www.balet.pl Strona Główna www.balet.pl
forum miłośników tańca

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Malarstwo i taniec
Autor Wiadomość
Sagittaire 
Pierwszy Solista

Wiek: 35
Posty: 2809
Wysłany: Sob Kwi 16, 2011 5:47 pm   Malarstwo i taniec

Gdzieś był chyba taki temat ale nie moge znalesc... W kazdym razie co sadzicie o tych obrazach???????:
W załaczeniu reportaż z wernisażu malarstwa o tematyce flamenco, który odbył się w kwietniu 2010 roku w "Galerii Panorama" Krakowskiego Centrum Konferencyjnego - Dwór w Tomaszowicach. Wernisaż wystawy Renaty Brzozowskiej i Romy Rymszewicz-Ranz

http://www.youtube.com/watch?v=aopkCJlyUAo
 
     
jurecq 
Adept Baletu


Związek z tańcem:
irlandzkim (luźny)
Posty: 241
Wysłany: Sob Kwi 16, 2011 8:21 pm   

http://www.brzozowska-art...e-flamenco.html tu sa obrazy, strona dziala dosc dziwnie, ale da sie ogladac. jesli chodzi o mnie to moge powiedziec ze mi sie podobaja i jest to kawalek niezlego malarstwa, choc - jak sie to mowi - nie urywa ono tego miejsca gdzie plecy traca swoja szlachetna nazwe.
 
     
Sagittaire 
Pierwszy Solista

Wiek: 35
Posty: 2809
Wysłany: Sob Kwi 16, 2011 9:44 pm   

TAK???? przyznam szczerze, ze głównie właśnie na Twoja i Inaenki opinie czekałam i mnie zdziwiła, bo mi tam czegos brakuje i jezeli chodzi o przekaz i o technikę. Z tym, ze ciężko chyba uchwycic ruch i cały ten taneczny zamęt. kojarzycie jakies obrazy, gdzie ruch by lepiej wyrazony?
 
     
inaenka 
Koryfej


Związek z tańcem:
bliski
Posty: 762
Skąd: Manchester
Wysłany: Sob Kwi 16, 2011 10:49 pm   

Moja opinia Cię interesowała? O łał :) (po chwili - Aha! Bo flamenco!?)
Coś mi się wydaje, ze wypowiadałam się gdzieś na temat tych obrazów. Dziwne są dla mnie w odbiorze - technika powinna nadać im mocy a tymczasem spłaszcza przekaz, nie wiem czy bardziej chodzi o taniec czy tancerki, ale ani jedno ani drugie nie przemawia do mnie w sposób autentyczny. Nie wiem czemu - przysięgam, nie wiem, ale spod gruntu wyziera mi słowo "kicz" - z całym szacunkiem dla autorki, próbuje sobie to wyjaśnić , ale jakoś nie mogę :(

Może nie lubię dosłowności? http://grafdan.w.interia.pl/malarstwo.html - zobacz "Symfonię' i "Taniec", to do mnie szybciej przemawia.
W ogóle współczesne, abstrakcyjne, lekko surrealistyczne nawet, malarstwo chyba wolę (dosłowne to można robić zdjęcia ;) )
Jedynie zarys ciała, niedbała linia, która wyraźnie ukazuje nie tylko ruch, ale również intencję, stan ducha tancerza i to bez pokazania twarzy o - to lubię :)

na przykład: http://www.bimago.com/pai...blue-dance.html

Musi być coś bardzo szczególnego w 'tanecznych' obrazach realistycznych, żeby zwróciło moją uwagę i żebym zapragnęła taki mieć na ścianie :)
_________________
""While I dance I can not judge, I can not hate, I can not separate myself from life. I can only be joyful and whole. This is why I dance."
- Hans Bos

-------------------------------------------------------
 
     
jurecq 
Adept Baletu


Związek z tańcem:
irlandzkim (luźny)
Posty: 241
Wysłany: Nie Kwi 17, 2011 7:15 am   

ja ogladalem nie tylko te z flamenco - ogolnie te obrazy sa bardzo malarskie (ale wszystkie malowane identycznie) i do kiczu jednak im daleko (choc portrety sa raczej slabe i widac ze malowane z niewlasciwych zdjec), a trafienie w gust i oczekiwanie danego odbiorcy to zdecydowanie inna sprawa i nie licze na to ze urodzi sie taki co wszystkim dogodzi. koniec koncow - fajne, ale bez rewelacji.

kicz mamy np tu: http://www.artoflegendind...ng-p-23311.html no i oczywiscie wszedzie w miastach gdzie na ulicy sprzedaje sie 'obrazy', a tematyki tanecznej tam niestety nie brakuje... w ogole jest to temat ktory jest podatny na kiczowatosc i trzeba miec duza swiadomosc artystyczna zeby w ten kicz nie popasc. troche jak z zachodem slonca - da sie namalowac zeby nie byla to tandeta, ale naprawde bardzo niewielu sie to udaje...

sam sie moze kiedys zmierze z tancerka flamenco, juz kiedys to planowalem.
 
     
eventail 
Adept Baletu


Związek z tańcem:
miłośnik i uczeń
Wiek: 28
Posty: 89
Wysłany: Nie Kwi 17, 2011 10:13 am   

Ciekawym połączeniem malarstwa i tańca są zdjęcia tancerzy Art Color Balet. Podczas występu tancerze tańczą wymalowani od stóp do głów farbami do ciała. Mam o nich album nawet, bardzo ciekawa pozycja i na pewno ucieszy oko. ;) A tu jest ich strona:
http://www.baletcolor.pl/
 
     
Sagittaire 
Pierwszy Solista

Wiek: 35
Posty: 2809
Wysłany: Nie Kwi 17, 2011 10:34 am   

Inaenko - nie tylko dlatego :D ; generalnie - jak zauważyłaś - lubię Cię czasem podpytac na różne tematy, nie tylko flamenko, tez np Portman, czy pas de chat... I dobrze zrobiłam zresztą pytając Cię, bo czułam, że możesz miec podobne zdanie. Te obrazy z linków Twoich bardzo mi sie spodobały. Coś w sobie mają. Bardziej oddaja istote tańca, a oprócz tego są jakieś bardziej mi odpowiadające. Taki na ścianie może bym i sobie powiesiła.

Z tym, ze kiczem bym obrazów tej artystki chyba nie nazwała. Widac jakiś warsztat, jakąś fascynację tańcem. Mi one nie odpowiadają na tyle, żebym sobie jeden kupiła ale ja akurat nie jestem żadnym wyznacznikiem dobrego gustu w malarstwie...:) - ot mogę tylko powiedziec subiektywne wrażenie.
Przede wszystkim widac jednak róznicę miedzy tym kiczem, ktory przywołał Jerzy, a tymi obrazami, z których przenika jakas technika, jakaś fascynacja tańcem, jakieś przetransponowanie flamenco, jakaś mysl i jakis gust artystki. Może takie niedopowiedzenie mi się nie do konca podoba ale tak jak mówie, ja nie jestem w tym temacie żadnym autorytetem.

Nie wiem jak się uda zrealizowac plany ale mam wrazenie, ze jakbys Jerzy namalowal kiedys tancerke, to chyba bardziej by to mnie trafilo niz to flamenco.

Malowani tancerze super:):):)- kiedys , dawno temu cos takiego widziala w jakims spektaklu ale jakos za Chiny nie moge sobie przypomniec w jakim....
 
     
inaenka 
Koryfej


Związek z tańcem:
bliski
Posty: 762
Skąd: Manchester
Wysłany: Nie Kwi 17, 2011 11:00 am   

Ależ czy ja nazwałam te obrazy kiczem? Nie!
Napisałam:
Cytat:
Nie wiem czemu - przysięgam, nie wiem, ale spod gruntu wyziera mi słowo "kicz" - z całym szacunkiem dla autorki, próbuje sobie to wyjaśnić , ale jakoś nie mogę
- całkiem subiektywnie, mówiąc tylko od siebie zaznaczając, że trudno mi to wyjaśnić, wyczuwam lekką kiczowatość gdzieś w tle. No to chyba jest różnica, prawda? Jerzy napisał, że do kiczu im jednak daleko - jakby na to popatrzyć tak jak na moje słowa, to według Jerzego, mimo odległości, są na tej drodze :P

Może. Może dlatego, że malowane są z nieodpowiednich zdjęć, jak zauważył Jerzy?
Może dlatego że wyglądają jakby w założeniu miały chwycić odbiorcę za oko/serce natychmiast? a ja nie lubię 'sztuki instant', jestem bardziej wymagająca. Ona musi mnie wciągać, kazać mi myśleć, szukać drugiego dna, czytać między wierszami, plamami...

Przykład Jerzego na kicz, nie mieści się w ogóle w moim rozumieniu malarstwa jako sztuki (po zobaczeniu tego ciężko mi śniadanie teraz przełknąć ;) )
_________________
""While I dance I can not judge, I can not hate, I can not separate myself from life. I can only be joyful and whole. This is why I dance."
- Hans Bos

-------------------------------------------------------
 
     
Sagittaire 
Pierwszy Solista

Wiek: 35
Posty: 2809
Wysłany: Nie Kwi 17, 2011 12:14 pm   

ależ ja nie napisałam, ze dla Ciebie te obzazy sa kiczem :) - padło w wypowiedzi Jerzego i Twojej gdzies miedzy wierszami czy nie słowo kicz, więc się odniosłam, czy dla mnie jest kiczem, pisalam o sobie, nie o innych:).
Generalnie moj główny zarzut to ten, ze nie podoba mi sie sposób podejścia do tematu, próba spotęgowania wrazenia dynamiki, ruchu. Mam wrażenie, ze jest tu lekka przesada. Chodzi mi o malowanie tych rozmazan, czy jak to sie nazywa, tych jakby wirujących cząstek materii, mających pogłębic wrazenie ruchu. to jest dla mnie główna wada tych obrazów.
 
     
jurecq 
Adept Baletu


Związek z tańcem:
irlandzkim (luźny)
Posty: 241
Wysłany: Nie Kwi 17, 2011 4:14 pm   

Cytat:
Przykład Jerzego na kicz, nie mieści się w ogóle w moim rozumieniu malarstwa jako sztuki

kicz w ogole nie miesci sie w pojeciu sztuki... probuje bardzo usilnie ja udawac ale nia nie jest i dlatego jest kiczem.

zdjecia na wzor do malowania trzeba umiec dobrac - jezeli artysta maluje z tego co mu sie nawinie to niestety to widac. widac tez jak wybiera/robi je celowo pod swoim katem malarskim. wtedy jego sztuka jest spojna formalnie. ta nie jest (jesli nie liczyc ze wszystko jest malowane identycznie)

Cytat:
jakbys Jerzy namalowal kiedys tancerke, to chyba bardziej by to mnie trafilo niz to flamenco.

nie mow 'hop' (; jak namaluje to wtedy ocenisz (:
 
     
Sagittaire 
Pierwszy Solista

Wiek: 35
Posty: 2809
Wysłany: Nie Kwi 17, 2011 5:00 pm   

jurecq napisał/a:
zdjecia na wzor do malowania trzeba umiec dobrac - jezeli artysta maluje z tego co mu sie nawinie to niestety to widac.


Szczerze mówiąc nie sadze, żeby tu Jerzy chodziło o zdjęcia, bo z tego co kojarze, to ta artyska ma swobodny dostep do najlepszych tancerzy...(też na żywo) a mimo wszystko wychodzi co wychodzi... sądzę, ze tu problemem nie sa złe zdjęcia i malowanie tego, co się trafi, tylko wykonanie.
 
     
jurecq 
Adept Baletu


Związek z tańcem:
irlandzkim (luźny)
Posty: 241
Wysłany: Nie Kwi 17, 2011 5:05 pm   

mialem na mysli dzial 'portrety' - raczej wszystkie sa malowane z kiepskich zdjec.
 
     
Sagittaire 
Pierwszy Solista

Wiek: 35
Posty: 2809
Wysłany: Nie Kwi 17, 2011 5:18 pm   

ja myslalam caly czas o tanecznych.

podoba Ci sie to rozmazywanie farby i ta cala nieostrośc?
 
     
jurecq 
Adept Baletu


Związek z tańcem:
irlandzkim (luźny)
Posty: 241
Wysłany: Nie Kwi 17, 2011 6:13 pm   

nie podoba mi sie to ze wszystko jest malowane identycznie, sam sposob malowania jako taki jest ciekawy tylko szkoda ze jest jedynym stosowanym.

nie ma tu kontrastow sposobu kladzenia farby - wszystko jest tak samo. co jest atutem tej malarki jest jednoczesniej jej przeklenstwem bo swobode w malowaniu ma i chyba tylko jeden pedzel... traktowanie wszystkich elementow obrazu tak samo jest w pewnym sensie cecha kiczu, tylko ze w kiczu wszystko jest czesto malowane najdokladniej jak sie da. tu zastosowano inna forme, dosc zgrabna wizualnie i akceptowalna przy 5 czy 10 obrazach, ale jak juz widze 20sty dokladnie taki sam to nie mam ochoty ogladac 21go.
 
     
inaenka 
Koryfej


Związek z tańcem:
bliski
Posty: 762
Skąd: Manchester
Wysłany: Nie Lis 25, 2012 7:43 pm   

Było już o Zinaidzie Serebriakovej? W swoich obrazach, oprócz subtelnego, "degasowskiego" piękna, przekazała kawał historii baletu - na jej obrazach pojawiają się - Pavlova, Danilova, Balnchine, Fokina, Lifar. Autentyczni tancerze, kostiumy, klimat, to wszystko w niezwykły sposób niemal przenosi w czasie.
http://balletomanos.com/2...una-degas-rusa/
_________________
""While I dance I can not judge, I can not hate, I can not separate myself from life. I can only be joyful and whole. This is why I dance."
- Hans Bos

-------------------------------------------------------
 
     
Olimpia 
Koryfej


Związek z tańcem:
tancerz, choreograf
Wiek: 31
Posty: 808
Skąd: Koszęcin
Wysłany: Wto Lis 27, 2012 8:48 am   

Piękne obrazy! Wiera Fokina wspaniała szczególnie! Dzięki inaenka :)
_________________
Nikt nie zobaczy łez przez wnętrze płynących i nikt nie usłyszy skargi z warg zaciśniętych głucho.
 
     
w. 
Nowicjusz


Związek z tańcem:
miłośniczka
Wiek: 26
Posty: 40
Skąd: koło Wa-wy
Wysłany: Wto Lis 27, 2012 3:09 pm   

Pozwolę sobie dołączyć do tego ciekawego tematu :)

Odnośnie p. Brzozowskiej to do mnie również nie do końca przemawia jej malarstwo. Samą technikę oceniam jako dość ciekawą, ale zdaje się, że ta pani nie do końca umie się nią posługiwać albo nie ma dobrego pomysłu na obraz. W kategorii tańca znalazłam tylko kilka obrazów, które w pewien sposób mnie zainteresowały i które byłabym w stanie powiesić na ścianie 1 2 3, a także które moim zdaniem (szczególnie nr 3) są w stanie ukazać ruch w połączeniu z dobrze współgrającymi kolorami, oddającymi charakter tancerki czy tańca. Natomiast portrety w ogóle do mnie nie przemówiły, akty również średnio. Jak napisał Jerzy, można sobie pooglądać, ale bez rewelacji. Poza tym zgodzę się, że malowanie wszystkich obrazów tą samą techniką jest nudne (dla widza).

Obrazy Zinaidy Serebriakovej bardzo mi się podobają tak samo jak ciekawy pomysł z malowaniem ciał tancerzy. Chciałabym pójść na takie przedstawienie.

A co sądzicie o tej polskiej malarce (może już wam znanej), Wandzie Badawskiej-Twarowskiej, która także inspiruje się tańcem i spektaklami z TW-ON?
Galeria

Mnie szczerze mówiąc nie poruszają jej 'dzieła'...
_________________
"Gdzie nie ma serca,
tam muzyka istnieć nie może"
"Taniec jest muzyką dla oczu"
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   

Odpowiedz do tematu Dodaj do serwisow: Bookmark and Share
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,19 sekundy. Zapytań do SQL: 12