www.balet.pl Strona Główna www.balet.pl
forum miłośników tańca

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Łyżwiarstwo
Autor Wiadomość
Father 
Solista Baletu


Wiek: 69
Posty: 1604
Skąd: ze Szczecina
Wysłany: Sob Mar 22, 2008 3:04 pm   

Córeczko! Ja mówiłem o sposobie wysławiania się. Chyba teraz wiesz o co chodzi?
_________________
To mnie przerasta!
Ale da sie udżwignąć
 
     
Maron 
Pierwszy Solista

Wiek: 27
Posty: 2668
Wysłany: Nie Mar 23, 2008 12:21 pm   

ale ty nie rozumiesz dalej o co mi chodzi, Tatuś xd
_________________
Naucz się choreografii, a będziesz tańczyć dzień. Naucz się fundamentów, a będziesz tańczyć do końca życia. - Angel Ceja
 
 
     
lusiak 
Adept Baletu


Związek z tańcem:
tanczerz-uczeń
Wiek: 26
Posty: 191
Wysłany: Nie Mar 23, 2008 9:16 pm   

troche sie nie łapie o cyzm obecnie mowa, ale jezeli chdozi o MŚ to strasznie mi szkoda Karoliny bo trasznie ją lubie, ale trzeba przyznać, ze ta młoda co wygrała pojechała bardzo dobrze.

u solistów byłam zdziwiona już po programie krótkim też wygrał młody łyzwiarz, ale ja i tak najbardziej na świecie kocham Lambiela (chociaz zwalił programy. :P )
_________________
upadamy wtedy, gdy nasze życie przestaje być codziennym zdumieniem...
 
     
groteska 
Corps de Ballet


Związek z tańcem:
uczeń
Wiek: 27
Posty: 500
Skąd: Krzywe Zwierciadlo
Wysłany: Nie Mar 23, 2008 9:21 pm   

A ja sie strasznie ciesze, ze Mao Asada wygrala, bardzo jej kibicowalam :) Szkoda mi Yukari Nakano, ktora wyladowala na 4 miejscu...
Ja rowniez lubie Karoline Kostner, ale nie jestem do konca przekonana, czy powinna byc na drugim miejscu...
_________________
***
Tańczę, więc jestem.
 
     
Blanche 
Koryfej


Związek z tańcem:
miłośnik
Wiek: 30
Posty: 890
Skąd: z dalekiej północy
Wysłany: Nie Mar 23, 2008 10:50 pm   

lusiak napisał/a:
u solistów byłam zdziwiona już po programie krótkim też wygrał młody łyzwiarz, ale ja i tak najbardziej na świecie kocham Lambiela (chociaz zwalił programy. :P )

Czy taki młody? Ma 25 lat ;) . Po programie krótkim w pierwszej szóstce najmłodszy był Vernet, choć nie wygląda ;) . Tak na marginesie to strasznie mi było szkoda, gdy zawalił program dowolny, bo uwielbiam te wszystkie szaleństwa, które wyprawia na lodzie, jest niesamowity.
Jeżeli chodzi o solistki, to od kiedy Sasha Cohen nie jeździ, nie mam żadnej ulubionej, choć ostatnio spodobała mi się Finka Laura Lepisto.
 
     
nathaliye 
Pierwszy Solista


Posty: 2264
Wysłany: Sro Mar 26, 2008 8:49 am   

ja sie ciesze z Mao i w sumie z Briana z Francji tez, nie widzialam jego programu krotkiego wiec nie wiem czy zasluzyl na 6 miejsce ale po latach niechceci zaczelam go lubic, jak powiedzial ktorys z komentatorow on tak po masku jezdzi i ja do wole duzo bardziej od lirycznego Lambiela
_________________
http://www.funpic.hu/swf/monitor_cleaner.swf

sukces? 100% talentu, 100% pracy
 
 
     
Soprana 
Adept Baletu

Związek z tańcem:
amator, miłośnik
Posty: 100
Skąd: śląsk
Wysłany: Nie Maj 25, 2008 7:25 pm   

Oglądał ktoś Eurowizje? Ja co prawda nie oglądałam (kicz, tandeta...), ale w wiadomościach podawali, że zwycieżyli Rosjanie i co się okazało na ekranie zobaczyłam Pluszczenkę z jego naczelnym skrzypkiem Martonem (komiczny człowiek 8) ) Myślałam, że spadnę z krzesła jak zobaczyłam jak Plush jeździ na tym lodowisku zamontowanym na scenie w rytm jakiejś pioseneczki, na którą już nie zdążyłam zwrocić uwagi :lol: niesamowicie "ogromne" pole do popisu :wink: . Swoja droga Rosjanie sa na prawde nieźle zakręceni na punkcie łyżwiarstwa, tam to sportowcy tacy jak właśnie łyżwiarze, gimnastycy, ludzie baletu to są prawdziwe gwiazdy, a nie jak to bywa u nas i dalej na Zachodzie, że zostaje się gwiadeczką bez pomysłu na siebie, talentu. I swoje gwiazdy promuja co najwazniejsze! Śmiem twierdzić że gdyby nie Plush i głosy jego fanek z calego świata Rosja by nie wygrała :mrgreen:
 
     
Maron 
Pierwszy Solista

Wiek: 27
Posty: 2668
Wysłany: Nie Maj 25, 2008 10:57 pm   

gdyby był tam Yagudin wywaliłabym cały fundusz z karty żeby tylko wygrali xd a jak był Mop... w dodatku z Martonem ==" to pff pff pff tak to skomentuję
_________________
Naucz się choreografii, a będziesz tańczyć dzień. Naucz się fundamentów, a będziesz tańczyć do końca życia. - Angel Ceja
 
 
     
martusiaa4u 
Corps de Ballet


Związek z tańcem:
Absolwentka OB
Wiek: 28
Posty: 500
Skąd: Szczecin
Wysłany: Wto Maj 27, 2008 3:12 pm   

Eeej ta eurowizja mi się w ogóle nie podobała ;/ :(
_________________
" Artysta, który sprzeniewierza się prawdzie, natychmiast traci talent "

http://www.photoblog.pl/perless
 
 
     
Ayaka
Corps de Ballet


Posty: 368
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto Maj 27, 2008 5:17 pm   

Podobno występ tego Dimy B...(coś tam, nie pamiętam) kosztował 1 mln $ z pewnością cześć tej kwoty poszła na gaże dla Pluszczenki i na to malutkie lodowisko po którym sie kręcił :wink:
Ale jak widać wysiłek się opłacił.
Pierwsze co mi do głowy przyszło jak zobaczyłam Pluszczenkę na tym lodowisku to że specjalnie go zaangażowano na tą eurowizję by zmotywować łyżwiarskie fanki do głosowania :wink:
 
     
Blanche 
Koryfej


Związek z tańcem:
miłośnik
Wiek: 30
Posty: 890
Skąd: z dalekiej północy
Wysłany: Wto Maj 27, 2008 8:08 pm   

Ayaka napisał/a:
Pierwsze co mi do głowy przyszło jak zobaczyłam Pluszczenkę na tym lodowisku to że specjalnie go zaangażowano na tą eurowizję by zmotywować łyżwiarskie fanki do głosowania :wink:

To samo pomyślałam ;) .
_________________
Niepoprawna miłośniczka Mariinki
 
     
Maron 
Pierwszy Solista

Wiek: 27
Posty: 2668
Wysłany: Wto Maj 27, 2008 8:34 pm   

Ayaka, może nie o tyle co na wystep Martona czy Plushenki [chociaż zapewne też im zapłacili i aż mnie zastanawia kto kogo pierwszy wciągnął w ten projekt, pewnie Mop bo jemu zawsze Marton komponuje], ale ta kasiora dla była raczej przeznaczona dla Timbalanda który jest producentem tej piosenki [basy, bity]... a wiadomo, Timbaland to ostatnio alfa i omega muzyki który sztuczki do promocji piosenki ma w małym palcu - ruskie wiedzieli dokąd się zgłosić.
_________________
Naucz się choreografii, a będziesz tańczyć dzień. Naucz się fundamentów, a będziesz tańczyć do końca życia. - Angel Ceja
 
 
     
nathaliye 
Pierwszy Solista


Posty: 2264
Wysłany: Wto Maj 27, 2008 8:43 pm   

ja to oglądałam, jak powiedzialam ze to Plushenko do mamy to na poczatku nie uwierzyla :D piosenka mi sie podoba, wystep tez, no i do medali Plushenko dodal zwyciestwo w Eurowizji (mimo tandety i kiczu co roku oglada ten festiwal i go bardzo lubie, cien zeszych konkursow ale mimo wszystko go lubie)

teledysk do tej piosenki:
http://pl.youtube.com/watch?v=fjGNdotSgDY
Plushenko ma wieksze lodowisko :D

Kali pić woda - dobra woda mniam mniama .....
Nathaliey poprawiaj tego posta i to już !!!!!!
Czy ja nie wyraźnie mówiłem o stylu i ortografii przynajmniej w wersji PODSTAWOWEJ !!!!
Wrrrrrrrrrrrr

Torin
_________________
http://www.funpic.hu/swf/monitor_cleaner.swf

sukces? 100% talentu, 100% pracy
Ostatnio zmieniony przez Torin Sro Maj 28, 2008 9:24 am, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
     
Maron 
Pierwszy Solista

Wiek: 27
Posty: 2668
Wysłany: Wto Maj 27, 2008 8:46 pm   

Mop sucks, Yag roxxx :P
_________________
Naucz się choreografii, a będziesz tańczyć dzień. Naucz się fundamentów, a będziesz tańczyć do końca życia. - Angel Ceja
 
 
     
Kasia G 
ADMINISTRATOR


Związek z tańcem:
krytyk
Wiek: 41
Posty: 4412
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Sty 22, 2010 11:29 am   

Oglądał ktos wczoraj powrót Pluszczenki do łyżwiarstwa? (po 4 latach przerwy) ja jestem pod wielkim wrażeniem - misrzostwo (na razie Europy) a zobaczymy co będzie na olmpiadzie. W kazdym raziejuż się niemogę doczekac pokazów....
_________________
Niech pamięta elita, że każda śmietanka na deser jest bita.
Lec
 
 
     
Kasia G 
ADMINISTRATOR


Związek z tańcem:
krytyk
Wiek: 41
Posty: 4412
Skąd: Warszawa
Wysłany: Sob Sty 23, 2010 8:08 pm   

podpisuje sie pod Twoimi słowami obiema rekami :) podziw dla Pluszczenki wzbudził własnie jego powrót, a nie sama jego jazda czy styl - tzn. zawsze wielki szacunek ale to jest idol dla dziewczynek (własnie to co napisałes zenie jeździ po męsku). Wymieniles tez moich dawniejszych "idoli" - w pełni się zgadzam, a z jeszcze dawniejszych dorzucam Wiktora Pietrenkę
_________________
Niech pamięta elita, że każda śmietanka na deser jest bita.
Lec
 
 
     
Father 
Solista Baletu


Wiek: 69
Posty: 1604
Skąd: ze Szczecina
Wysłany: Sob Sty 23, 2010 10:34 pm   

Chyba zapomnieliscie o Kurcie Browningu ( on jest moim idolem). Pierwszy skoczył poczwórny skok.
Jurecq, czy Twoim zdaniem on jeżdził po męsku?
_________________
To mnie przerasta!
Ale da sie udżwignąć
 
     
Czajori 
Solista Baletu


Związek z tańcem:
na całe życie! :)
Posty: 1638
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Sob Sty 23, 2010 11:49 pm   

Powrót Żeni Pluszenki ucieszył mnie niepomiernie! On jest osobną kategorią łyżwiarza, jest nie tylko wybitnym sportowcem, ale też wybitnym tancerzem i aktorem. Różnica punktów między nim a Stephanem Lambielem nie wymaga komentarza - jest Żenia, a potem długo, długo nikt.

Nie jeździ po męsku? Nie mogę się zgodzić. Nie ma iskry? Nie mogę się zgodzić tym bardziej! Programy Żeni są konkretne, perfekcyjne, pozbawione zbędnych ozdobników, nienapuszone a czasem wręcz podszyte ironicznym humorem. Jak dla mnie to wszystko są bardzo męskie cechy. Co do iskry czy poziomu emocji to wydaje mi się, że dzięki opanowaniu Pluszenki jego występy mają cudownie czysty przekaz na poziomie interpretacji. On nie posługuje się aktorskimi chwytami rodem z telenoweli, żeby przekazać treść.
_________________
Anna Pawłowa nigdy nie zakręciła więcej niż dwa piruety, ale jakiż wyraz miały jej arabeski!
 
     
Maron 
Pierwszy Solista

Wiek: 27
Posty: 2668
Wysłany: Nie Sty 24, 2010 12:46 am   

Plush i długo długo nic? to nie są czasy Igrzysk Olimpijskich 2002 i 2006, gdzie część zawodników którzy teraz na koncie mają już sporo sukcesów na arenie międzynarodowej była jeszcze niewyrobionymi łyżwiarskimi przychlastami że tak powiem brzydko. sęk w tym niestety, że na tych mistrzostwach wiele osób dostało niestety punkty chyba za samo nazwisko [bo na przykład nie rozumiem jak Laura Lepisto, zeszłoroczna mistrzyni europy była na drugim miejscu...].
racja, Plush miał bardzo dobry przejazd, ale z tą notą to jednak wydaje mi się że przesadzili. sryliardy razy lepsze miał przejazdy i programy w swojej karierze [po trzech sezonach nieobecnosci nie powalił ani pomysłowością ani czystością przejazdu], a jednak noty z najlepszych jego przejazdów były porównywalne do tego co otrzymał na tych ME. dla porównania - na IO'06 jak dobrze pamiętam, miał 258 pkt [absolutny rekord, nikt tylu punktów nie dostał w nowym systemie], na tychże ME miał 255. 3 pkt, a jaka różnica w wykonaniu... no ale tak zawsze są cudowne punkty zwane komponentami.

apropo artystycznych chłopców, powiem szczerze że mam szczery podziw dla Lambiela za to że naprawde bardzo dużo pracy włożył w te mistrzostwa [widać, rozpałka chyba wróciła...] i dla mnie jest w tym przypadku wręcz lepszym zawodnikiem niż sam Plushenko [wszak nie trzeba skakać poczwórnych toeloopów by zostać mistrzem świata przecież - vide ostatnie MŚ i złoto Jeffrey'a], szczególnie że jego programy jakoś lepiej do mnie przemawiają niż Plushenki właśnie. o ile nie jest to mój ulubiony styl jazdy, to jednak wolę świdry i nieudane quady Lambiela niż wymachiwanie grabiami przeplatane perfekcyjny,o skokami w wykonaniu Plushenki. myślę że gdyby Stephane po SP był tuż za Mopem to by wygrał, doskonale pokazał jak się spina dupsko za przeproszeniem w ciężkiej sytuacji ... czym się Brian w ogóle nie popisał
co do Briana właśnie, nie wiem co za maniane od kilku sezonów odwala, a żeby było śmieszniej ma o to pretensje do wszystkich tylko nie do siebie tak naprawdę o czym mówił jego trener zanim się rozeszli. ja dalej wychodzę z założenia, że jego największym błędem było urwanie współpracy z Yagudinem i Tarasovą [pracował z nimi gdy się przygotowywał do sezonu 2006-2007, i to był chyba najlepszy sezon w jego wykonaniu dotychczas...] i dalej będę to wytykać...

tzw. jazdą "po męsku" to się szczycić mogli niegdyś tacy zawodnicy jak Stojko, Browning czy Yagudin. w dzisiejszych czasach takowymi są no nie wiem... Kevin van der Perren, Brian Joubert, Takeshi Honda, Stefan Lindemann - ich jazda jest bardzo siłowa, mniej subtelna, w mniejszym lub większym stopniu jednak dalej artystyczna. często łyżwiarze ci brali muzykę filmową do swoich programów wcielając się w to kolejne postacie odgrywając je na tafli, każdy program był innowacyjny - i dzięki właśnie muzyce filmowej nie robili programów "na jedno kopyto" jak to często niestety robią inni łyżwiarze [w tym niestety i Plushenko] - biorą muzykę symfoniczną, cośtam układają, skaczą, grają i w końcu nikt nie wie o co chodzi [pewnie sami zainteresowani też tego nie wiedzą do końca].

jeszcze wracając do Plushenki co do aktorstwa i zdolności tanecznych Plusha to... no nie wiem, każdy sobie rzepke skrobie i każdemu inaczej ona smakuje, może w odbiorze jego zdolności scenicznych przeszkadzają mi włosy xD
to samo się tyczy "zbędnych ozdobników" - dla mnie zbędnym ozdobnikiem który często jest w jego programach jest kręcenie tyłkiem, nie wiem może innym się to podoba ale we mnie budzi to niesmak [to taka trauma po jego arcy-męskim "sex bomb"].

http://www.youtube.com/watch?v=JreQby8Kbug apropo tego co mówiłam o programach "męskich" i "niemęskich" - genialny program z piękną muzyką z filmu "Lawrence of Arabia" w wykonaniu dzięwiętnastoletniego wówczas A. Yagudina [z jedną 6.0 od polskiego sędzi xD jezu jak ja tęsknię za tym systemem...]. dżizas, ja do dzisiaj mam dreszcze słysząc tę muzykę [a jak oglądam film to ciągle mi Yags i jego przejazd na myśl przychodzi xD w ogóle ten film jakoś niedawno na dwójce leciał...].
a w ogóle mój najukochańszy łyżwiarz został w listopadzie tatusiem, i a matką jest, żeby było śmieszniej, niejaka dosyć lubiana przeze mnie Tatiana Totmianina, jedna z sympatyczniejszych łyżwiarek rosyjskich moim zdaniem... ale i dobrze... wbrew zapowiedziom że się nie ustabilizuje przed 40, ma nareszcie fajną kobietę!
_________________
Naucz się choreografii, a będziesz tańczyć dzień. Naucz się fundamentów, a będziesz tańczyć do końca życia. - Angel Ceja
 
 
     
Father 
Solista Baletu


Wiek: 69
Posty: 1604
Skąd: ze Szczecina
Wysłany: Nie Sty 24, 2010 8:43 am   

Tak. Powiem że styl Jagudina jest bardziej "czysty" i czytelny niż Pluszczenki. Ale Pluszczenko ma wieksze zdolności aktorskie i dlatego moim zdaniem jest typowym łyżwiarzem rewiowym chociaż i Jagudin miał swietne numery rewiowe czego dowodem jest słynne i moim zdaniem jedyne w swoim rodzaju "Flamenco z Kapeluszem"
Jesli chcecie a szczególnie może Ty Córeczko mogę wrzucić na serwer i zapodać.
_________________
To mnie przerasta!
Ale da sie udżwignąć
 
     
Czajori 
Solista Baletu


Związek z tańcem:
na całe życie! :)
Posty: 1638
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Nie Sty 24, 2010 2:16 pm   

Princess, masz totalną rację co do Briana Jouberta - mógłby przestać stroić fochy i wziąć się do pracy, bo zapowiadał się na świetnego łyżwiarza, ale psychicznie zdecydowanie nie wytrzymał presji. W Tallinie pojechał program nudny artystycznie i technicznie, w przeciwieństwie do Stephana Lambiela, który tańczył lekko i z wyraźną przyjemnością. Drobne błędy absolutnie nie raziły. Srebrny medal był w jego przypadku całkowicie zasłużony.

Co do męskich łyżwiarzy jeszcze...Elvis Stojko! Philippe Candeloro! Co to byli za faceci, o rany! g:D Wydaje mi się jednak, że taki styl jazdy był typowy dla lat 90, w czasach przed powstaniem zjawiska "mężczyzny metroseksualnego", dzisiaj podejrzewam, że skomentowanoby ich występy jako "toporne" (Elvisa na pewno, Philippe miał jednak dużo gracji). Zobaczcie, że łyżwiarze sprzed tych 10-15 lat nawet sylwetki mieli inne, nie tak chłopięce.

Osobiście z obecnie jeżdżących chłopców najbardziej lubię chyba Evana Lysacka, który smacznie balansuje na granicy panującej ówcześnie łyżwiarskiej estetyki i kanonów męskości przyjętych poza lodowiskiem. Jeffrey Buttle był za słodziutki, Johnny Weir jest w moim odczuciu strasznie przerysowany i właśnie mało męski, taki androgeniczny typ. Jeśli chodzi o naszych łyżwiarzy europejskich, to Kevin van der Perren jest ok, stylem jazdy trochę mi przypomina właśnie Candeloro.

Co do dziewczyn: popieram tezę, że w Tallinie przyznawano punkty za nazwisko! Kompletnie nie rozumiem pierwszego miejsca Karoliny Kostner! Finki były w tym roku znacznie lepsze, pięknie przygotowane tanecznie i technicznie. Bardzo mi szkoda Kiiry Korpi, która po świetnym programie krótkim najwyraźniej nie dała rady psychicznie.
_________________
Anna Pawłowa nigdy nie zakręciła więcej niż dwa piruety, ale jakiż wyraz miały jej arabeski!
 
     
Kasia G 
ADMINISTRATOR


Związek z tańcem:
krytyk
Wiek: 41
Posty: 4412
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon Sty 25, 2010 9:10 am   

jurecq - a ja dla odmiany nie oglądam solistek, bo dla mnie jeżdzą "nudno" - jakoś te programy zupełnie mnie nie wciągają. Za to tańce z przyjemnoscią, dla czesto pieknej muzyki, ruchu i kostiumów, pary sportowe - dla akrobatycznych podnoszeń, a solistów - wiadomo - dla facetów ;) żartuję. Browling, jak najbardziej moje czasy i jeden z ulubionych łyżwiazy, własnie taki atletyczny w stylu, na drugim biegunie poetyczny i precyzyjny - jeszcze tu nie wspominany - Petr Barna ;)
_________________
Niech pamięta elita, że każda śmietanka na deser jest bita.
Lec
 
 
     
Father 
Solista Baletu


Wiek: 69
Posty: 1604
Skąd: ze Szczecina
Wysłany: Pon Sty 25, 2010 4:01 pm   

jurecq napisał/a:
w sumie wlasnie po oryginalnosci poznaje sie postac wybitna i to nie tylko na lodzie. wiekszosci tej oryginalnosci brakuje, co wiecej - a w klubie przez lata obeserwoawlem - zawodnicy czesto nie wiedza do czego chcieliby jechac...

Tak, to jest prawdą, być może dlatego, że utalentowana młodzież znajduje przystań gdzie indziej, np: w balecie a w łyżwiarstwie zostają tylko technicy o zacięciu sportowym bez artystycznej iskry bożej. :wink:
_________________
To mnie przerasta!
Ale da sie udżwignąć
 
     
Kasia G 
ADMINISTRATOR


Związek z tańcem:
krytyk
Wiek: 41
Posty: 4412
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon Sty 25, 2010 6:38 pm   

jurecq napisał/a:
kiedy jeszcze ogladalem tance to byly transmisje w tvp i 'komentowala' zuchowicz... normalnie tragedia to byla... kto i co by nie jechal ona zawsze mowila to samo i to z taka intonacja ze sie odechciewalo wszystkiego... pomijajac to ze zdarzalo sie jej mylis nazwy skokow i w ogole, ja rozumiem ze nie kazdy wie i chce wiedziec czym sie jeden od drugiego rozni, ale dziennikarz powinien byc profesjoinalista...


Hihi, ale w tym sęk własnie ze Zuchowicz jest profesjonalistką - sędziuje zawody :)

a ze wspominków łyżwiarskich przypomniał mi sie jeszcze jeden bardzo "męski" solista - Elvis Stoyko ;)
_________________
Niech pamięta elita, że każda śmietanka na deser jest bita.
Lec
 
 
     
Maron 
Pierwszy Solista

Wiek: 27
Posty: 2668
Wysłany: Pon Sty 25, 2010 9:30 pm   

ja w sumie najbardziej lubię oglądać pary taneczne i solistów. nie koniecznie dlatego że są facetami, imho takich jakich ja lubię oglądać, w sensie programowym - jest coraz mniej, a tych co styl jazdy mi nie odpowiada jest coraz więcej... z koleci pary taneczne, jeny, chyba jedyna z kategorii w której jest poziom trzymany bardzo wysoko już od całych dekad, co za emocje. potem są pary sportowe, bo bardzo interesujące są części akrobatyczne [aczkolwiek coraz rzadziej widzimy pary które zostają mistrzami przejeżdzając zupełnie czysto program]. na końcu są solistki. takie niedorobione za przeproszeniem pseudo-baleriny, które same nie wiedzą chyba o czym jest ich program, wszystko robione na jedno kopyto i bez ciekawszych pomysłów [te które miały jakieś pomysły jeszcze na to co ze sobą zrobić to już od kilku sezonów nie jeżdzą, a teraz to no nie wiem - może Kiira Korpi jeszcze w jakimś stopniu ma te programy w miarę pomysłowe], a i sie wywalają co chwila przy skokach [ja wiem że to jest trudne, no ale na miłość boską! medale jednak do czegoś zobowiązują!].

no może słowo "siłowa" zostało źle użyte, ale nie umiem tego inaczej określić. ja mam wrażenie że ci zawodnicy jeżdżac tak, kładą duży nacisk na samczą sportową rywalizację i taka właśnie prawdziwa męska ambicja ma w tym przypadku duże znaczenie [wówczas nie byłoby chyba specjalnej różnicy między łyżwiarstwem a np. piłką nożną czy chociażby potencjalnie biliższym łyżwiarstwu figrowemu hokejem]. może to jakaś taka specyficzna burza testosteronu podczas wykonywanego programu, właśnie ta "moc", chęć przeżycia specyficznych emocji [niekoniecznie opartych na szerokopojętym artyźmie], sprawia że tak jeżdżą i chcą jeździć? rofl, niestety wiele zawodników sprawia wrażenie jakby miało poziom testosteronu mniejszy niż u dziesięciolatka... zresztą już tego pana tutaj wymieniłeś, jurecq...

Yagudin prawie wszystkie programy miał takie trochę jakby z "jajem" - czasem bardziej a czasem mniej widocznym, nie bawił się w "wielką sztukę sceniczną" i nie robił z siebie wielkiego artysty jak to robi[ł] Mop. zresztą Yags nie należał do tych najgrzeczniejszych i najbardziej ułożonych chłopców, a gdyby robił z siebie wielkiego artystę na lodzie, byłoby to wręcz sprzeczne z jego wizerunkiem i po prostu nienaturalne, udawane.

mi się właśnie bardziej podobał występ Kostnerówny, a swoje słowa bardziej mówiłam w kontekście Laury Lepisto. tak czy siak, żadnej nie dałabym złotego medalu, ale Lepisto na pewno by nie dostała srebra ode mnie również.

pamiętam Michelle Kwan - o Boże, jak ja jej nie lubiłam. sucha technika, a wszystko takie w jeden deseń robione. zawsze było wiadomo co pokaże, zero jakiegokolwiek zaskoczenia.

nie jeździłam w żadnym klubie i nawet się nie orientuję w tym co się dzieje w Polsce tak do końca jeśli chodzi o kluby właśnie, ale mam często takie wrażenie jak właśnie opisałeś patrząc po wielu zawodnikach którzy jeżdżą w imprezach będących na szczeblu międzynarodowym.
nie Tatuś tu nie chodzi o sportowe zawzięcie, tu po prostu chodzi o to że wiele osób [i to też się tyczy ludzi chodzących do szkół tańca na przykład, nie tylko sportowców] coś trenuje, ćwiczy a sprawia wrażenie jakby w ogóle nie wiedziało co robi, po co to robi i co chce w tym osiągnąć, więc robi to tylko z przyzwyczajenia, bo od dziecka na to uczęszczają. wiadomo skoro dalej to robią to muszą być bardziej techniczni niż ci co już dawno odpadli, ale zazwyczaj jednak jest tak że te osoby wykonują tylko jakiś niewielki procent tego co potrafią - znam osoby które np. tańczą od 10 lat i nic nie potrafią bo albo im się nie chce, albo nie poczuwają że taniec to ich priorytet i chodzą bo jest fajnie, bo się nie nudzą, bo mogą się spotkać ze znajomymi i pogadać, a znam osoby które tańczą niecałe trzy i śmigają że ho, ho - ponieważ wiedzą czego chcą, i dlaczego to robią...
_________________
Naucz się choreografii, a będziesz tańczyć dzień. Naucz się fundamentów, a będziesz tańczyć do końca życia. - Angel Ceja
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   

Odpowiedz do tematu Dodaj do serwisow: Bookmark and Share
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,3 sekundy. Zapytań do SQL: 14