www.balet.pl Strona Główna www.balet.pl
forum miłośników tańca

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Kopciuszek w Operze Śląskiej
Autor Wiadomość
Torin 
ADMINISTRATOR


Związek z tańcem:
miłośnik baletu :)
Wiek: 51
Posty: 1577
Skąd: ja się tu wziąłem ??
Wysłany: Pon Cze 02, 2014 12:44 am   Kopciuszek w Operze Śląskiej

Witam

Końcówka sezonu zdominowana została przez Warszawską premierę Don Kichota. I słusznie bo jak można choćby tu na forum przeczytać, wydarzenie to zacne i wielkiej wagi artystycznej i pewnie nie tylko.
Ale jako, że mnie bliżej na Śląsk to wybrałem się na premierę Kopciuszka :)
(No prawie na premierę - bo było to bodajże trzecie przedstawienie ;)
Co ważne - dla nas forumowiczów, tytułowa role tańczyła nasza (była) forumowiczka - melaniak - to już jej druga główna rola w Operze Śląskiej po Juli w Romeo i Juli.
Nie sprawdzałem, czy w tym sezonie będą jeszcze jakieś spektakle, ale wybrać się warto !
Akcja spektaklu przeniosiona jest do współczesności, książę nie jest księciem tylko biznesmenem. Kopciuszek na bal przybywa nie jako tajemnicza piękna nieznajoma ale jako ... kelnerka :) Dzieje się.
Jakie są moje pierwsze wrażenia ?
Dobre ale ....
Trochę mało tańca w tańcu. Jakby nieco zbyt hmmm rzadka choreografia. Tancerze nie za wiele sobie potańczyli. Kopciuszek bardziej ładnie zagrał niż zatańczył. Bardzo ładny duet ale trochę mało tańca :|
Jedna rzecz a właściwie postać nie leżała mi całkowicie. Książę/biznesmen - słaaaabo dobrany, słabo zatańczony. W dodatku zamiast biznesmena to trochę jakiegoś gogusia przypominał - ale to już kwasja kostiumu niezbyt trafionego.
Fajne siostry, świetna macocha to na pewno mocne punkty całości. Smaczny króliczek wychodzący z tortu.
Zdecydowanie mile spędzone chwile w teatrze !
Chętnie podyskutuje z kimś kto też widział przedstawienie, a może zdarzy się cud i melaniak powróci na forum choć na chwilkę i wstawi zdjęcia choćby z próby generalnej jak uczyniła to podczas premiery Romea i Juli ?? Któż to wie - wiara podobno góry przenosi ;)

Torin
_________________
Statler - Świetny jest ten spektakl. Leczy moje dolegliwości.
Waldorf - A co ci dolega ?
Statler - Bezsenność !!!
 
 
     
lj 
Adept Baletu


Wiek: 22
Posty: 235
Wysłany: Pon Cze 02, 2014 1:45 am   

Chciałam się wybrać, ale nie było już miejsc. Przedstawień było jakoś tylko trzy. Trochę to smutne biorąc pod uwagę, że jeżeli balet już występuje w Śląskiej, to głównie w tygodniu w godzinach przedpołudniowych jako przedstawienia dla dzieci. A tu akurat coś nowego, a tak mało. Może w przyszłym sezonie wznowią?
Wraz z kilkoma dziewczynami nagrałyśmy na schodach Opery krótki filmik (który Opera zamieściła na swojej stronie na facebooku i kanale youtube https://www.youtube.com/watch?v=Fffz7nMD2bQ ), w którym pokazujemy, ze ludzie chcą oglądać balety, ale nie mają tu aż takiej możliwości niestety... a szkoda!

Ale trochę zeszłam z tematu. Z ciekawości- czy na spektaklu grała orkiestra? Słyszałam, że kiedyś przy okazji Romea i Julii muzyka nie była grana przez orkiestrę i dla mnie jako muzyka jest to nie do pomyślenia... :)
 
     
Torin 
ADMINISTRATOR


Związek z tańcem:
miłośnik baletu :)
Wiek: 51
Posty: 1577
Skąd: ja się tu wziąłem ??
Wysłany: Pon Cze 02, 2014 10:32 am   

No tak sprawdziłem na stronie Opery i w sumie były cztery przedstawienia, w tym jedno wyjazdowe w Teatrze Śląskim (ciekawe, czy tam większa scena niż w Bytomiu - bo scena bytomska maaaaleńka, a w zasadzie to głownie wąska, ciężko rozwinąć jakąś bardziej spektakularna akcję :) ).
Ja "załapałem" się na ostatniego Kopciuszka, też jakby adresowanego bardziej do dzieci - w sumie głównie przez fakt próby zrobienia wprowadzenia dla młodszych miłośników sztuki baletowej. Wytłumaczenia dlaczego nie ma księcia itp itd. Jak zwykle takie akcje fajnie wyglądają na etapie planowania, na etapie realizacji już gorzej :) Panią choreograf skutecznie zagłuszały tabuny widzów wchodzących wychodzących siadających wstających itp itd ...
Ale to szczegóły.
Faktem jest, że jak wszędzie - może poza warszawą - spektakli baletowych jest za mało !
Nie rozumiem czemu bo zawsze są komplety ...
Ale do ad-remu :)
Orkiestra grała - i to całkiem dobrze! Zasługa to pewnie dyrygenta, miałem wrażenie, że Pan Dziewięcki dobrze panuje nad zespołem. (Znów dygresja, pierwszy raz byłem w Operze Śląskiej i zdziwiła mnie siatka rozpięta nad częścią orkiestry najbliższą scenie, pewnie po to coby w sytuacji gdy któryś z tancerzy zbyt się hmmm rozpędzi nie zrobił zbyt dużego rozgardiaszu ).
Dla ścisłości nadmienię jeszcze, że forumowa melaniak to Aleksandra Ulewicz, która zdaje się, miała ostatnio jakąś nieładna kontuzję. Ale dobrze, że wraca na scenę!
A co do waszego filmu to kurcze świetna sprawa ! Może kiedyś doczekamy się, dyrekcji oper przychylniejszym okiem spoglądających na baletomanów :)

Torin
_________________
Statler - Świetny jest ten spektakl. Leczy moje dolegliwości.
Waldorf - A co ci dolega ?
Statler - Bezsenność !!!
 
 
     
Kasia G 
ADMINISTRATOR


Związek z tańcem:
krytyk
Wiek: 41
Posty: 4411
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon Cze 02, 2014 11:02 am   

lj - świetna akcja z tym filmikiem - puszczam w obieg! Uwierz, ze my w Warszawie tez narzekamy na ... mało baletu :) apetyt rosnie w miarę jedzenia, a stolica, zwłaszcza ta baletowa, w moim wieku i starsza jest przyzwyczajona do naprawdę sporej ilości spektakli baletowych swego czasu. Dzis i tak jest lepiej niż 5-7 lat temu, ale niedosyt pozostaje, gdy np. jakis tytuł idzie trzy razy, a człowiek jest wtedy w delegacji i musi rok czekac aż zobaczy nowe przedstawienie... bo się nie załapał...
taki mały off-top, ale pośrednio związany z powyższymi wpisami
_________________
Niech pamięta elita, że każda śmietanka na deser jest bita.
Lec
 
 
     
lj 
Adept Baletu


Wiek: 22
Posty: 235
Wysłany: Pon Cze 02, 2014 11:43 am   

Akurat to o tyle dziwi, że właśnie tak jak wspomniał Torin- trzy czy cztery spektakle, a na wszystkie komplet miejsc. Czyli jak są wieczorem przedstawienia, to są na nie chętni- i to dość sporo. Dlatego tego nie rozumiem. I mówi to osoba, która się uczy na profesjonalną... śpiewaczkę, czyli teoretycznie sytuacja taka jaka jest powinna mi pasować. Otóż nie. Zaniedbywanie jednej sztuki nie pomaga tej drugiej. Szczególnie, że jeśli chodzi o opery, to jednak wolę transmisje z MET, ale dlaczego... cóż, tu można dyskutować, ale to już nie miejsce i temat na to :) .
Chciałam tylko zauważyć, że nic nie wskazuje na to, żeby nie było chętnych na spektakle baletowe, stąd tez ta sytuacja jest taka trochę dziwna... smutne jest tez to, że jak na przykład w święta chciałam się wybrać na "Dziadka do orzechów", to większość spektakli było właśnie w tygodniu o 11.

Ale nic, dziękuję za wrzucenie "dalej" filmiku i czekam na relacje ze spektaklu, może ktoś jeszcze był i ma jakieś nagrania/zdjęcia, bo ciekawa jestem jak to wyglądało :) .

EDIT:
Zapomniałam dopisać- z tego co pamiętam w Teatrze Wyspiańskiego tez scena nie jest za duża, chociaż chyba minimalnie większa niż w Operze (chociaż pamięć może mnie zwodzić. Jednak dużej różnicy raczej nie ma).
 
     
Torin 
ADMINISTRATOR


Związek z tańcem:
miłośnik baletu :)
Wiek: 51
Posty: 1577
Skąd: ja się tu wziąłem ??
Wysłany: Pon Cze 02, 2014 12:53 pm   

Co do scenografii, to za scenografie robiły głownie światła.
Za to piękny był filmowy przerywnik ze sceny zgubienia pantofelka - naprawdę fajne.
Kostiumy niektóre udane niektóre mniej - szczególnie nie leżał mi kostium księcia/biznesmena :)
Kostiumy Kopciuszka 2 na 3 udane.
Pierwszy nie zbyt - hmmm miał tendencje do pogrubiania postaci.
Za to kostium kelnerki i finałowy bardzo udane !

Torin
p.s.
Wysłałem delikatne zapytanie do odtwórczyni głównej roli - może ta droga uzyskamy jakieś zdjęcia. Ja ze swojej strony zdjęć nie robiłem, po pierwsze primo nie wolno :twisted: po drugie primo miałem niezbyt korzystne miejsce :)
_________________
Statler - Świetny jest ten spektakl. Leczy moje dolegliwości.
Waldorf - A co ci dolega ?
Statler - Bezsenność !!!
 
 
     
Torin 
ADMINISTRATOR


Związek z tańcem:
miłośnik baletu :)
Wiek: 51
Posty: 1577
Skąd: ja się tu wziąłem ??
Wysłany: Czw Cze 05, 2014 9:11 pm   

Dopowiadam w osobnym poście, coby był widoczny.
Zdjęć z tego Kopciuszka na razie nima nawet sam Kopciuszek, więc i my malutcy mieć ich nie będziemy.
Jak się pojawia, to będziemy mieli.
Howgh

Torin
_________________
Statler - Świetny jest ten spektakl. Leczy moje dolegliwości.
Waldorf - A co ci dolega ?
Statler - Bezsenność !!!
 
 
     
lj 
Adept Baletu


Wiek: 22
Posty: 235
Wysłany: Pią Cze 06, 2014 12:37 pm   

Na stronie Opery pojawiły się wczoraj zdjęcia: http://opera-slaska.pl/kopciuszek-5/

Mam nadzieję, że wznowią w przyszłym sezonie, bo aż mnie zaciekawiło. Osobiście wolę "klasyczne" wersje, ale może ta zmiana wyszła baletowi na dobre...
 
     
Torin 
ADMINISTRATOR


Związek z tańcem:
miłośnik baletu :)
Wiek: 51
Posty: 1577
Skąd: ja się tu wziąłem ??
Wysłany: Nie Cze 08, 2014 4:20 pm   

Na pewno wznowią - aż tak źle nie myślą, żeby przygotowywać spektakl, kostiumy, scenografię tylko na cztery przedstawienia :)
Tylko kiedy wznowią ?
Byle nie pod koniec sezonu :)

Torin
_________________
Statler - Świetny jest ten spektakl. Leczy moje dolegliwości.
Waldorf - A co ci dolega ?
Statler - Bezsenność !!!
 
 
     
lj 
Adept Baletu


Wiek: 22
Posty: 235
Wysłany: Nie Paź 19, 2014 11:02 am   

Udało mi się (właściwie to przypadkiem) zobaczyć "Kopciuszka", tak wiec piszę świeże wrażenia:

Ogólnie jako całość balet był całkiem przyjemny w odbiorze. Często też śmieszny- głownie ze względu na złe siostry Kopciuszka i (tu wielki ukłon) na prawdę świetnie ukazaną (oczywiście, aż do przesady) Macochę. Były bardzo fajne smaczki jak film- szczególnie dla mnie jako Bytomianki było to o tyle ciekawe, że widzi się miejsca, które się doskonale zna- od razu odbiór "bajki" staje się inny.

Kopciuszek faktycznie niewiele potańczył w trakcie spektaklu. Głównie w pierwszym akcie, ale i tu więcej tańczyły siostry niż tytułowa bohaterka. Czy to dobrze? To już raczej zależy co kto oczekuje od spektaklu- więcej tańca czy aktorstwa.

Troszkę przeszkadzało mi to, że nie było jakiegoś "budowania" relacji między Kopciuszkiem a Biznesmenem "Księciem" Maksem. Tak jakby nie zwracał uwagi na Kopciuszka przez cały bal, a na końcu "o, to teraz będziemy tańczyć".

Co do strojów to cóż... teoretycznie miało być coś na wzór nowoczesnej metropolii, ale w większości wyszedł efekt Kapitolu z Igrzysk Śmierci- takie bardzo przerysowane, troszkę przerost formy nad treścią w tym względzie. Trochę rozumiem to w przypadku Macochy i Sióstr, gdzie owa "kiczowata groteskowość" była jakby wymagana do oddania charakteru, ale jakoś u reszty mi to nie pasowało. Za to strój przyjaciela księcia był dość udany- właśnie taki po prostu... garnitur. Stroje Kopciuszka uważam za najładniejsze- myślę, że dość dobrze oddawały charakter postaci. Ale strój księcia na balu... to chyba największy zgrzyt, srebrno-świecące coś, przepraszam za porównanie, ale bardziej mi przypominało kogoś kto zajmuje się disco-polo, a nie biznesem... :)

Co do tańca a aktorstwa- mi się to mocne pomieszanie podobało. Czasami tylko odczuwałam, trochę za dużo się działo na raz i trudno było się skupić na Kopciuszku, który gdzieś tam z tyłu coś robił i co prawdopodobnie było dla fabuły ważniejsze niż to co się dzieje "z przodu" sceny.

Oprócz dużego plusu za rolę Macochy (z resztą zagraną do samego końca- nawet w czasie ukłonów) dobre wrażenie robił tez Przyjaciel Księcia- niestety nie wiem jaka była obsada, ale widać było po tancerzu, że ma największą swobodę na scenie, zarówno w tańcu jak i w aktorstwie czuć było największa naturalność spośród obsady.

Ale mimo pewnych małych minusów przedstawienie mi się podobało, myślę, że warto się wybrać i zobaczyć samemu taką niekonwencjonalną wersję. Mam nadzieję, że wystawią w Oprze Śląskiej jeszcze jakieś balety (o innej godzinie niż 11 w tygodniu roboczym, jak chciałam w zeszłym roku iść na Dziadka do Orzechów to był problem o późniejszej się wybrać... :) ).

P.S. Byłam na spektaklu o 17 i tak ilość dzieci była duża- nie wiem czy to zawsze tak jest, ale ciągłe pytania dookoła (i to niezbyt cicho) "a kiedy będzie książę?" "a to jest wróżka?" były irytujące... nawet moja siostrzenica (lat 7!) powiedziała, że ją to denerwowało. Ale to tylko taka moja mała dygresja :)
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   

Odpowiedz do tematu Dodaj do serwisow: Bookmark and Share
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,2 sekundy. Zapytań do SQL: 13