rozciąganie- gdzie i kiedy ?
My zawsze mamy zajęcia wieczorem :) A "rozciąganie" tzn. wzmacnianie mięśni, pilates i takie tam mamy od 18:25 - 20:10. Więc trudno mi porównać czy lepiej w dzień, bo w dzień siedze w szkole i nie mam okazji sie rrozciągać. A jak mamy warsztaty czy sama sie rozciągam w domu w wolne to jakoś nie zauważyłam różnicy :)
a no tak, jak ja zawsze lub przewaznie cwicze do 18...
teraz pocwicze troche wiecej pilatesa i wzmocnie miesnie brzucha (aerobowa) powinno być ok :)
Paula... strasznie późno kończycie :? pewnie niektórzy by o tej porze zaczeli wymiekać :P :P [b:080a1df688][size=9:080a1df688][color=darkred:080a1df688](takie dyskusje prosze prowadzic przez pm-s)[/color:080a1df688][/size:080a1df688][/b:080a1df688]
pozatym mam pytanie - czy "pozycje" w jodze pomagaja w balecie? (w sensie czy warto to cwiczyć, czy to podobne partie miesni?)
teraz pocwicze troche wiecej pilatesa i wzmocnie miesnie brzucha (aerobowa) powinno być ok :)
Paula... strasznie późno kończycie :? pewnie niektórzy by o tej porze zaczeli wymiekać :P :P [b:080a1df688][size=9:080a1df688][color=darkred:080a1df688](takie dyskusje prosze prowadzic przez pm-s)[/color:080a1df688][/size:080a1df688][/b:080a1df688]
pozatym mam pytanie - czy "pozycje" w jodze pomagaja w balecie? (w sensie czy warto to cwiczyć, czy to podobne partie miesni?)
Mi sie wydaje ,ze jest to zwiazane z tym,ze wieczorem to organizm jest juz troche "rozruszany" i rozciaganie przychodzi latwiej. Co do bólu, to pewnie wynika on z tego, ze po takim wieczornym cwiczeniu często idzie się spać i przejscie z etapu intensywnego wysilku do intensywnego odpoczynku moze powodowac powstawanie bólu w określonych partiach organizmu.
-
makova_panienka
- Posty: 1073
- Rejestracja: śr cze 29, 2005 7:20 pm
-
aankaa_baletnica=)
- Posty: 1514
- Rejestracja: śr mar 23, 2005 8:39 pm
Ja niekiedy (szczególnie w weekendy) leże sobie w łóżku i nie mogę zasnąć, poprostu nie chce mi się spać. No to zaczynam się wtedy rozciągać. Np. raz spałam w szpagacie tureckim. Ale rano mnie w ogóle nogi nie bolały, chociaż jak wstałam ze szpagatu (stwierdziłam, że dłużej tak za nic nie wytrzymam...) to mnie wszytko tak bolało, że myślałam, że padne... No, a rano ani śladu bólu, a efekty szpagatowe były:D
Prawie zawsze śpię w żabie. Niekiedy jak położę sie na boku (tak jest cieplej:P) to, aż mam wyżuty sumienia, że nie śpię w żabie i nie moge zasnąc. Potem przewracam saie na plecy albo na brzuch, robie żabe i zasypiam. Spoko :mrgreen: A u mnei to chyba efektu rozciągania rano i wieczorem są takie same. Chociaż fajne rozciąga się pod kołdrą, cieplutko jest:D
Prawie zawsze śpię w żabie. Niekiedy jak położę sie na boku (tak jest cieplej:P) to, aż mam wyżuty sumienia, że nie śpię w żabie i nie moge zasnąc. Potem przewracam saie na plecy albo na brzuch, robie żabe i zasypiam. Spoko :mrgreen: A u mnei to chyba efektu rozciągania rano i wieczorem są takie same. Chociaż fajne rozciąga się pod kołdrą, cieplutko jest:D
najlepiej rozciąga mi się późnym wieczorem. rano ledwo mogę zrobić szpagat, za to wieczorem jest znacznie lepiej. kiedy mięśnie są zmęczone po całym dniu aż przyjemnie je tak trochę pomaltretować :) a już najfajniej w asyście jazzu i gorącego kakao ;) [size=7:5ec6fe379f]i chochoła robiącego masaż...[/size:5ec6fe379f]
-
aankaa_baletnica=)
- Posty: 1514
- Rejestracja: śr mar 23, 2005 8:39 pm