Chciałam podpisać się pod wypowiedzią powyżej :wink: Też mam bzika na punkcie "Jesusa", płyty słucham prawie że na okrągło, Ian Gillan jako Jezus rządzi :D
Nie podobał mi się jednak wokal gościa, który grał Jezusa w tej najbardziej znanej, filmowej wersji musicalu. A Wam?
Mnie się ten wokal podobał z tego względu, że jest bardzo charakterystyczny,a poza tym to jest wersja, którą oglądałam najwięcej razy więc to może być też kwestia przyzwyczajenia oraz osłuchania :)
A nie wydawało Ci się, że to jest młody facet z głosem starego człowieka? Bo jakoś miałam takie wrażenie, że patrzę na młodego, dobrze zbudowanego mężczyznę, a jego głosik jest taki słaby...
No rzeczywiście jest w jego głosie taka dosyć spora chrypa i w niektórych momentach można sądzić, że nie może wyciągnąć górnych dźwięków i bardzo się przy tym męczy. Ale no nie wiem. Po prostu przyzwyczaiłam się do tego głosu, słuchając go wiele razy i w sumie nigdy jakoś się nie zagłębiałam się bardziej w to, co o tym głosie sądzę. Najlepiej będzie jak po prostu jeszcze raz oglądnę lub posłucham "JCS" i zwrócę na to uwagę :)
Ja osobiście bardzo cenię sobie zajęcia z nim. :) Nie znam go dobrze ale wywarł na mnie bardzo pozytywne wrażenie i jest świetnym pedagogiem. I oczywiście tancerzem!!! A Ty skąd znasz Michała ? Tańczyłaś z nim w KTT?
tzn jak ja tancereczko19 przeszlam do teatru do on juz nie tanczyl i to od dawna znalam go jedynie ze spektakli z jego udzialem na ktore chodzilamale 1 pazdziernika obchodzilismy 10-lecie i milam zaszczyt go poznac :)