Wiesz Przemku, że praca naszego klubu nie będzie owocna, jeśli WY - czyli faceci w pointach- się do tego nie przyczynicie :) Myślę, że grono wilebicielek się zwiększy, jeśli napiszecie o jakichś Waszych sukcesach itp. Poza tym to gwiazdy zawsze dbają o swoich fanów :wink:
ja powiem tyle, że pracuje obecnie nad CZYMŚ (projekt taneczny), w którym na pewno taniec w pointach się pojawi... więc może ktoś dostanie nagranie tegoż dzieła... kto wie, kto wie... ;)
No tak... Ja tu wyjeżdżam podziwiać tańce w Avignon, a tu się tworzy z amoimi plecami jakieś fankluby , no no... :P
Proponuję jednak nazwę, "Faceci z pointą", a jeśli już chcemy dać francuskie, no to "Hommes en pointe[b:be3a73be02]s[/b:be3a73be02]"
ja bym się przyłączyła i owszem, ale do fanklubu tańczących mężczyzn jako takich, niekoniecznie na pointach. to są magiczne chwile, popatrzeć na wariację pełną elementów zarezerwowanych tylko dla facetów, brawurowe skoki, piruety...mam czasem dziwne wrażenie że mężczyźni na pointach chcą pokazać tancerkom, że oni "też potrafią". a przecież podziwiamy ich (przynajmniej ja) za ten element męskości który wnoszą do tańca.
Bo "my" nie potrafimy tak zatańczyć :wink: