www.balet.pl Strona Główna www.balet.pl
forum miłośników tańca

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
SB przy ul. Łąkowej w Krakowie
Autor Wiadomość
just_me 
Corps de Ballet


Wiek: 29
Posty: 372
Skąd: Kraków
Wysłany: Sro Gru 28, 2005 6:52 pm   SB przy ul. Łąkowej w Krakowie

Zwracam się do wszystkich uczniów tej szkoły z prośbą o podanie mi jak największej ilości informacji o niej. Interesuje mnie wszystko - ilość godzin, forma zajęć itp. itd. - więc napiszcie ile możecie. Przeszukałam oficjalną stronę, ale chcę wiedzieć jeszcze więcej. Byłabym bardzo wdzięczna za każde info! Wielkie dzięki :)
_________________
What would happen to Juliet if there was no Romeo?
 
 
Domi 
Corps de Ballet


Związek z tańcem:
tancerz
Wiek: 31
Posty: 320
Skąd: Kraków
Wysłany: Czw Gru 29, 2005 8:27 pm   

z tego co wiem to te warsztaty kosztują 35 zl. 25 to było jeśli ktoś się zdecydował do 22 grudnia. Ale pewnie Bajaderko masz świeższe informacje, bo z tego co wiem, właśnie pani Ania Hełbicka to wszystko organizuje.
_________________
The dance says what words cannot
 
 
 
Domi 
Corps de Ballet


Związek z tańcem:
tancerz
Wiek: 31
Posty: 320
Skąd: Kraków
Wysłany: Czw Gru 29, 2005 9:51 pm   

Ja chodzę do Studia przy Operze.

Chodziłam kiedyś do szkoły przy ul. Łąkowej, ale moje wspomnienia z tamtąd nie są najlepsze, odeszłam razem z jedyną dobrą nauczycielką jaką tam wtedy uczyła, panią Ewą Nowak. na samym początku uczyła mnie pani Jakubek, ale o tym wole się nie wypowiadac :roll: Poziom tam jest niestety faktycznie dosyc niski, chociaż o klasie Anki słyszałam, że rzeczywiście jest lepsza niż te inne. Szkoła jest fajna dla ludzi, którzy kochają tańczyc, ale nie planują już zawodowej kariery, bo z tego co wiem to szukasz czegoś dla siebie, a jesteś już starsza, więc pewnie byś poszła do klasy 6, która jest słaba, doslownie pare jest tam dziewczyn, które chca cos osiągnąc, a reszta się obija i unika wysiłku, a w takich warunkach trudno wytrzymac jesli się ma ambicje. No ale tak w gruncie rzeczy, przy porządnej pracy, nawet w gorszej szkole można wiele osiągnąc.
_________________
The dance says what words cannot
 
 
 
Domi 
Corps de Ballet


Związek z tańcem:
tancerz
Wiek: 31
Posty: 320
Skąd: Kraków
Wysłany: Pią Gru 30, 2005 8:21 pm   

Ja chciałam dodac tylko, że faktycznie trudnow w tych nastarszych klasach coś wycwiczyc, jednak nie można tak całkowicie źle oceniac tej nauczycielki, gdyż jej pomysły choreograficzne są naprawde bardzo ciekawe, potrafi ona wymyślac dobre sekwencje ruchów, i można się w jej klasach naprawde wytańczyc, to daje dużo satytsfakcji, gdyż liczy się bardziej wyraz w ruchach i nie można powiedziec, że lekcje z nią to kompletne marnowanie czasu, ale to jest dobre dla osób które już mają wytrenowaną technikę, a chcą się rozwinąc artystycznie. Choreografie pani Mirockiej dają ogromne możliwości ekspresji, wcielania się w role komiczne, tragiczne i co tylko się wymarzy.
Szkoda tylko, że na lekcjach kalsyki nie potrafi ona zmobilizowac do pracy nad techniką, tego bardzo brakuje, jesli oczywiście ktoś sam potrafi sie pilnowac, to dobrze, ale wiadomo, że takich osób jest mało, a wiekszośc potrzebuje bata, żeby dobrze cwiczy i znecac się nad swoim ciałem.
Zreszta wiadomo, że młoda nauczycielka, zaraz po szkole baletowej może o wiele lepiej pokazac prawidłowe wykonanie cwiczenia, co jest bardzo bardzo ważne w młodszych klasach, niż kobieta koło 50 i na dodatek taka,która już w ogóle nie tańczy, tylko uczy.
_________________
The dance says what words cannot
 
 
 
Joanna 
ADMINISTRATOR


Związek z tańcem:
tancerka?
Posty: 2981
Wysłany: Pią Gru 30, 2005 8:40 pm   

Domi napisał/a:
Zreszta wiadomo, że młoda nauczycielka, zaraz po szkole baletowej może o wiele lepiej pokazac prawidłowe wykonanie cwiczenia, co jest bardzo bardzo ważne w młodszych klasach, niż kobieta koło 50 i na dodatek taka,która już w ogóle nie tańczy, tylko uczy.


Ale z drugiej strony lepiej zwrócić uwagę na błąd i go poprawić, wytłumaczyć istotę (a często i charakter) ćwiczenia, umie doświadczona - emerytowana tancerka.

Metoda pokazowa jest ważna - jak słusznie zauwazyłaś - dla małych dzieci, bo one powtarzają to, co widzą. Starsze uczennice mają już wiekszą świadomość i rozumieją, co pedagog tłumaczy, tak że niekoniecznie musi on im demonstrować jak się robi ecarte na 180*.

To trochę tak, jak stwierdzić, że ktoś ze świażo zdobytym prawem jazdy byłby lepszym pedagogiem, niż ktoś, kto 20 lat przejeździł samochodem - to, że coś ma się 'na świeżo', nie zawsze znaczy, że jest to lepiej.
_________________
"Plié is the first thing you learn and the last thing you master" Suzanne Farrell
 
 
Domi 
Corps de Ballet


Związek z tańcem:
tancerz
Wiek: 31
Posty: 320
Skąd: Kraków
Wysłany: Pią Gru 30, 2005 8:43 pm   

To prawda, że dawno już nie byłam na występach tej szkoły, ale kiedyś było na co popatrzec. W !997, 1998 roku pamiętam, że pokazy kończyły piekne 30 minutowe choreografie i lubiłam to, natomiast kiedy przyszłam 3 lata temu na wystepy faktycznie zobaczyłam coś koszmarnego. Niby łabędzie w paczkach, na powyginanych kolanach i skapciałe stopy i ręce....
Ale to naprawde nie jest tylko wina pani Mirockiej, że jej klasa jest zła, dziewczynom też zupełnie nie chce się cwiczyc, wkładac wysiłku w to co robia, opuszczają zajęcia, spóźniają się z takimi ludzmi nawet dobry pedagog nie jest w stanie pracowac.
_________________
The dance says what words cannot
 
 
 
Paula 
Solista Baletu


Związek z tańcem:
instruktor fitness
Wiek: 28
Posty: 1116
Skąd: Szczecin
Wysłany: Pią Gru 30, 2005 8:46 pm   

I w takie osoby pedagogowi nie chce się wkładać swojego serca. Bo jeśli widzi, że ktoś pracuje, to nawet z tą jedną osobą będzie pracował...całym swoim sercem. Nie wierzę, żeby osoba ucząca klasyki nie była w stanie zuwa żyć ogromnych błędów...
_________________
denerwować się to mścić się na własnym zdrowiu za głupotę innych
Kiedyś tancerka teraz instruktor fitness: w tym też można się spełniać :)
 
 
 
Domi 
Corps de Ballet


Związek z tańcem:
tancerz
Wiek: 31
Posty: 320
Skąd: Kraków
Wysłany: Pią Gru 30, 2005 10:23 pm   

Bajaderko, dyscypliny się uczy małe dzieci, czego żaden nauczyciel w tej szkole nie potrafi wprowadzic. Trudno, żeby pani Mirocka 18 letnie dziewczyny uczyła jak się mają zachowywac kulturalnie. Dla nich to powinno byc oczywiste, że powinny byc puntualnie na lekcji i nie opuszczac zajęc, w jaki sposób ona ma pracowac z osobami, które kompletnie nie są zainteresowane prawdziwym baletem i się nie starają?
A postawa dziewczyn w tych klasach wynika w dużej mierze z tego, że przejrzały na oczy i po 10 latach bezsensownej nauki w młodszych klasach, gdzie nauczyciele nie zwracali uwagi na podstawowe sprawy w balecie, zorienotwały się, że jest już za póxno na osiągnięcie czegokolwiek i idą do klas pani Mirockiej, żeby tylko jaknajszybciej zrobic dyplom, bo i tak nie liczą na nic więcej. Niestety to jakie są najstarsze klasy stanowi obraz tego co działo się od zawsze w tej szkole. Ważniejsze były kostiumy i to, że się chodzi na "balet" niż praca nad techniką od małego dziecka....
Bronię pani Mirockiej dlatego, że dostaje ona do nauki dziewczyny w wieku od 16 lat wzwyż bez wykręcenia, bez podpbicia, bez rozwartości z nieustawionymi rękami itd. do tego tym dziewczynom sie nie chce cwiczyc, więc to jest błędne koło.
Ani Hełbickiej wydaje się, że zmieni całą szkołę, ale była tam już nauczycielka, która miała inne podejście, nawet miałam to szczeście, że przepisałam się do jej klasy, ale musiała odejśc, bo po prostu nie pasowała tam ze swoją dyscypliną i tym jakie prowadziła zajęcia.
_________________
The dance says what words cannot
 
 
 
Gość 
Solista Baletu


Związek z tańcem:
tancerka
Posty: 1107
Wysłany: Sob Gru 31, 2005 10:32 am   

Dziewczyny, mam do Was kilka pytań:
~co daje dyplom prywatnej szkoły?
~jak można olewać zajęcia, za które się płaci?
 
 
Domi 
Corps de Ballet


Związek z tańcem:
tancerz
Wiek: 31
Posty: 320
Skąd: Kraków
Wysłany: Sob Gru 31, 2005 11:15 am   

Bajaderka napisał/a:
Domi, a pozatym balet to nie jest znecanie sie nad soba tylko ciezka praca, a jak ktos uwaza stojac przy drazku i chodzac na balet ze to jest znecanie sie nad swoim cialem to sorry, ale balet nie jest dla niego, bo to nie ma sensu, to nie jest milosc do baletu!!!


Nieważne jak to ktoś sobie nazywa, mnie chodziło o to, że one po prostu nie przykładają się do cwiczeń, nie wiem czemu tak jest i to bardzo przykre, ale wydaje mi sie, że taka postawa utrudnia pracę nauczycielom.

Gośc napisał/a:
~co daje dyplom prywatnej szkoły?
~jak można olewać zajęcia, za które się płaci?


Dyplom takiej szkoły daje to samo co co na przykład dyplom ukończenia jakiejs uczelni niepaństwowej. To jest dyplom tancerza i choreografa. Problem polega na tym, że jakkolwiek to by się nazywało, większośc osób, która ten dyplom uzyskuje nie umie tańczyc...

A zjajęcia można olewac, bo to jest tak jak już pisałam.... W młodszych klasach to ejst zabawa w balet, nie jest się przyzwyczajonym do wysiłku, potem się nagle okazuje, że jest się już troche za starym na osiągnięcie czegos w prawdziwym balecie i po prostu dziewczynom się odechciewa, bo to naprawdę przykre dowiedziec się po 10 latach że to co się robiło to nie jest balet. One po prostu wiedzą, że nic z tego nie bedzie, więc chcą miec chociaż ten papierek - dyplom. Olewaja zajęcia, bo widza, że nauczycielka nic nie potrafi, że wszystko na zajęciach się robi źle....
_________________
The dance says what words cannot
 
 
 
sari
Adept Baletu

Związek z tańcem:
uczennica KT
Posty: 173
Skąd: Kraków
Wysłany: Sob Gru 31, 2005 12:24 pm   

W dużej części zgadzam się z Domi. (chyba wie kto ja jestem :)) . Niestety, chodzę do klasy pani Mirockiej, do najstarszej i wstyd mi przyznać, ale faktycznie klasy najstarsze (VI i VII) są beznadziejne. Jest kilka dziewczyn (na moje oko 2) które naprawdę się starają i coś im z tego wychodzi. Mówię o tym, bo nie chcę im przypisywać tutaj tej beznadziejności.
Aczkolwiek dyscypliny nie ma żadnej! Nie uważam też, aby to była wina grupy (może po części). Wspomniana wcześniej pani Ewa Nowak też miała w klasie "dorosłe" dziewczyny (licealistki), z których dało się wiele wydusić (choć przecież nie każda miała warunki i wybitne zdolności do tej sztuki). To już rola nauczyciela zmotywować i jednocześnie utrzymać dyscyplinę, bo przecież lekcja tańca klasycznego nie może odbywać się w ogólnym chaosie i rozgardiaszu. A uczniowie mają to do siebie, że gdy wyczują słabość nuczyciela, od razu to wykorzystują. Tak i tutaj (w najstarszych klasach), z "pokolenia na pokolenia" przekazuje się słowa o ówcześnie panującym luzie na lekcji...
[Wciąż żałuję chwilami (przyzwyczajenie robi swoje), że wraz z Domi nie odeszłam do Operetki.]

I jeszcze parę słów co do klasy pani A. Hełbickiej. Faktycznie, jest w tej szkole najlepsza. Dziewczyny z tej klasy miały szczęście, że im się tak trafiło. Może za kilka lat p. Ania przejmie stery, grono pedagogiczne się wymieni, może szkoła wkońcu się podniesie z tej klęski, w jaką sama wlazła. Tego bym jej życzyła...

Mam zresztą wrażenie- to tak ogólnie o krakowskim światku baletowym- że rośnie pokolenie młodych, którzy mają pojęcie o prawdziwym balecie i kiedyś będą mogły zmienić coś na lepsze...
 
 
 
Joanna 
ADMINISTRATOR


Związek z tańcem:
tancerka?
Posty: 2981
Wysłany: Sob Gru 31, 2005 1:30 pm   

Gość napisał/a:
Dziewczyny, mam do Was kilka pytań:
~co daje dyplom prywatnej szkoły?
~jak można olewać zajęcia, za które się płaci?


- Pracę tancerza klasycznego może być po tym trudno znaleźć, ale zawsze jest to papierek podświadczający, że coś się robiło, i coś sie umie - do wpisania w cv.
Żebyś na przykład widziała, jakie rzeczy czasami ludzie wypisują w agencjach aktorskich pod hasłem 'umiejętności' - np. 'taniec', opierając się jedynie na tych nielicznych zajęciach, które mieli w szkole, tak samo ze śpiewem - techniki zero, ale zajęcia z impostacji i piosenki zaliczone, to sie pisze, że sie umie śpiewać ;) [więc kto wie, może im się kiedyś dyplom takiej szkoły przydać]

- Jakby same miały zarabić sobie na te zajęcia, to gwarantuję, żeby ich nie olewały. Ale cudzy pieniądz podobno mniej sie ceni ;)
_________________
"Plié is the first thing you learn and the last thing you master" Suzanne Farrell
 
 
Domi 
Corps de Ballet


Związek z tańcem:
tancerz
Wiek: 31
Posty: 320
Skąd: Kraków
Wysłany: Sob Gru 31, 2005 2:12 pm   

Niewesoło się tam dzieje na Łąkowej jak wszyscy chyba zauważyli. No ale wiadomo, jest to szkoła już długo działająca, tak więc jej dyplom jest chyba jednym z lepszych w krakowie, niezależnie od renomy tej szkoły, działa ona juz ponad 50 lat, a pozostałe, oprócz studia, które nie daje dyplomu, powstały zaledwie parę lat temu i nie są jeszcze znane.
Joanna ma rację, to jest tak jak ogólnie ze szkołami prywatnymi, rodzice płacą a dzieci się uczą lub nie, w zalezności od tego czy im się chce czy nie....
_________________
The dance says what words cannot
 
 
 
Domi 
Corps de Ballet


Związek z tańcem:
tancerz
Wiek: 31
Posty: 320
Skąd: Kraków
Wysłany: Sob Gru 31, 2005 5:42 pm   

A ja nie słyszałam jeszcze żeby ktoś ze studia nie zdał dyplomu w Warszawie. Jakoś wszyscy sobie radzą, i chyba Bajaderko nie możesz powiedziec, że w 9 klasie jest niski poziom, jak jest naprawde bardzo wysoki. Nie można tego porównywac, bo te numerki przy klasach w Studiu są inne niż u was, dlatego te klasy, które u was już są ostatnie, czyli 6 i 7, u nas to nie są najstarsze klasy.
Poza tym chyba nie dyskutujemy o dyplomie baletowym, ale o szkołach, oczywiście zgadzam sie z Tobą, że po samym Studiu nie ma papierka, ale studio prowadzi zajęcia na takim poziomie, że można spokojnie zdawac dyplom w Warszawie.
W zeszłym roku dziewczyna zdała na 4 taniec klasyczny, więc to naprawdę dobrze, a w tym roku będą zdawały jeszcze dwie bardzo dobre dziewczyny.
Chodzi o to, że po prostu dzieci w studiu są lepiej uczone podstaw technicznych niż na Łąkowej, gdzie jest po prostu zabawa i udawanie baletu.
(Cały czas nie mówię o Twojej klasie, która pewnie jejst inna)
_________________
The dance says what words cannot
 
 
 
Domi 
Corps de Ballet


Związek z tańcem:
tancerz
Wiek: 31
Posty: 320
Skąd: Kraków
Wysłany: Nie Sty 01, 2006 5:56 pm   

Bajaderko, przecież masz prawo myślec inaczej :) poza tym dobrze, że jest to forum, bo się wszyscy nawzajem informujemy jak to naprawdę wygląda w tych szkołach baletowych
_________________
The dance says what words cannot
 
 
 
baletmistrz z krakowa 
Nowicjusz

Związek z tańcem:
tancerz???
Wiek: 31
Posty: 45
Skąd: Kraków
Wysłany: Nie Sty 01, 2006 11:01 pm   

Witajcie!
Ja chodziłem do szkoły na Łąkową przez ok.6 miecięcy a nastepnie przeniosłem sie do KZSB. Musze przyznać ze różnica poziomów jest wielka na korzyśc KZSB. Uczyłem sie w Klasie p.Mirockiej. jesli chodzi o zajęcia to były one dosyć monotonne i prowadzone w chaosie, nie było dysypliny...Technika wykonywanych ćwiczeń była nie za bardzo sprawdzana wiec ogólnie rzecz biorąc nie oceniam tej szkoły dość wysoko...
 
 
 
sari
Adept Baletu

Związek z tańcem:
uczennica KT
Posty: 173
Skąd: Kraków
Wysłany: Pon Sty 02, 2006 2:51 pm   

Monia napisał/a:
Nikt nie ocenia jej wysoko- to prawda... ale mi się zdaję, że to głównie niski poziom prezentują klasy pani Mirockiej... różne osoby mogą oczywiście się kłócić co do tego :wink: to jest moje zdanie :lol:


bo i od klas najwyższych najwięcej się oczekuje (oczywiste). Teoretycznie w najstarszych klasach powinny być bowiem osoby, które uczą się najdłużej ze wszystkich uczniów w szkole (różnie to jednak bywa), a co znowu powinno oznaczać większe umiejętności... :/ Dlatego ten niski poziom w klasach p. Mirockiej jest tak rażący.
Ale z drugiej strony, jakie dziewczyny co roku przychodzą do p.M.? Od kogo? Jak nauczone? ...
 
 
 
Domi 
Corps de Ballet


Związek z tańcem:
tancerz
Wiek: 31
Posty: 320
Skąd: Kraków
Wysłany: Pon Sty 02, 2006 4:02 pm   

i chyba Sari poruszyła naprawdę ważny problem. Do tych klas przychodzi każdy kto chce, każda osoba ma inne umiejętności... z takiej grupy bardzo bardzo trudno stworzyc dobrą klasę. Czasem da się, ale do tego jest portrzebny świetny pedagog, a pani Mircka nie ma wielkich zdolności, ale też nie można przesadzac i zupełnie ja przekreślac. Sytuacja w szkole wynika z bardzo wielu czynników, to nie jest wina tylko jednej, czy dwóch nauczycielek.
_________________
The dance says what words cannot
 
 
 
makova_panienka 
Solista Baletu

Związek z tańcem:
uczennica
Wiek: 28
Posty: 1073
Skąd: z łąki
Wysłany: Pon Sty 02, 2006 4:26 pm   

znam bardzo duzo osob ze studnia i akademii ktore odeszly wlasnie z waszej szkoly i na pytanie "jak tam bylo" smieja sie w twarz. jak tak was (dziewczyny z łąkowej) czytam to jednakowoz wydaje mi sie ze nie mozna budowac opinii o szkole na wiadomosciach o jednej czy dwoch klasach w waszym mniemaniu najlepszych. biorac pod uwage ze "we wszystkich grupach oczywiscie oprocz waszej" poziom jest beznadziejny, nie wiem czy jest rzeczywiscie sens rozwazac zapisanie sie do takiej szkoly (zapisanie - bo nie ma chyba jakichs kryteriow przyjecia, prawda...?
_________________
wild thing,
you make my heart sing,
you make everything groovy,
wild thing!!!

 
 
 
sari
Adept Baletu

Związek z tańcem:
uczennica KT
Posty: 173
Skąd: Kraków
Wysłany: Pon Sty 02, 2006 10:06 pm   

Domi napisał/a:
i chyba Sari poruszyła naprawdę ważny problem. Do tych klas przychodzi każdy kto chce, każda osoba ma inne umiejętności... z takiej grupy bardzo bardzo trudno stworzyc dobrą klasę. Czasem da się, ale do tego jest portrzebny świetny pedagog, a pani Mircka nie ma wielkich zdolności, ale też nie można przesadzac i zupełnie ja przekreślac. Sytuacja w szkole wynika z bardzo wielu czynników, to nie jest wina tylko jednej, czy dwóch nauczycielek.


otóż to! Winy nie ponosi tu jedna, konkretna osoba (w tym przypadku :p .Mirocka). "Rozwój" szkoły poszedł w złym kierunku i nie stało się to dziś ani wczoraj. Gdzieś, coś musiało pójść nie tak, i tak już zostało...
 
 
 
makova_panienka 
Solista Baletu

Związek z tańcem:
uczennica
Wiek: 28
Posty: 1073
Skąd: z łąki
Wysłany: Wto Sty 03, 2006 5:02 pm   

dziewczyny powiedzcie mi jeszcze czy brałyście udział w spektaklu "W ogrodach Dulcynei"?
_________________
wild thing,
you make my heart sing,
you make everything groovy,
wild thing!!!

 
 
 
sari
Adept Baletu

Związek z tańcem:
uczennica KT
Posty: 173
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto Sty 03, 2006 8:08 pm   

ja brałam, Domi nie i reszta chyba też nie, bo jakoś nie widzę tu już nikogo z mojej klasy. Nie mówię tego bynajmniej z dumą, aczkolwiek mam też nadzieję, że nie posłuży to jako powód do pośmiewiska, bo nie po to tu jesteśmy...
 
 
 
Domi 
Corps de Ballet


Związek z tańcem:
tancerz
Wiek: 31
Posty: 320
Skąd: Kraków
Wysłany: Sro Sty 04, 2006 8:03 pm   

Mam nadzieję, że doszłyśmy mniej więcej do porozumienia w kwestii tej szkoły, i innych szkół przy okazji, bo wydaje mi się, że krakowskie baletnice powinny się wszystkie trzymac razem :wink: biorąc pod uwage ogólnie trudną baletową sytuację w Krakowie. Jak nam wybuduja teatr będziemy pewnie wszystkie razem z niego korzystac:)
Więc pozdrawiam wszystkie baletnice - krakowianki i Baletmistrza.

Kłótnia o poziom w poszczególnych szkołach nie ma sensu, bo każdy raczej próbuje przedstawic swoja szkołę, a w przypadku dziewczyn od pani Ani, swoja klase w jak najlepszym świetle, więc chyba nie da sie tego jednoznacznie określic, zobaczymy jak absolwentki będą sobie potem radzic w zawodzie i będziemy mieli jaśniejszy obraz tego, jak gdzie uczą :) a miejmy nadzieję, że z każdej ze szkół będziemy miec dobrych tancerzy :D
_________________
The dance says what words cannot
 
 
 
Bajaderka 
Pierwszy Solista


Związek z tańcem:
tancerz
Posty: 2382
Skąd: Kraków
Wysłany: Sro Sty 04, 2006 8:53 pm   

No właśnie, jak nam operę wybudują to będziemy z niej koszystać, ale mam nadzieję że nie kłócić się o miejsca :lol: hihihi
_________________
You can take the Dancer out of the Dance, but you can't take the Dance out of the Dancer
 
 
 
lorien
Nowicjusz

Posty: 6
Skąd: Kraków
Wysłany: Czw Sty 05, 2006 10:08 pm   

[quote="Domi"]Mam nadzieję, że doszłyśmy mniej więcej do porozumienia w kwestii tej szkoły, i innych szkół przy okazji, bo wydaje mi się, że krakowskie baletnice powinny się wszystkie trzymac razem :wink: biorąc pod uwage ogólnie trudną baletową sytuację w Krakowie. Jak nam wybuduja teatr będziemy pewnie wszystkie razem z niego korzystac:)
Więc pozdrawiam wszystkie baletnice - krakowianki i Baletmistrza.

Kłótnia o poziom w poszczególnych szkołach nie ma sensu, bo każdy raczej próbuje przedstawic swoja szkołę, a w przypadku dziewczyn od pani Ani, swoja klase w jak najlepszym świetle, więc chyba nie da sie tego jednoznacznie określic, zobaczymy jak absolwentki będą sobie potem radzic w zawodzie i będziemy mieli jaśniejszy obraz tego, jak gdzie uczą :) a miejmy nadzieję, że z każdej ze szkół będziemy miec dobrych tancerzy :D [/quote

chodziłam kiedyś na łobzowską do klasy pani nowak, i chyba wiem kim jestes, to znaczy wydaje mi sie zesmy były razem w klasie:) p. Ewa Nowak była naprawde świetnym nauczycielem, choc czasem dawała popalić, ale z czasem coraz bardziej ja doceniam szczególnie na tle innych pedagogów z tej szkoły....pozdrawiam:)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   

Odpowiedz do tematu Dodaj do serwisow: Bookmark and Share
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,22 sekundy. Zapytań do SQL: 12