podbicie (jak ćwiczyć?)
-
aankaa_baletnica=)
- Posty: 1514
- Rejestracja: śr mar 23, 2005 8:39 pm
spotkalam sie z tymi cwiczeniami juz jakis czas temu i one rzeczywiscie pomagaja!! chociaz podbicia z pierwszej animacji mge tylko pozazdroscic ;)
a jesli chodzi o urzadzenie to wyglada szczegolnie niesympatycznie... ciekawe czy dziala :) widzialam kiedys tez inne, ale chwilowo nie moge znalezc zdjecia.
a jesli chodzi o urzadzenie to wyglada szczegolnie niesympatycznie... ciekawe czy dziala :) widzialam kiedys tez inne, ale chwilowo nie moge znalezc zdjecia.
-
aankaa_baletnica=)
- Posty: 1514
- Rejestracja: śr mar 23, 2005 8:39 pm
Moja pani od tańca klasycznego mówiła że w dzieciństwie jedynym jej problemem kiedy szła do szkoła baletowej było płaskostopie. Teraz ma piękne podbicie. Ostatnio jadąc w autokarze do Niemiec powiedziała nam, że aby je sobie wyrobić wkładała stopy pod tapczan jakieś wąskie przestrzenie. Ale nie razdę nikomu tak drastycznych metod. Przy czymś takim łatow nabawić się kontuzji (sama nie ukrywała że właśnie w ten sposób musiała przerwac na miesiąc ćwiczenia-cos nadwyrężyła czy złamała, nie pamietam dokładnie)
-
aankaa_baletnica=)
- Posty: 1514
- Rejestracja: śr mar 23, 2005 8:39 pm
uł......... rzeczywiście drstyczne..... My cwiczymy podbicei w ten sposób....
Siedzisz z nogami wyprostowanymi i niewykręconymi, a jakaś koleżanka siada ci na podbiciu, lub opiera się z całej siły rękami. Ty trzymasz za wszelką cenę wyprostowane kolana, a jak nie wychodzi to poproś inną koleżankę, żeby ci usiała, albo trzymała kolana. Dobry sposób! Ale tez dośc drastyczny..........
Siedzisz z nogami wyprostowanymi i niewykręconymi, a jakaś koleżanka siada ci na podbiciu, lub opiera się z całej siły rękami. Ty trzymasz za wszelką cenę wyprostowane kolana, a jak nie wychodzi to poproś inną koleżankę, żeby ci usiała, albo trzymała kolana. Dobry sposób! Ale tez dośc drastyczny..........
-
(ponownie) Armida
- Posty: 116
- Rejestracja: pn cze 27, 2005 9:50 am
-
A ja osobiście preferuję metodę wspomnianej "Pani". Oczywiście nie mówię tu już o ciągłym releve i pólpalcach (co robi się juz samo), ale często wkładam stopy (do momentu gdzie powinny być mocniej wygięte)pod łóżko i prostuję kolana. Najlepiej robi mi sie to w pointach. U mnie to dzała i nie uważam tego za drastyczne.
Pozdrawiam
Pozdrawiam