improwizacja w domowym zaciszu ;)

Miejsce na tematy luźno związane z baletem, tańcem i kulturą, a także posty "zapoznawcze" nowych członków Forum, nawiązywanie kontaktów;
Paula
Posty: 1116
Rejestracja: wt gru 28, 2004 11:55 am

Post autor: Paula »

Jeszcze na stole nie próbowałam :P I na razie raczej nie spróbuję...:P Tym bardziej że mój stół ma bardzo ograniczoną powierzchnię...więc wolę zejść na ziemię :P
sisi
Posty: 1578
Rejestracja: sob cze 04, 2005 9:11 pm

Post autor: sisi »

tańcząć na małej powierzchni łatwiej mi uniknąć powtórzeń, przekładów, wyuczonych ruchów... nie wiem dlaczego tak się dzieje. dlatego więcej pracuję z przestrzenią. a taniec na stole (stołach) może byc fajnym pomysłem na spektakl... :twisted:
Isadora
Posty: 77
Rejestracja: ndz cze 05, 2005 4:51 pm

Post autor: Isadora »

Ja uwielbiam improwizację :!: Niestety do tego trzeba mieć trochę czasu i miejsca, którego niestety czasem mi brak. Improwizacja to dla mnie sposób na pozbycie się negatywnej energii. Tańczę gdy mam doła i kiedy szaleję z radości :D
Justyna Ch-ipcio
Posty: 612
Rejestracja: pt maja 06, 2005 12:52 pm

Post autor: Justyna Ch-ipcio »

Bo taniec to emocje. Czyż nie?

Pomaga zrozumieć co w nas głęboko się ukryło.
Paula
Posty: 1116
Rejestracja: wt gru 28, 2004 11:55 am

Post autor: Paula »

No oczywiście...taniec jest najlepszym sposobem na odkrycie swoich emocji :)
muszelka
Posty: 49
Rejestracja: śr sie 31, 2005 1:24 pm

Post autor: muszelka »

[quote:78872ff4ed="Rotbart"]Nie znam się na ,,rzeźnictwie" ale zawsze wydawało mi się, że to co znajduje się w baleronie, kiełbasie czy innych świństwach musiało zostać zmielone, no bo jak inaczej by się tam znalazło?
W ciekawy sposób temat nam ewoluuje ;)[/quote:78872ff4ed]

Pozwolisz zatem Rotbarcie, że powrócę do głównego wątku :wink:
Uwielbiam improwizować, szczegónie na łonie natury.
Wtedy powstaja w mojej głowie małe choreografie.. :)
Na polach czy łąkach albo na plaży nie ma żadnych
ograniczeń ( nie tak jak w sali baletowej ).
Wszystko może służyć nam za drążek ( kiedyś wykorzystałam starą drabinę :D ) czy za lustro - staw, jezioro.
Ale się rozmarzyłam :wink:
Paula
Posty: 1116
Rejestracja: wt gru 28, 2004 11:55 am

Post autor: Paula »

Ehhh... z tym stawem to teraz może być trudno :P Tym bardziej że wakacje się akończyły, lato wydaje ostatnie tchnienia i już wkrótce...a nie będę tutaj wprowadzać takiej zimowej atmosfery cieszmy się ostatnimi chwilami lata :)

P.S. W Szczecinie jest czym :) Słoneczko pięknie świeci, aż żal...że nie można spędzać tych chwil na łonie natury :P Nawet improwizując :)
Nefretete
Posty: 1308
Rejestracja: śr kwie 07, 2004 3:10 pm

Post autor: Nefretete »

ja imrpowizujac w domu zawsze wykorzystuje cien jaki pada na sciane (tak sie sklada ze moje okno wychodzi na zachod), z kolei jak robi sie ciemno, wykorzystuje swoje odbicie w szybie okna, dzieki swiatlu lampy wiszacej na przeciwleglej scianie. Tylko drążka mi brakuje ;)
muszelka
Posty: 49
Rejestracja: śr sie 31, 2005 1:24 pm

Post autor: muszelka »

Właśnie to miałam na myśli :D
Ja kiedyś poprosiłam rodziców czy mogłabym sobie przywiercić
drążek zrobiony z trzonka do łopaty :wink:
Niestety nie udało się :( kazali się mi popukać w czoło :?
ach, ten brak zrozumienia :roll:
Nefretete
Posty: 1308
Rejestracja: śr kwie 07, 2004 3:10 pm

Post autor: Nefretete »

moja mama rowniez dziwnie na mnie patrzy, kiedy proponuje zamontowac na scianie wzdluz i wszerz lustra :)
ODPOWIEDZ