Kolczyki a balet ?

Zagadnienia techniczne, problemy tancerzy, zdrowie, pointy, ubiór, ćwiczenia itd.;
.:Agga:.
Posty: 1165
Rejestracja: wt cze 28, 2005 6:52 pm

Kolczyki a balet ?

Post autor: .:Agga:. »

Czy baletnica maja przekute uszy? Jesli tak to czy nauczyciele nie maja pretensji o to? Czy uczac sie w SB lepiej nie miec przekutych uszu, a moze zalezy to tylko od Was? Mniej wiecej ile dziewczyn w waszych klasach ma kolczyki?
sari
Posty: 172
Rejestracja: pn cze 21, 2004 8:46 pm

Post autor: sari »

W mojej szkole kolczyki to żaden problem,nauczyciele nie mają zastrzeżeń w stosunku do przebitych uszu. Oczywiście długich, wiszących kolczyków nikt na salę baletową nie zakłada, nie wspominając już o scenie! Ale o tym wie już każdy z osobna. Jeśli chodzi o niewielkie kolczyki, czasem trzeba ściągać na występy. Z mojego doświadczenia- wszystko jednak zależy od pedagoga. Mnie przez trzy lata uczyła nauczycielka, która nie pozwalała wejść na scenę nawet z najmniejszym kolczykiem. [Swoją drogą, taka postawa mi się bardzo podoba- tak powinno być!].
A jak to wygląda w innych szkołach, szkółkach, studiach...?
Paula
Posty: 1116
Rejestracja: wt gru 28, 2004 11:55 am

Post autor: Paula »

U mnie (w Ognisku zaznaczam) długich kolczyków też naturalnie nei można mieć. Małe kropki czy coś takiego są dopuszczalne. Ale w żadnym wypadku kolczyki NIE są dopuszczane na występy. A jak ktoś zapomni zdjąć to....lepiej nie zapominać. Po prostu nawet ze względów estetycznych nie wygląda to ładnie jak coś się świeci w uszach. A rolę odgrywają też względy bezpieczeństwa.
genia
Posty: 14
Rejestracja: pt lip 01, 2005 8:20 pm

Post autor: genia »

u nas w szkole nie ma z tym wiekszych problemow choc wiadomo ze jak ktos wyskoczy z kolczykami do ''ziemi'' to wyleci z sali ale ogolnie to nauczycielom nie przeszkadza
sari
Posty: 172
Rejestracja: pn cze 21, 2004 8:46 pm

Post autor: sari »

Racja, kolczyki nie są na scenę. Niestety w miarę upływu czasu odzwyczajam się od ich ściągania... a pani chyba ma to gdzieś. Eh, jak mi tęskno do dyscyplinki... :(
Gość
Posty: 1101
Rejestracja: pn maja 02, 2005 7:21 am

Post autor: Gość »

U mnie (OSB) kiedyś w ogóle nie można było w szkole nosić jakiejkolwiek bizuterii. Ale od jakiegoś czasu nawet na lekcjach przedmiotów zawodowych już sie kolczyków nie zdejmuje (oczywiście nosi się je też na wszystkich pozostałych lekcjach). Na występach ja mam samodyscyplinę i całą bizuterię zdejmuję. Ale sporo osób występuje w kolczykach (ale nigdy w wiszących).
Ostatnio stało się modne kolczykowanie różnych innych części ciała
A w TW na lekcji widziałam tancerka (mniejsz o to, którą) w całkiem sporych, wiszących kolszykach (plastikowe koła lub trójkaty - dokładnie nie pamiętam).
aankaa_baletnica=)
Posty: 1514
Rejestracja: śr mar 23, 2005 8:39 pm

Post autor: aankaa_baletnica=) »

U nas trzeba zdejmowac wszystkie kolczyki. Chociaż teraz już zdejmuje się właściwie tylko wiszace........ Ale na występy nie można miec żadnych. nawet najmniejszych!
uleczka
Posty: 161
Rejestracja: ndz mar 13, 2005 2:08 pm

Post autor: uleczka »

Na lekcjach taka bizuteria zeby nie przeszkadzała, a na wystepy kategorycznie zadnej prywatnej
Tranquility
Posty: 1123
Rejestracja: ndz kwie 10, 2005 1:33 pm

Post autor: Tranquility »

to chyba jasne, że na występy zdejmuje się całą prywatność i jest się tylko daną postacią...
makova_panienka
Posty: 1073
Rejestracja: śr cze 29, 2005 7:20 pm

Post autor: makova_panienka »

a co z kolczykami w innych partiach ciała? (nos, brwi, broda, chrząstka w uchu...)
ktoś z was posiada? i jak na to reagują nauczyciele? :D
ODPOWIEDZ