ojoj tak sie ostatnio rozpuscilam, prawie w ogole nie cwicze... tylko podbicie w zasadzie, bo to mozna nawet w autobusie robic ;) kurcze wiem, ze to zle i ze potem bede zalowac ale juz taki ze mnie len ;) ehh jak tak dlaej pojdzie to za miesiac nie ebde mogla szpagatow zrobic hihi :lol: :lol:
Ja mam taki sam "rozkład" wakacji jak DrCoppelius : w lipcu obóz baletowy i inne wyjazdy, a przez cały sierpień ćwiczę i chodzę po sklepach (jak jeszcze mam siłę :wink: ). Ale powiem,że taki rozkład wakacji bardzo mi odpowiada. I zawsze staram się,żeby nie robić większych przerw od baletu, bo potem zawsze jest ciężko i dziwnie na początku,a zresztą ja nie wytrzymuje bez baletu.... :wink: :D
Tak ćwiczymy. Zbiera się grupka osób i chodzimy rano i ćwiczymy ile się da :D :D U Nas to jest tak,że jak chcemy ćwiczyć i Nasz Nauczyciel ma czas to nie ma problemu :D