn. wzmacnianie mięśni, pilates i takie tam mamy od 18:25 - 20:10. Więc trudno mi porównać czy lepiej w dzień, bo w dzień siedze w szkole i nie mam okazji sie rrozciągać. A jak mamy warsztaty czy sama sie rozciągam w domu w wolne to jakoś nie zauważyłam różnicy :)
Goosia
Posty: 449
Rejestracja: śr wrz 28, 2005 2:32 pm

Post autor: Goosia »

a no tak, jak ja zawsze lub przewaznie cwicze do 18...

teraz pocwicze troche wiecej pilatesa i wzmocnie miesnie brzucha (aerobowa) powinno być ok :)

Paula... strasznie późno kończycie :? pewnie niektórzy by o tej porze zaczeli wymiekać :P :P [b:080a1df688][size=9:080a1df688][color=darkred:080a1df688](takie dyskusje prosze prowadzic przez pm-s)[/color:080a1df688][/size:080a1df688][/b:080a1df688]

pozatym mam pytanie - czy "pozycje" w jodze pomagaja w balecie? (w sensie czy warto to cwiczyć, czy to podobne partie miesni?)
sfra
Posty: 1558
Rejestracja: ndz maja 02, 2004 9:30 pm

Post autor: sfra »

Mi sie wydaje ,ze jest to zwiazane z tym,ze wieczorem to organizm jest juz troche "rozruszany" i rozciaganie przychodzi latwiej. Co do bólu, to pewnie wynika on z tego, ze po takim wieczornym cwiczeniu często idzie się spać i przejscie z etapu intensywnego wysilku do intensywnego odpoczynku moze powodowac powstawanie bólu w określonych partiach organizmu.
.:Agga:.
Posty: 1165
Rejestracja: wt cze 28, 2005 6:52 pm

Post autor: .:Agga:. »

Ja tez cwicze wieczorem ale tylko dlatego ze w dzien nie mam czasu. Tuz przed snem staram sie nie cwiczyc bo nie jest to efektywne wedlug mnie. Poznym wieczorem jest z reguly malo czasu, poza tym czlowiek mysli o spaniu ;)
makova_panienka
Posty: 1073
Rejestracja: śr cze 29, 2005 7:20 pm

Post autor: makova_panienka »

zdecydowanie wolę rozciągać się późnym wieczorem i w nocy. czasem budzę się ok. 2-3 nad ranem i zaczynam się rozciągać, ale co ciekawe, orientuję się że to robię dopiero po ładnych kilku minutach. taki letarg jakby :wink:
Maron
Posty: 2668
Rejestracja: czw gru 15, 2005 11:08 pm

Post autor: Maron »

makova, czyżby to objawy baletowego lunatykowania? ;)
aankaa_baletnica=)
Posty: 1514
Rejestracja: śr mar 23, 2005 8:39 pm

Post autor: aankaa_baletnica=) »

Ja niekiedy (szczególnie w weekendy) leże sobie w łóżku i nie mogę zasnąć, poprostu nie chce mi się spać. No to zaczynam się wtedy rozciągać. Np. raz spałam w szpagacie tureckim. Ale rano mnie w ogóle nogi nie bolały, chociaż jak wstałam ze szpagatu (stwierdziłam, że dłużej tak za nic nie wytrzymam...) to mnie wszytko tak bolało, że myślałam, że padne... No, a rano ani śladu bólu, a efekty szpagatowe były:D
Prawie zawsze śpię w żabie. Niekiedy jak położę sie na boku (tak jest cieplej:P) to, aż mam wyżuty sumienia, że nie śpię w żabie i nie moge zasnąc. Potem przewracam saie na plecy albo na brzuch, robie żabe i zasypiam. Spoko :mrgreen: A u mnei to chyba efektu rozciągania rano i wieczorem są takie same. Chociaż fajne rozciąga się pod kołdrą, cieplutko jest:D
sisi
Posty: 1578
Rejestracja: sob cze 04, 2005 9:11 pm

Post autor: sisi »

najlepiej rozciąga mi się późnym wieczorem. rano ledwo mogę zrobić szpagat, za to wieczorem jest znacznie lepiej. kiedy mięśnie są zmęczone po całym dniu aż przyjemnie je tak trochę pomaltretować :) a już najfajniej w asyście jazzu i gorącego kakao ;) [size=7:5ec6fe379f]i chochoła robiącego masaż...[/size:5ec6fe379f]
aankaa_baletnica=)
Posty: 1514
Rejestracja: śr mar 23, 2005 8:39 pm

Post autor: aankaa_baletnica=) »

Mnie się najlepiej rozciąga po klasyce, albo wtrakcie klasyki :D
ODPOWIEDZ