www.balet.pl Strona Główna www.balet.pl
forum miłośników tańca

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Ukrainski balet, tancerze, współczesne choreografie
Autor Wiadomość
Sagittaire 
Pierwszy Solista

Wiek: 35
Posty: 2809
Wysłany: Pon Wrz 27, 2010 5:40 pm   Ukrainski balet, tancerze, współczesne choreografie

Bardzo, bardzo bym chciala zaproponowac Wam obejrzenie 2 filmow:

http://www.youtube.com/wa...feature=related

http://www.youtube.com/wa...feature=related

Jesli bedziecie chcieli to mogę zamiescic wiecej troche. Maja jakis fajny urok te nagrania. Co o nich myslicie?
Ostatnio zmieniony przez Sagittaire Pią Lis 28, 2014 10:51 pm, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Ewa J. 
Koryfej


Związek z tańcem:
miłośnik
Wiek: 27
Posty: 683
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon Wrz 27, 2010 6:07 pm   

Mnie się w ogóle nie podobał ten pierwszy film, wyjątkowo pretensjonalny taniec, który razem z nie najwyższych lotów piosenką (delikatnie mówiąc) spokojnie nadałby się do teledysku, ale drugi rzeczywiście, można powiedzieć, że coś w sobie ma i jest interesujący. A skoro jest już taki temat, to wspomnę: był ktoś wczoraj na występach Narodowego Baletu Ukrainy? Dowiedziałam się przypadkiem, zobaczyłam plakat kiedy jechałam wczoraj do Wola Park. Tutaj jest coś więcej: http://totutam.pl/wydarze...0,,VIRSKI%27%27

Ale po opisie od razu widać, że to mocno "przereklamowany" zespół i pewnie jeszcze niższej kategorii niż MCB. Zresztą, samo za siebie mówi to zdanie: "Dziewczyny są piękne, chłopcy - wysportowani, razem tworzą zwarty zespół podobny do najlepszej, najbardziej doskonałej trupy baletowej, którą można porównać jedynie do baletu Grand Opera w Paryżu…”

Żaden baletoman takiego "kitu" nie dałby sobie wcisnąć, więc jasne jest, że tekst reklamowy adresowano do przypadkowego widza.. ale pytam z ciekawości ;)
_________________
"Tańczcie głową." A. Pawłowa
 
     
Sagittaire 
Pierwszy Solista

Wiek: 35
Posty: 2809
Wysłany: Pon Wrz 27, 2010 6:29 pm   

Jesli chodzi o ten moj drugi link i Aleksandra - to ja go uwielbiam. Ten chlopak ma niesamowity urok. Jest niesamowicie rozciagniety i ma swietny warsztat. Tu tego do konca nie widac ale tak jest. Tanczy od 4 roku zycia. W tym też wieku zaczął trenowac gimnastyke .

A co do tego pierwszego linku, to mnie on rozbawił. Jest lekki, latwy i przyjemny ale mi sie go bardzo, bardzo milo ogladalo.
A jesli chodzi o ukrainską muzyke, to -szanując to, że nie każdemu się musi podobać ta piosenta - tak sobie mysle, ze my Polacy z zasady potrzebujemy czasu, zeby spodobala sie nam jakas ukrainska piosenka. Na poczatku, jak sie slucha, to ma sie mimowolne , złe skojarzenia z kiczem. Mi sie osobiscie ta piosenka do linku nr 1 podoba ale ja ogólnie lubie ukrainska muzyke. Jedną z moich ulubionych piosenek wykonuje ukrainski zespół w jezyku ukrainskim.

Co do tego baletu narodowego, to kiedys -jedna z naszych forumowych znawczyń- napisala na pytanie czy warto isc , ze bardziej warto isc na PBN. Prawda jest taka, ze dobrzy ukrainscy tancerze, ktorych są setki na Ukrainie, po studiach/czy po szkole zaraz uciekaja na zachod (czasem jak sa super dobrzy na wschod tez). Wynagrodzenia sa takie, ze zostaja tam zazwyczaj tylko ludzie , ktorzy na zachodzie nie znalezliby pracy. Sale prob to obraz nędzy i rozpaczy z dziurami w podlogach i oderwanymi plytkami : obraz jak po wojnie. Warunki zycia z pensji w najlepszych ukrainskich zespolach sa żałosne. Finansowo dużo bardziej sie oplaca tanczyc w Łodzi niz w Narodowym Ukraińskim, że już do PBN się nie odniosę.

Ale mimo wszystko -gdybym mieszkala w Warszawie - chetnie bym na Ukraincow poszla. Zwlaszcza dlatego, ze przyjeżdżają, z tego co piszesz, nie z klasyką, tylko z jakimis ukrainskimi narodowymi tancami, a ja osobiscie b. je lubie. Wiec gdybym mieszkala w Wwie to na bank bym poszla.
 
     
Katia 
Corps de Ballet


Związek z tańcem:
Tancerka
Wiek: 23
Posty: 317
Skąd: Bytom
Wysłany: Pon Wrz 27, 2010 9:34 pm   

Wracając do pierwszego postu Sagittaire, odnośnie tych filmików. Obejrzałam obydwa.
Ten ---> http://www.youtube.com/wa...feature=related
bardzo przyjemnie mi się to oglądało. Z perspektywy prostego widza oczywiście, bo co do niektórych tutaj nie znam się kompletnie na tańcach nowoczesnych.
A ten drugi filmik to mnie zadziwił. Że też mężczyźni potrafią tak ładnie tańczyć! :D Jak na moje oko za dużo skoków, ale choreografia jak najbardziej OK.
Wybaczcie prostotę słowa. Mi się obydwa filmiki bardzo podobały. :wink:
_________________
"Black hole sun,
Won't you come
And wash away the rain?"
 
     
Sagittaire 
Pierwszy Solista

Wiek: 35
Posty: 2809
Wysłany: Pon Wrz 27, 2010 9:53 pm   

Katia, nie mamy czego wybaczać, bo , zwlaszcza ja, bo tez sie uwazam za "prostego widza". Bardzo się cieszę, że Ci się podobały te filmiki :) .
Co do pierwszego to nie jest jakis mega wysublimowany ale ma , wg mnie , tę zaletę, że jest bardzo zrozumiały, wymowny ruchem. Jak dla mnie to taki bardzo przyjemny żart, taka "fraszka" choreograficzna.

A co do drugiego, to jest tez kilka filmow z Aleksandrem duzo mniej wymagajacych technicznie. Pozamieszczam wkrotce tylko musze je odszukac. Są one takie zartobliwe, na zasadzie bawienia sie tancem.

Dziekuje za wszystkie glosy.
Ostatnio zmieniony przez Sagittaire Wto Wrz 28, 2010 7:07 pm, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Sagittaire 
Pierwszy Solista

Wiek: 35
Posty: 2809
Wysłany: Sob Paź 02, 2010 3:14 pm   

Jej, słuchajcie, dzis znalazłam to i pokochałam od pierwszego spojrzenia!!!!!
Jak dla mnie fantastyczne!!!
Jest taki facet w Kijowie. Nazywa się Anton Ovchinnikov. Jest to tancerz i choreograf Black O!Range Dance Company. Jest też dyrektorem, słynnego w Ukrainie, International Young Choreographers Contest "Glance in the Future" (fragmenty z konkursu sa w pierwszym poscie z niniejszego tematu).

To jest spektakl "SCO!TCH:
(to jest moj ulubiony...)
http://www.youtube.com/watch?v=ZPPD1vZhy48

"Syndrome of parallelity":
http://www.youtube.com/watch?v=ONaIvx6yKwY

The other man:
http://www.youtube.com/wa...feature=related

I do nieco mocniejszej muzyki: Not she not there:
http://www.youtube.com/wa...feature=related
 
     
Sagittaire 
Pierwszy Solista

Wiek: 35
Posty: 2809
Wysłany: Sob Paź 02, 2010 11:13 pm   

halo, jest tam ktoś???
nikomu sie nie podoba?

Z tego spektaklu "Syndrome of parallelity" znalazłam jeszcze 3 inne fragmenty:
http://www.youtube.com/watch?v=ONaIvx6yKwY
http://www.youtube.com/wa...feature=related
http://www.youtube.com/wa...feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=iaWSGtTgBDE

Ten zespol nie ma strony internetowej ani nic ale z tego co widze chodzi o to, ze dziewczyna popada w chorobe psychiczną i jest leczona. Są zatem 3 wątki: 1.stawianie diagnozy i leczenie przez lekarzy; 2.zagubienie dziewczyny leczonej, jej bezradność, zagubienie i 3. relacja między nia a lekarzem. Fantastyczne rozwiązania choreograficzne - jak dla mnie. Ciekawy pomysł. Bardzo fajna gra aktorska (przede wszystkim Antona). Świetna muzyka. Syndrom jest taką dziwną mieszaniną różnych emocji: momentami się śmieję widząc niektóre zachowania lekarzy, momentami czuję, że popadam w depresję wczuwając się w to przedstawienie. Wykrzesuje ze mnie rozne emocje, momentami skrajne.
Ogolnie moge powiedziec, ze te spektakle Antaona Orchinnikova zapadają mi w pamięć i serce. Cały dzien je dzis widzę. Nie mogę się od nich uwolnić.
 
     
Father 
Solista Baletu


Wiek: 69
Posty: 1604
Skąd: ze Szczecina
Wysłany: Sob Paź 02, 2010 11:40 pm   

Dobre, Najbardziej mi sie podobaja dwa pierwsze a w szczególności Syndrom Równoległości. Cha! Gdyby nie te równoległe sznurki to nic by nie przypominało o równoległosci? :roll:
_________________
To mnie przerasta!
Ale da sie udżwignąć
 
     
Sagittaire 
Pierwszy Solista

Wiek: 35
Posty: 2809
Wysłany: Nie Paź 03, 2010 12:01 am   

matematyczny mózg widzi równoległość w równoległościach widzianych fizycznie , abstrakcyjny doszukuje sie jej w rzeczywistości cieżej wyczuwalnej :D . Tak czy inaczej milo mi, ze Ci sie podoba. Ciezko wyczuc spektakl po fragmentach ale i one wystarczyly mi zeby mi sie to spodobalo.

Swoją drogą taki wspolczesny jak w Syndromie to, dla mnie, najprzyjemniejsza czesc wspolczesnego. Muzyka, ktora lubię, przekaz, granie na emocjach. Wyrazanie wiecej niz ruchem klasycznym przy muzyce nie klasycznej (nie zebym cos miala do klasyki i muzyki klasycznej, ktore kocham calym sercem ale czasem przyjemnie dac sie zauroczyc czyms bardziej wyzwolonym z kanonow)
 
     
Father 
Solista Baletu


Wiek: 69
Posty: 1604
Skąd: ze Szczecina
Wysłany: Nie Paź 03, 2010 9:34 am   

Sagittaire napisał/a:
abstrakcyjny doszukuje sie jej w rzeczywistości cieżej wyczuwalnej

Dziury w całym zawsze można się doszukać i prostopadłości też :D Ale przeca to nie stanowi o przyjemnosci odbioru. Jest tak jako rzeczesz. :smile:
_________________
To mnie przerasta!
Ale da sie udżwignąć
 
     
Sagittaire 
Pierwszy Solista

Wiek: 35
Posty: 2809
Wysłany: Nie Paź 03, 2010 12:01 pm   

Rain (nie wiem jeszcze niestety kto to wykonuje):
http://www.youtube.com/wa...feature=related

Przyznam Ci F., że jak napisałeś o tych sznurkach równoległych, to mi to rzucilo nowe światło na Syndrom. Sama ich jakos nie wylapalam a to chyba - jak tak sobie teraz myślę - klucz do interpretacji.

I jeszcze jeden: "A scent of a man" of "Black O!Range dance theatre" - jej fantastyczne to!!!!
http://www.youtube.com/watch?v=OnEyrSzWAo0
 
     
Father 
Solista Baletu


Wiek: 69
Posty: 1604
Skąd: ze Szczecina
Wysłany: Nie Paź 03, 2010 8:51 pm   

Świetne rzeczy wynajdujesz i to ku mojej uciesze.Dzieki i proszę o jeszcze. Chyba mamy podobne gusta :smile:
_________________
To mnie przerasta!
Ale da sie udżwignąć
 
     
Joanna 
ADMINISTRATOR


Związek z tańcem:
tancerka?
Posty: 2981
Wysłany: Nie Paź 03, 2010 9:09 pm   

*Co do pierwszego filmiku to przecież lyrical, nawet jest podpisane. Więc ani żart, ani fraszka choreograficzna - po prostu taki styl, a i że kicz - także samo... Swoją drogą jak na taką 'formację taneczną' na tego typu przeglądzie tanecznym, to naprawdę całkiem fajne:)

*Black Orange... Moim zdaniem: widać inspiracje zachodnio-europejskimi spektaklami, chociaż w ruchu, ciele są dość modernowi, klasyczni (w sensie: jako opozycja do ciała organicznego, bardziej instyktownego, mniej kontrolowanej formy - bo tak obecnie tańczy masa tancerzy na Zachodzie, zwłaszcza w tych fizycznych, dynamicznych spektaklach).
"A scent of man" ma bardzo fajny klimat, ale też widac troche niepewności w tacerzach (nadal oczywiscie inspiracje dynamicznym, fizycznym ruchem, ale wlasnie tej fizycznosci u nich troche mi brakuje...), i choreograficznie jest to takie dosc 'szkolne';)

Ale... też zdaje się nie ma co stawiać ich w kontekście europejskich 'masterów', a co najwyżej gdzie można znaleźć wspólny mianownik, czyli z taką Polską na przykład. I przy takim porównaniu wypadają całkiem nieźle również... Też podejrzewam nie mają tam łatwo, brak tradycji tańca współczesnego pewnie podobnie jak u nas - góra 20 lat, od upadku muru (ha! akurat dzisiaj równa rocznica;) ), itd. Reasumując - mnie na kolana raczej nie powala;) , ale jak mówię to kwestia odniesień, a także i tego, czego się w tańcu i spektaklach szuka/ lubi, itd.

*Zespół kijowski - no, taki modern ballet jak nazwa wskazuje;) ale całkiem fajnie - właściwie najbardziej mi się podoba ze wszystkich linków tutaj, równiez imho najwyższy poziom produkcji, widać że zespół duży, tancerze widać dobrze wyszkoleni, itd. a, i bardzo muzyka mi się podoba:)
_________________
"Plié is the first thing you learn and the last thing you master" Suzanne Farrell
 
     
Sagittaire 
Pierwszy Solista

Wiek: 35
Posty: 2809
Wysłany: Nie Paź 03, 2010 10:29 pm   

Dzieki za podzielenie sie swoja wiedzą. Przy okazji sie poduczylam, co to jest lyrical dance.

lyrical dance ( -to styl tańca, który łączy w sobie elementy baletu, tanca nowoczesnego i techniki tańca jazzowego. To taki taniec do muzyki popularnej z wokalem lub muzyki instrumentalnej. Nazwa pochodzi od słowa "lyrics", ponieważ tancerze używają słów z piosenki lub muzyki instrumentalnej jako źródła inspiracji. Jest to taka ilustracja muzyki, czy raczej dopelnienie, opowiedzenie jej. Liczy się umiejętność wyrażania emocji itd. Początek datuje sie na lata 70 80 .
(Jakby cos bylo źle, to poprawcie :wink: )

Odnośnie odbioru tych spektakli, to tak sobie myśle, że byc moze one mi się tak bardzo podobają, bo są bardzo proste w odbiorze i do muzyki, ktora mi odpowiada. Nie jestem jeszcze zbyt wyrafinowanym widzem, gdy chodzi o wspolczesny i może dlatego szukam czegoś, co łatwo dociera. To troche jak z baletem: najpierw sie oglada tylko Jezioro i Don Kichota, a dopiero potem zaczyna się śnić po nocach o Etiudach albo Diamentach (przynajmniej tak bylo ze mną). I nie tyle mi chodzi o to, żeby dobry wspolczesny wymagal jakiegos przygotowania wieloletniego (bo jesli jest naprawde dobry, to przemowi do kazdego od razu, nawet jak go widzi ktos, kto na spektakle taneczne wczale nie chodzi; tak jak do mnie od razu przemowil O. Naharin , ktory byl pierwszym spektaklem tanecznym, jaki widzialam poza kilkoma baletami w szkole podstawowej i liceum a od pierwszych minut ogromnie mi sie spodobal ) ile o to, ze w miarę jedzenia szuka się i wybiera rzeczy bardziej wysublimowane, a oczywistosci przestaja wystarczac. Tak czy siak mi ogroooomnie do gustu przypadł Black orange. Subskrybowalam sobie kanal uzytkownika, spektakle tej grupy ogladam bez przerwy i generalnie jest fajnie.

A oprocz tego jakos wyjatkowo mi do gustu przpadl ten choreograf Black orange Anton Orchinnikov, jako tancerz. Jakos przyciaga moj wzrok. Ma cos fajnego w ruchach i w spojrzeniu, coś co mnie bawi czasem a czasem martwi. Podoba mi sie np we fragmentach Syndromu, jak patrzy na patyk zlamany, czy jak usmiecha sie, trzymajac w ręku manekina.

A sytuacja wspolczesnego w Ukrainie? Swiete slowa, ze trzeba na to co sie dzieje patrzec troszke przez pryzmat tego, ze inne dzidziny tanca , poza baletem, maja tam krotka historie. To nie Belgia, nie Francja, nie Stany. Zresztą nie wiem, czy zauwazyliscie, ze tancerze Orange wystepują w tych samych kostiumach we wszystkich spektaklach... a jest to zespół znany w Kijowie i ceniony. Sądzę, że poza tym, ze ta dziedzina tanca jest tam jeszcze w powijakach, problemem jest to co w Polsce: niedofinansowanie...

PS Father lejesz mi miod na serce. Będę zamieszczac jeszcze, bo wpadlam w szal ogladania tego , a troche tego jeszcze jest.
 
     
Joanna 
ADMINISTRATOR


Związek z tańcem:
tancerka?
Posty: 2981
Wysłany: Nie Paź 03, 2010 10:39 pm   

jasne, zamieszczaj, zawsze to dobrze zobaczyć co się dzieje nie tyko u nas, zwłaszcza że za wschodnią granicą raczej mało kto szuka współczesnego;) tym ciekawiej jest zobaczyć, jak to u nich wygląda:)
_________________
"Plié is the first thing you learn and the last thing you master" Suzanne Farrell
 
     
Father 
Solista Baletu


Wiek: 69
Posty: 1604
Skąd: ze Szczecina
Wysłany: Nie Paź 03, 2010 10:44 pm   

Joanna napisał/a:
a i że kicz - także samo.

Kurde, Joanno, czy nie mozna byc spontanicznym tylko wszystko rozbierać do majtek? Widac lubuję sie w kiczu. :sad:
Sagittaire napisał/a:
PS Father lejesz mi miod na serce. Będę zamieszczac jeszcze, bo wpadlam w szal ogladania tego co na Ukrainie, a troche tego jeszcze jest.

Owszem, cieszę się z tego, że moge Komus zrobić dobrze ale rownież sam czerpię miód z ogladania czegoś swieżego i ponoć kiczowatego :wink:
_________________
To mnie przerasta!
Ale da sie udżwignąć
 
     
Sagittaire 
Pierwszy Solista

Wiek: 35
Posty: 2809
Wysłany: Nie Paź 03, 2010 10:47 pm   

Father napisał/a:
Widac lubuję sie w kiczu

to jest nas 2 :D - zawsze raźniej.
A Joanna nie napisala, z tego co czuje, ze te ukrainskie spektakle sa kiczem, tylko odniosla to do tego jednego lyrical dance (ktory na marginesie mnie bawi do lez, ten chlopak jest z gumy i taki smiesznie komiczny... nie wiem o nim nic poza tym, ze ma na imie Andjej ale sie dowiem. W tle tanczy tez 1 dziewczyna, ktora zorganizowala taki ruch tanca i poruszyla tym cala Ukrainę. To jedna z bardziej znanych choreografek/nauczycielek w tym kraju)

PS a J. patrzy na te rzeczy okiem zorientowanym w tym , co osiagnał wspolczesny na Zachodzie, wiec siła rzeczy, z takimi odniesieniami, nie da sie zachwycac grupą, która nie jest światową gwiazdą. To jakby ktos chodzil rok do Marinki i poszedł na moj ulubiony balet łódzki. Moze mu sie podobac ale nie bedzie sie zachwycal co to za cuda i rewelacje niespotykane
 
     
Father 
Solista Baletu


Wiek: 69
Posty: 1604
Skąd: ze Szczecina
Wysłany: Nie Paź 03, 2010 10:57 pm   

ten piękny kicz ma jeszcze ciekawy wyróżnik w postaci lirycznej prostej narracji rapem objasniający bezposrednio w czym rzecz a zatem sznurki sa tu zbyteczne :D
_________________
To mnie przerasta!
Ale da sie udżwignąć
 
     
Sagittaire 
Pierwszy Solista

Wiek: 35
Posty: 2809
Wysłany: Nie Paź 03, 2010 11:00 pm   

Ale powiedz Father: czy ten chłopak nie jest sugestywny. Jak on sobie to serce wyrywa, to az normalnie widać dziurę w klatce piersiowej. Albo jak się wije. Fajny tancerz swoją drogą. :)
 
     
Father 
Solista Baletu


Wiek: 69
Posty: 1604
Skąd: ze Szczecina
Wysłany: Nie Paź 03, 2010 11:05 pm   

jasne, aż samo sie nasuwa porównanie z sercem przebitym strzałą czyli klasyka kiczu :)
_________________
To mnie przerasta!
Ale da sie udżwignąć
 
     
Sagittaire 
Pierwszy Solista

Wiek: 35
Posty: 2809
Wysłany: Nie Paź 03, 2010 11:10 pm   

no, czyli koniec końców dochodzimy wszyscy do pełnej zgody przy stanie, ze i wilk jest syty i owca zdrowa :D .
 
     
Joanna 
ADMINISTRATOR


Związek z tańcem:
tancerka?
Posty: 2981
Wysłany: Pon Paź 04, 2010 12:48 pm   

Father napisał/a:
Kurde, Joanno, czy nie mozna byc spontanicznym tylko wszystko rozbierać do majtek? Widac lubuję sie w kiczu. :sad:


Nie rozumiem??
Lyrical to jest kicz, i nikt tego ani nie ukrywa, ani nie neguje, więc w czym rzecz? Ja tylko stwierdzam fakt - opisowo, neutralnie, a (mam wrażenie) Ty 'czytasz' to pejoratywnie, nie wiedzieć czemu? (kategoria opisowa ≠ kategoria krytykująca! więc skąd ta 'interpretacja'?; chyba na podstawie własnych uprzedzeń co do słowa 'kicz', a nie mojej wypowiedzi...)

I co to ma do spontaniczności, a zwłaszcza do majtek, to już zupełnie pojąć nie mogę, z czego to niby ma implikować??... :566:
_________________
"Plié is the first thing you learn and the last thing you master" Suzanne Farrell
 
     
Sagittaire 
Pierwszy Solista

Wiek: 35
Posty: 2809
Wysłany: Pon Paź 04, 2010 6:17 pm   

to juz chyba sobie wyjasnilismy, ze oboje z Fatherem lubimy kicz i jestesmy z tego powodu zadowoleni :D
a tak na powaznie to jakbys chciala Joanno podzielic sie z nami odczuciami jeszcze co do Black Orange to bylabym w siodmym niebie. Chodzi mi min o to: jakie widzisz sciagniecia i ewentualnie z czego, jakie inspiracje, jak oceniasz tancerzy i ewentualnie, ktorzy tancerze zwrocili Twoja uwagę. Jak bys stylowo zaszuflatkowala te spektakle czarnej pomarnczy? z jaka grupa ewentualnie Ci sie kojarzą itd itd. Pisz cokolwiek co Ci do glowy przyjdzie. Za wszystkie fachowe slowa z gory wielkie dzieki;

ps pytanie na marginesie: czy jest mozliwe, ze dobry choreograf tanca wspolczesnego zyjacy z tego, ze tworzy i majacy zespol nie slyszal nigdy o ultima vez????? :shock: (bo mnie to troche oszolomilo)
 
     
Joanna 
ADMINISTRATOR


Związek z tańcem:
tancerka?
Posty: 2981
Wysłany: Pon Paź 04, 2010 8:25 pm   

mozliwe jest wszystko;) sa rozni choreografowie i tancerze, z rozna wiedza, z wyksztalceniem i bez... co do tak szczegolowej oceny o ktora prosisz to chyba jednak mnie przeceniasz;) co do wspomnianej Ultimy - no skojarzenia pewne na zasadzie 'sciagniecia' niektorych form scen, ustawien, itd., z np. "Blush", ale z drugiej strony w rejonie belgia - holandia to tak - w sensie operujac takimi srodkami teatralnymi, duza fizycznoscia, dynamika, itd. - to tam tak tanczy co 2-gi zespol, no moze teraz co 3-ci bo to juz powoli wychodzi z mody;) stad tez pisze o pewnych inspiracjach zachodnim tancem w przypadku tego ukrainskiego zespolu, moim zdaniem jednak przy braku 'zakorzenienia' tego, a raczej nakladanie pewnej zaobserwowanej formy. co notabene i tak jest bardziej do przodu niz sporo polskich prezentacji, ktore zdarza sie czasem nawet nie probuja sie nawet forma inspirowac, tylko leca modernowymi spektaklami jak sprzed 20 lat, jeszcze myslac ze to takie wspolczesne ;)
_________________
"Plié is the first thing you learn and the last thing you master" Suzanne Farrell
 
     
Father 
Solista Baletu


Wiek: 69
Posty: 1604
Skąd: ze Szczecina
Wysłany: Wto Paź 05, 2010 6:32 pm   

Joanna napisał/a:
y 'czytasz' to pejoratywnie, nie wiedzieć czemu?

Dla tego, że słowo kicz jest słowem perioratywnym, chyba, że sie mylę
Joanna napisał/a:
I co to ma do spontaniczności, a zwłaszcza do majtek, to już zupełnie pojąć nie mogę, z czego to niby ma implikować??

No bo jak człowiek ma chwilę spontaniczności to nie myśli analitycznie :)
Joanno proszę spójrz na filmik który zamieściłem pod tematem Filmy Bal. w Internecie i wydaj swój osąd.
Zważ, że są to amatorki.
_________________
To mnie przerasta!
Ale da sie udżwignąć
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   

Odpowiedz do tematu Dodaj do serwisow: Bookmark and Share
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,28 sekundy. Zapytań do SQL: 12