www.balet.pl Strona Główna www.balet.pl
forum miłośników tańca

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Wacław Niżyński
Autor Wiadomość
Kasia G 
ADMINISTRATOR


Związek z tańcem:
krytyk
Wiek: 41
Posty: 4411
Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie Mar 30, 2014 11:04 pm   

to zresztą wyjątek z książki "Dziesięciu tańczących facetów'
_________________
Niech pamięta elita, że każda śmietanka na deser jest bita.
Lec
 
 
     
liliannaa 
Nowicjusz

Posty: 9
Wysłany: Wto Sie 12, 2014 8:18 am   

Gdzie można tę książkę dostać? :( Szukam jej od paru miesięcy i nigdzie nie ma :(
 
     
Kasia G 
ADMINISTRATOR


Związek z tańcem:
krytyk
Wiek: 41
Posty: 4411
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto Sie 12, 2014 9:03 am   

w Teatrze Wielkim - Operze narodowej bo to jej wydawnictwo, mozna kupić przez internet
http://www.granice.pl/ksi...-facetow,295518
_________________
Niech pamięta elita, że każda śmietanka na deser jest bita.
Lec
 
 
     
liliannaa 
Nowicjusz

Posty: 9
Wysłany: Czw Sie 14, 2014 2:14 pm   

Kasia G napisał/a:
w Teatrze Wielkim - Operze narodowej bo to jej wydawnictwo, mozna kupić przez internet
http://www.granice.pl/ksi...-facetow,295518


Dzięki, w poniedziałek będę w okolicach TW to spytam
 
     
Ali 
Koryfej


Posty: 828
Skąd: Warszawa
Wysłany: Sob Gru 13, 2014 1:02 pm   

Uwaga, uwaga!

Wyszła po polsku najnowsza, świetnie przetłumaczona, brytyjska monografia Niżyńskiego: Lucy Moore "Niżyński. Bóg tańca", Wydawnictwo Marginesy. Zbiera całymi garściami ze wszystkich możliwych źródeł i opracowań, w tym z nieznanej u nas autobiografii Bronisławy Niżyńskiej. Solidnie dokumentuje koleje życia i kariery, ale także wszelkie aspekty osobowości Wacława. I ani przez moment nie przynudza. Kupuje się ją np. w księgarni Prusa przy uniwersytecie, kosztuje 39.90 zł, a czyta się ją jednych tchem. Lektura obowiązkowa. Nakład pewnie nieduży, więc nie przegapcie, bardzo polecam.
_________________
Czucie i wiara silniej mówi do mnie niż... cokolwiek, i rzadko zawodzi.
 
     
Kasia G 
ADMINISTRATOR


Związek z tańcem:
krytyk
Wiek: 41
Posty: 4411
Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie Gru 14, 2014 4:07 pm   

Właśnie czytam. Co do świetnie przetłumaczona to bym polemizowała - wprawdzie dobrze sie czyta, język i narracja odpowiednia dla tak popularnie ujętej biografii (nie mam tu nic złego na mysli - jedynie to ze to nie ksiazka naukowa pełna biografia,a le opowieść o życiu Nizyńskiego która moze i powinien przeczytać każdy), natomiast czemu w tłumaczeniu pozostała Lidia Łopokowa zamiast Łopuchowej i stwierdzenia, ze "Fokin NAPISAŁ te partię (ten balet) specjalnie dla Nizyńskiego" nieco rażą (ale tylko nieco). Świetnie się czyta mimo to :)
_________________
Niech pamięta elita, że każda śmietanka na deser jest bita.
Lec
 
 
     
Ali 
Koryfej


Posty: 828
Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie Gru 14, 2014 11:04 pm   

Kasia G napisał/a:
... dobrze sie czyta, język i narracja odpowiednia dla tak popularnie ujętej biografii ... to nie ksiazka naukowa ... czemu w tłumaczeniu pozostała Lidia Łopokowa zamiast Łopuchowej i stwierdzenia, ze "Fokin NAPISAŁ te partię (ten balet) specjalnie dla Nizyńskiego" nieco rażą (ale tylko nieco). Świetnie się czyta mimo to :)

I to właśnie miałem na myśli Kasiu, pisząc o dobrym tłumaczeniu. Szczęście, że ta biografia jest ujęta przez Lucy Moore tak popularnie, co nie znaczy powierzchownie. Także dlatego czyta się ją lekko i z zainteresowaniem. A że nie jest "naukowa"? Może to i dobrze, bo nie męczy zbędnym balastem. Dlatego jej gładkość i przystępność przyjmuję jako walor, choć solidnego warsztatu naukowego trudno odmówić autorce, vide - celnie dobrane źródła w przypisach. Co do "pisania" baletów przez Fokina dla Niżyńskiego to bardzo prawdopodobne moim zdaniem. Podobnie jak wcześniej Petipa, pewnie i on pisał/opisywał/zapisywał jakoś swoje balety, a nawet tańce (libretta, scenariusze tańców, szkice choreografii, charakterów i zachowań postaci) na użytek kompozytorów lub podczas własnej analizy wybranej muzyki. O ile wiem, tak praktykuje się do dzisiaj, zanim jeszcze przechodzi się do komponowania choreografii i reżyserowania baletów "opowiadających". A co do przypadków typu Łopokowa zamiast Łopuchowa - to nie winiłbym za to tłumaczki, ale raczej :? niekompetencję Doroty Kozińskiej ujawnionej w charakterze konsultantki przekładu. Wielka szkoda, że nie powierzono tego zadanie np. :smile: Katarzynie Gardzinie, wtedy nie byłoby takich kwiatków. Tak czy tak, warto zainteresować się tą książką, tu się zgadzamy.
_________________
Czucie i wiara silniej mówi do mnie niż... cokolwiek, i rzadko zawodzi.
 
     
Kasia G 
ADMINISTRATOR


Związek z tańcem:
krytyk
Wiek: 41
Posty: 4411
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon Gru 15, 2014 10:44 am   

Ali, powyższym wpisem, którego mimo to nie pozwole sobie w żaden sposób naruszyć możesz spowodować, ze Pani Dorota znów się na mnie obrazi, z którego to powodu było by mi niezmiernie przykro, bo jej zasługi dla promocji i opisu sztuki tanca w Polsce są niepodważalne.

Oczywiście, nie miałam absolutnie na mysli że brak "naukowości" to wada bo inaczej się czyta i do inej grupy kieruje ksiazke naukowa, a do innej taka lekko popularną (co jak dobrze zauwazasz nie równa sie powierzchowności). Opis jest potoczysty i dostarcza nie tylko dużej ilości faktów, ale i odmalowuje koloryt epoki, o co w takich ksiazkach chodzi. Lektura wciąga i mozna ją smiało polecać
_________________
Niech pamięta elita, że każda śmietanka na deser jest bita.
Lec
 
 
     
Ali 
Koryfej


Posty: 828
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto Gru 16, 2014 12:09 am   

Kasia G napisał/a:
... możesz spowodować, ze Pani Dorota znów się na mnie obrazi, z którego to powodu było by mi niezmiernie przykro, bo jej zasługi dla promocji i opisu sztuki tanca w Polsce są niepodważalne...

A mówią, że :smile: "obrażają się tylko służące, albo baby z magla". Ale serio rzecz ujmując, nie chciałbym w żadnym stopniu podważać zasług p. Doroty dla promocji sztuki tańca - chwała jej za to. Byłoby jednak dobrze, gdyby wykazywała więcej wiedzy, zrozumienia i wyczucia wobec baletu, skoro zabiera też czasem głos na jego temat. Co nie było dotąd niestety jej :? najmocniejszą stroną, nie tylko zresztą w kontekście czasów i środowiska Wacława Niżyńskiego.
_________________
Czucie i wiara silniej mówi do mnie niż... cokolwiek, i rzadko zawodzi.
 
     
Dominik1974 
Nowicjusz


Związek z tańcem:
miłośnik
Wiek: 44
Posty: 5
Skąd: Police k/Szczecina
Wysłany: Czw Sty 05, 2017 9:18 pm   

Niżyński powiedział:
"Mam ochotę ułożyć taki balet, gdzie wszystko byłoby wyrażone nie skokami i piruetami, lecz ruchem każdego palca, drgnieniem [...] mięśni, gdzie przed ludzkim ciałem odkryły by się nieograniczone możliwości".

Cytat za: Wiera Krasowska "Niżyński" PIW, Warszawa 1978, str. 130.


O Niźyńskim są dostąpne w Polsce 4 ksiąźki:
Poza cytowaną powyźej pozycją Niekrasowej: dwa wydania "Dzienników" autorstwa samego Wacława, 2 wydania (w tym skrócone): "Gdy rozum śpi, a w mięśniach rodzi się obłęd" Tadeusza Nasierowskiego i najnowsza "Niźyński: Bóg tańca" Lucy Moore. Wszystkie dostępne na Allegro.

Kiedy przetłumaczona będzie na nasz język biografia Bronisławy Niźyńskiej?

Moim zdaniem zaprezentowane we wcześniejszej wiadomości 3 filmiki z Niźyńskim są raczej nieprawdziwe?
Szczegílnie w Popołudniu Fauna Bronisława wygląda szrucznie - dwuwymiarowo komputerowo.
A moźe doźyliśmy czasów źe moźemy zobaczyć prawdziwego Niźyńskiego w tańcu? Jednak nie wierze.
_________________
Dominik
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   

Odpowiedz do tematu Dodaj do serwisow: Bookmark and Share
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,14 sekundy. Zapytań do SQL: 13