[quote:6b49e8f2fa="Anonymous"]i jak wrazenia po wigilijnym "Dzadku do orzechów"?? Niestety nie moge znalezc postu na ten temat, choc pamietam, ze taki byl.[/quote:6b49e8f2fa]
balet i wykonanie mi sie podobalo tylko zalamalam sie poniewaz ten sam "dziadek..." lecial w zeszlym roku :(
" coppelia" na tvp 2!!
[quote:a6b20f6b59="Kasia G"]drodzy baletomani, podzielcie sie swoimi wrażeniami z filmowej wersji Giselle, która leciała w TVP w niedzielę... Ciekawa jestem Waszych opinii[/quote:a6b20f6b59]
A więc muszę przyznać, że mi się nie podobało... Liczyłam na spektakl na normalnej scenie, a nie w studiu i z jakimiś krowami chodzącymi po scenie :D Ja lubię widzieć pełną scenę... I w ogóle takie dziwne było... Potem jak tańczyły w tych białych paczkach, na tej okrągłej scenie to już mi się nawet podobało, całkiem w porządku to było... Ale ogólne wrażenia niezbyt zadowalające...
Pozdrawiam! Opiszcie swoje wrażenia! :)
A więc muszę przyznać, że mi się nie podobało... Liczyłam na spektakl na normalnej scenie, a nie w studiu i z jakimiś krowami chodzącymi po scenie :D Ja lubię widzieć pełną scenę... I w ogóle takie dziwne było... Potem jak tańczyły w tych białych paczkach, na tej okrągłej scenie to już mi się nawet podobało, całkiem w porządku to było... Ale ogólne wrażenia niezbyt zadowalające...
Pozdrawiam! Opiszcie swoje wrażenia! :)
A mnie w filmie przeszkadzały dwie rzeczy: pan operator i montażysta.
Autentycznie, denerwowało mnie to, jak np. Carla Fracci robi bodajże 3 port de bras (już nie pamiętam dokładnie), a tu nagle ujęcie jej rozmytego odbicia w wodzie :?
Zresztą, często akurat w jakimś ciekawym momencie zamiast pokazać rysunek tańca, kamera nagle pokazywała jakiś detal, zupełnie nikomu nie potrzebny.
Pierwsza część - na wsi - w ogóle jakoś mało interesująca: albo pokazuje same twarze, albo pantomimę, a tańca to tam nie było za wiele. [aż się momentami chciało powiedzieć "dłużyzna, panie" ;) ]
Druga część znacznie lepsza, pomijając te kilka 'pomyłek', jak np. wyżej wspomniane ujęcie arcyciekawej wody...
Btw, ktoś wie, jaki bedzie następny balet?
Autentycznie, denerwowało mnie to, jak np. Carla Fracci robi bodajże 3 port de bras (już nie pamiętam dokładnie), a tu nagle ujęcie jej rozmytego odbicia w wodzie :?
Zresztą, często akurat w jakimś ciekawym momencie zamiast pokazać rysunek tańca, kamera nagle pokazywała jakiś detal, zupełnie nikomu nie potrzebny.
Pierwsza część - na wsi - w ogóle jakoś mało interesująca: albo pokazuje same twarze, albo pantomimę, a tańca to tam nie było za wiele. [aż się momentami chciało powiedzieć "dłużyzna, panie" ;) ]
Druga część znacznie lepsza, pomijając te kilka 'pomyłek', jak np. wyżej wspomniane ujęcie arcyciekawej wody...
Btw, ktoś wie, jaki bedzie następny balet?
[quote:1d84ff7a94="Ania W."][quote:1d84ff7a94] tańca to tam nie było za wiele[/quote:1d84ff7a94]
Ano właśnie i to był głowny problem. Operator koncentrował się na wszystkim dokoła tylko nie na tańcu. A nawet wtedy ujęcia były np ucinające stopy. No cóż, chyba to miał być taki film baletowy dla szerszej publiczności, ale wyszło coś co nie zadowoliło nikogo.[/quote:1d84ff7a94]
Po prostu sądzę, że montażem zajmował się ktoś, kto nie kochał baletu. Dla widocznie nie był istotny rysunek tańca - a choreografia w Giselle jest przecież świetna, czego się niestety nie udało wydobyć - tylko skoncentrował się na tym, że dla przeciętnego widza tworzy tzw. 'klimat'. Tyle że przeciętny widz baletem się raczej nie interesuje, więc raczej nie doceni tutaj "ukłonu w jego stronę".
Ano właśnie i to był głowny problem. Operator koncentrował się na wszystkim dokoła tylko nie na tańcu. A nawet wtedy ujęcia były np ucinające stopy. No cóż, chyba to miał być taki film baletowy dla szerszej publiczności, ale wyszło coś co nie zadowoliło nikogo.[/quote:1d84ff7a94]
Po prostu sądzę, że montażem zajmował się ktoś, kto nie kochał baletu. Dla widocznie nie był istotny rysunek tańca - a choreografia w Giselle jest przecież świetna, czego się niestety nie udało wydobyć - tylko skoncentrował się na tym, że dla przeciętnego widza tworzy tzw. 'klimat'. Tyle że przeciętny widz baletem się raczej nie interesuje, więc raczej nie doceni tutaj "ukłonu w jego stronę".