Ja jestem zadeklarowaną fanką Braci Karamazow, więc i tym razem ten spektakl najbardziej mnie zachwycił mimo braku na scenie dwóch filarów zespołu Ejfmana: Igora Markowa w roli Aloszy i Alberta Galiczanina jako Iwana - oni są w tym po prostu niezastapieni. Dimitrii Fiszer i Jurij Smiekałow też tańczyli bardzo pieknie, ale w ich interpretacji sporo mi brakowało. Za to Kuzmina i Arbuzowa... poezja :) W Czerwonej Giselle ujął mnie Aleksiej Turko - fantastyczny był!
[quote:93b3ea8f5d="Ania"]
A Braci Karamazow i tak nie lubię i tak, cokolwiek nasza kochana Kasia G powie na ich temat :wink:[/quote:93b3ea8f5d]
alez nie lub sobie, prosze bardzo, jakby wszyscy lubili to samo byłoby nudno, a dla mnie mogłoby zabraknąć miejsca na mój ukochany spektakl;). Dlatego np. dobrze jest jak jeden kocha Arbuzową a drugi Kuzminę - to się nie pobiją przy wręczaniu kwiatków
to zależy jak i gdzie, ale do tej pory w TW-ON wolno było robić zdjecia podczas ukłonów (najlepiej bez flesza). Wiem za to, ze w Operze Poznanskiej wcale nie można, nawet w przerwie na widowni - dziwactwo!!!